Nigdy nie pisałam, na tego typu forach wiec nawet nie wiem jak zacząć ten wpis.. Pisze bo proszę o rade, wsparcie ..
Mam 25 lat i parę nie udanych związków za sobą. Nieudane związki nauczyły mnie aby się nie poddawać i iść do przodu z każdego z nich coś pozytywnego wywnioskowałam i starałam się zmieniać siebie. Ale ten ostatni ( który skończył się dwa dni temu ) trochę mnie załamał. Nie trwało to długo, ale było wystarczające żeby poczuć się bezpiecznie i przyzwyczaić do NIEGO, jego nawyków, faktu ze jest, dobrych rad... Przyzwyczajałam się trochę na sile bo chciałam znaleźć już TEGO JEDYNEGO. Chciałam się mocno ustatkować, ale nie być z byle kim pokochać go. Wmówiłam sobie ze to ten, ze będę z nim mieszkać, ze dzieci, ze jest idealny ( pasujemy do siebie ). W sumie z tym pasujemy do siebie tak było bo: on kończył moje zdania, myślał tak jak ja, lubił to samo... Dwa dni temu, kiedy przyjechałam do niego powiedział mi ze to koniec bo : on nie tęskni tak jak powinien tęsknic, ten związek jest fajny("taki normalny") ale nie idealny (nie taki jak on by chciał ) i ze czuje ze to nie ma sensu bo mnie nigdy nie pokocha. Załamał mi się świat bo sobie go wmówiłam byłam pewna , bo chciałam już być pewna. Wiem ze to nie koniec świata i ze ludzie maja ogromne problemy a ten mój to takie małe ziarenko, wiem ze chce o NIM szybko zapomnieć i iść na przód. Tylko jak ? Mój problem to strach przed byciem samym, nie mam w domu wsparcia wiec szukam go w mężczyźnie który będzie ze mną. Nie mam siły na szukanie kogoś... chce nauczyć się być sama i się już tego nie bać ... Ale nie wiem od czego zacząć ... jak sprawić by szybko zapomnieć i skupić się na sobie i na tym ze nie szukam nikogo na siłę ( jak to wcześniej zrobiłam, w sumie za każdym razem) Lubie siebie i akceptuje, w tym nie leży sedno problemu. Boje się samotności i tego ze nie będę miała wsparcia.
Być silną i nie poddawać się - poszukiwanie siebie
Re: Być silną i nie poddawać się - poszukiwanie siebie
Ciężko jest ''wyleczyć się'' z miłości, gdy przeżywamy ogromny zawód. Naprawdę bardzo Ci współczuję.
Jak to mówią - czas jest dobrym lekarstwem na wszystko, leczy rany.
Jedynym i chyba skutecznym, dlatego na pewno go potrzebujesz.
Myślę, że powinnaś teraz skupić całą uwagę na sobie. Znaleźć sobie zajęcie, coś co oderwie Cię od myślenia o tym człowieku. Praca, hobby, pasja. To zawsze pomaga złagodzić ból po rozstaniu, ponieważ nie ma się tego czasu, aby rozmyślać...
Jak to mówią - czas jest dobrym lekarstwem na wszystko, leczy rany.
Jedynym i chyba skutecznym, dlatego na pewno go potrzebujesz.
Myślę, że powinnaś teraz skupić całą uwagę na sobie. Znaleźć sobie zajęcie, coś co oderwie Cię od myślenia o tym człowieku. Praca, hobby, pasja. To zawsze pomaga złagodzić ból po rozstaniu, ponieważ nie ma się tego czasu, aby rozmyślać...
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Być silną i nie poddawać się - poszukiwanie siebie
Jesteś jeszcze młoda
więc masz czas, skup się całkowicie na sobie, zainwestuj w siebie, zrób jakieś kursy, szkolenia, spróbuj zapomnieć, czas wyleczy rany, uwierz mi i nie szukaj na siłę, nie wmawiaj sobie następnym razem nic, po prostu żyj chwilą a miłość do Ciebie zapuka 
Odziez z Anglii, Wloch i Francji
http://www.zeltros.co.uk
http://www.zeltros.co.uk
Re: Być silną i nie poddawać się - poszukiwanie siebie
Musisz jak najszybciej zamknąć za sobą ten rozdział, nie mieć nadziei, że nagle mu się "odmieni". Jeśli nie chce z Tobą być to już niestety koniec. Nie był Ci pisany, to nie TEN jedyny.
Polecam mojego bloga http://tajemnice-seksualnosci.blogspot.com/ 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości