brak seksu w zwiazku
Re: brak seksu w zwiazku
Bardzo dobrze. Może w końcu zrozumie teraz jak cierpiałaś, kiedy tak po prostu Cię zlewał i odrzucał...i znów wróci wszystko do normy 
Re: brak seksu w zwiazku
jak na dzien dzisiejszy trace nadzieje. nawet mi sie pisac nie chce.. dzieki babeczki :*
Re: brak seksu w zwiazku
Hmm.. Nie martw się 
Re: brak seksu w zwiazku
nie traćryba84 pisze:jak na dzien dzisiejszy trace nadzieje. nawet mi sie pisac nie chce.. dzieki babeczki :*
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: brak seksu w zwiazku
Cholera, trafilam wlasnie na 'samotnosc w sieci'
film ktory mnie dobija za kazdy razem... Kilka lat temu przezylam podobna milosc, byla calkiem realna, ehh dluga historia. Skonczylo się tak 'o'. I za kazdym razem jak ten film widze to wraca.
Coz.
Poza tym w moim malzenstwie nic nowego. Maz wraca z pracy, cmoka mnoe w czolo i albo kladzie się przed tv albo wisi na tel albo wybiera się na motor...
Ehhh ... Faktycznie 'samotna w sieci' tak się czuje dziś :/
Sciskam was dziewuchy
Coz.
Poza tym w moim malzenstwie nic nowego. Maz wraca z pracy, cmoka mnoe w czolo i albo kladzie się przed tv albo wisi na tel albo wybiera się na motor...
Ehhh ... Faktycznie 'samotna w sieci' tak się czuje dziś :/
Sciskam was dziewuchy
Re: brak seksu w zwiazku
a gdybyś też sprawiała wrażenie że nic Cię nie interesuje, przestała gotować i zaczęła męża ignorować, tak żeby poczuł się mało ważny..? Wiesz o co mi chodzi
może zaczął by reagować?
Trzymaj się ciepło
może zaczął by reagować?
Trzymaj się ciepło
Re: brak seksu w zwiazku
Jak to mam sobie tlumaczyc, niby wiem i jest to fizycznie wzglednie niemozliwe, żeby on kogos mial. A dziś zauwazylam że totalnie się wygolil, troche zenujace o tym pisac, ale tak jest. Dla mnie dziwne zachowanie, bo tak robil jak mial mega ochote... Popoludniu się 'odstawil', a teraz go nie ma... Hmmm... Coz.. Chyba zaliczam kolejna porazke :/
Re: brak seksu w zwiazku
probowalam nic nie robic w domu, olewac itd, to bylo przed separacja.. efekt byl taki ze w ogole w domu nie siedzial, jechal cos zjesc i siedzial w garazu. nie chce teraz tego powtarzac. nie wiem, sytuacja jest strasznie dziwna. na 99% wiem, ze nie mozliwe jest zeby kogos mial. nawet 99.9%. nawet jak wychodzi i go nie ma caly wieczor, predzej czy puzniej dowiaduje sie gdzie byl i z kim - zawsze sa to nasi wspolni znajomi. tak jak wczoraj, poza tym byl ze swoim bratem, ktory nie dalby mu cos 'glupiego' zrobic.
nie wiem co myslec. probowalam z nim rozmawiac, ale on chyba sam nie wie o co mu chodzi, bo nie potrafi mi wytlumaczyc swoje zachowanie.
odpuszczam myslenie na jakis czas
jestesmy ze soba tyle lat, myslalam ze znam go na wylot.. wlasciwie to normalne, ze ludzie sie zmieniaja, aa.. szkoda gadac..
juz myslalam, ze moze to przez moje spiecia z jego rodzicami, moze o to chodzi. bo wojne toczylismy bardzo dlugo przez nich - wlasciwie (o dziwo) glownie przez tescia. ale na poczatku roku postanowilismy nie poruszac ich tematu zeby sie nie klocic.
chociaz coby to mialo miec do naszego pozycia...? dobra, nie mysle
nie wiem co myslec. probowalam z nim rozmawiac, ale on chyba sam nie wie o co mu chodzi, bo nie potrafi mi wytlumaczyc swoje zachowanie.
odpuszczam myslenie na jakis czas
juz myslalam, ze moze to przez moje spiecia z jego rodzicami, moze o to chodzi. bo wojne toczylismy bardzo dlugo przez nich - wlasciwie (o dziwo) glownie przez tescia. ale na poczatku roku postanowilismy nie poruszac ich tematu zeby sie nie klocic.
chociaz coby to mialo miec do naszego pozycia...? dobra, nie mysle
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: brak seksu w zwiazku
Masz nieciekawa sytuacje . A moze faktycznie kogos ma a ty o tym nie wiesz . Bo to dziwne zachowanie faceta , zeby nie miał ochoty na sex
Re: brak seksu w zwiazku
No coz, moze... Ale ja w to bardzo watpie. Pracuje że swoim bratem, ktory jest baardzo za mna, no chyba że... Raczej po pracy siedzi w domu, tylko że 'nieobecny', albo jest pod domem w garazu. Zawsze mam go 'na oku' dlatego nie mogę uwierzyc że moglby kogos miec. No bo kiedy... Ale naprawdę już niczego pewna nie jestem..
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: brak seksu w zwiazku
moze cos go gryzie trapi i sam niewie jak ma sobie z tym poradzic . jesli rozmawiac niechce
Re: brak seksu w zwiazku
Dlatego tak już mysle że moze o jego rodzicow chodzi, choc oni sa tak daleko...
Nie mam pojecia. Na pewno ma duzo do myslenia z praca bo rozkreca swója firme, i dopiero się przeprowadzilismy co też nas kupe nerwow kosztowalo - z bylym szefem i wlascicielem mieszkania. No ale pewne sprawy trzeba rozdzielac. A on zdaje się nie umie.
Ja też jestem totalnie roztrzesiona i zestresowana, ale potrafie o tym zapomniec. On chyba nie.
No i ja na tym cierpie, mowilam mu, nic to nie dalo, teraz to już robie zlosliwe uwagi, to dociera, ale nie czuje się z tym dobrze... Bo robie się taka jaka nie lubie być, i jaka nie jestem :/ uhh...
Dzięki za wsparcie :*
Nie mam pojecia. Na pewno ma duzo do myslenia z praca bo rozkreca swója firme, i dopiero się przeprowadzilismy co też nas kupe nerwow kosztowalo - z bylym szefem i wlascicielem mieszkania. No ale pewne sprawy trzeba rozdzielac. A on zdaje się nie umie.
Ja też jestem totalnie roztrzesiona i zestresowana, ale potrafie o tym zapomniec. On chyba nie.
No i ja na tym cierpie, mowilam mu, nic to nie dalo, teraz to już robie zlosliwe uwagi, to dociera, ale nie czuje się z tym dobrze... Bo robie się taka jaka nie lubie być, i jaka nie jestem :/ uhh...
Dzięki za wsparcie :*
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: brak seksu w zwiazku
wiesz mezczyzni tez maja problemy zdrowotne , oni nie sa ze stali.
a zapewne nie karał by cie brakiem sexu z powodo roznicy zdan z jego rodzicami to troche byłoby dziecinne
a zapewne nie karał by cie brakiem sexu z powodo roznicy zdan z jego rodzicami to troche byłoby dziecinne
Re: brak seksu w zwiazku
Musze dodac, że ja swojego meza rozdziewiczylam, także on nie zna niczego innego - przynajmniej tak ja wiem. Poza tym zawsze bym niesmialy i do dziś jest, jeżeli chodzi o nagosc czy seksualnosc. Dlatego też ciezko mi uwiezyc że przed obca osoba by się mogl bardziej otworzyc. W zeszlym roku jak sie 'schodzilismy' mial jakas dupe, to gowniara byla, nie wiem do konca co między nimi było, ale raczej nic. Nie bylismy wtedy razem, wiec nie mogę mu wyrzucac, ale jakies mam dziwne wrazenie, że on to ciagnie... Mieszkamy daleko, ale on dosyc często jezdzi do pl pod byle pretekstem. Niby na niedlugo, ale jednak.
Ja chyba z jego bratem pogadam, bo z nim samym to nic nie daje. A ja swojego zwiazku nie odpuszcze i nie daruje. Walczylam o to tyle czasu, kuzwa, bylismy w separacji kilka miesiecy, i znow się zaczyna... Jakas martwica. Bede jeszcze się starac, zobaczymy co z tego bedzie.
A chory to mój luby nie jest
wiem że się mnie boi. No ale po takim czasie, po wszystkim co przeszlismy, powinien wiedziec, że zawsze bede za nim. Coz... Mam ciezko, tym bardziej że moja najlepsza przyjaciolka ma meza-ideal.. Moze nie absolutny, ale jednak. Do takiego stopnia tworza 'idealny' zwiazek, że ja już nie chcę z nia rozmawiac o swoim mezu i problemach. Ja tego nie zrozumie, a co dopiero osoba ktora ma sielanke i to od ponad 20 lat... Wysyla nas do psychiatry. I tu się temat urywa. Loj ciezko...
Ja chyba z jego bratem pogadam, bo z nim samym to nic nie daje. A ja swojego zwiazku nie odpuszcze i nie daruje. Walczylam o to tyle czasu, kuzwa, bylismy w separacji kilka miesiecy, i znow się zaczyna... Jakas martwica. Bede jeszcze się starac, zobaczymy co z tego bedzie.
A chory to mój luby nie jest
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: brak seksu w zwiazku
moze nie psychiatra . ale terapia rodzinna wcale by nie zaszkodziła .
Re: brak seksu w zwiazku
Domyslam się )e terapia by pomogla, ale nie namowie go na nia. Nie mieszkamy w pl, wiec szukanie terapeuty w jezyku pl - bo tak byloby najswobodniej, to nie taka prosta sprawa. Sa terapeuci bo już szukalam, ale daleko, no i trzeba sporo placic. Wiem, że to powinno być na dalszym planie, ale ... Coz, nie stac nas na branie urlopu i oplacanie ter. Poza tym, nawet jak ja bym się uparla to mój maz się nie zgodzi.. Ok, spruboje... 3majcie kciuki 
Re: brak seksu w zwiazku
A może poszukac jakiegoś specjalnego forum, może ktoś miał podobne problemy.... Skoro pomoc specjalisty nie wchodzi w gre....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: brak seksu w zwiazku
Tak, wizyta w jakiejś poradni rodzinnej albo małzeńskiej byłaby fajną sprawą, sama chciałam się z męzem wybrać, ale czy on będzie chętny?? Bo jakoś trudno mi w to uwierzyć, że poleci tam z otwartymi ramionami..
Nie wiem wogóle co Ci powiedzieć, masz chyba jeszcze gorzej niż ja <przytul>
Musisz być silna..
Nie wiem wogóle co Ci powiedzieć, masz chyba jeszcze gorzej niż ja <przytul>
Musisz być silna..
-
kleopatra31
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 9
- Rejestracja: śr mar 27, 2013 7:24 pm
Re: brak seksu w zwiazku
W moim przypadku na szczęście wystarczyła dłuższa rozmowa
Oświadczam wszem i wobec że biżuteria to mój życiowy bzik 
Re: brak seksu w zwiazku
Hej, widzę, że mam podobny problem, z tym, że ja z moim facetem jesteśmy w sumie krótko, bo trochę ponad 2lata.
Od jakiegoś roku mamy problem z seksem:/ Na początku było wszystko w porządku, kochaliśmy się co i rusz, mi się czasem nie chciało, ale jemu zawsze, bardzo go podniecałam. Śmiał się, że wystarczy, że o mnie pomyśli to już mu staje;D
A później się zaczęły problemy...w sumie nie wiem do końca od czego. Najpierw miał problemy ze wzwodem, więc nie chciał się tak często kochać. Próbowałam z nim rozmawiać, ale widziałam, że bardzo go to stresuje i wstydzi, więc przestałam. Po jakimś czasie samo przeszło:D Później znowu było coraz gorzej, coraz rzadziej się kochaliśmy, tj. raz na 2-3m-ce:/ Ale już nie przez wzwód, po prostu jakby mu się nie chciało. Sama więc przejęłam pałeczkę i wieczorami zaczynałam się nim "interesować" i zachęcać, ale zazwyczaj bez skutku:/ Pytałam się dlaczego tak jest, ale nie chciał rozmawiać, mówił, że jest zmęczony. Myślałam, że tak jak poprzednio samo przejdzie, ale nic z tego...już nie mogłam wytrzymać psychicznie, myślałam, że to moja wina, że za mało o siebie dbam, że mu się znudziłam, abo za często mi się chce itp. W końcu nie wytrzymałam i rozbeczałam się z nerwów, wyrzuciłam mu, że się mną nie interesuje, że cały czas tylko siedzi na konsoli albo na komputerze, a ja schnę sama na kanapie. Powiedział, że cały czas się go czepiam i że on nie wie dokładnie dlaczego nie jest zainteresowany, zależy mu na mnie,ale jeśli chodzi o sex to po prostu mu się nie chce, nie wie dlaczego:(
Odpuściłam więc. Teraz wieczorem kładę się z nadzieją, że może to będzie dziś:D ale nigdy to nie jest dziś, nawet jak ja się do niego przytulam, całuję itp, przytula się tylko do mnie i idzie spać:( A mnie niedługo rozsadzi z pożądania!
Dodam jeszcze, że poza tym wszystko jest w porządku, dogadujemy się, on jest czuły, przytula się itp. Ja mam 23 lata, on jest rok starszy i właśnie około roku temu zmienialiśmy zamieszkanie i pracę, więc dużo stresów było, ale to już minęło, więc nie sądzę, żeby teraz miało to znaczenie.
Radziłam się też mojej siostry- stwierdziła, że w naszym wieku powinniśmy się kochać jak dzikie króliki;D
Pomóżcie kochane, bo już nie wiem co mam myśleć
Od jakiegoś roku mamy problem z seksem:/ Na początku było wszystko w porządku, kochaliśmy się co i rusz, mi się czasem nie chciało, ale jemu zawsze, bardzo go podniecałam. Śmiał się, że wystarczy, że o mnie pomyśli to już mu staje;D
A później się zaczęły problemy...w sumie nie wiem do końca od czego. Najpierw miał problemy ze wzwodem, więc nie chciał się tak często kochać. Próbowałam z nim rozmawiać, ale widziałam, że bardzo go to stresuje i wstydzi, więc przestałam. Po jakimś czasie samo przeszło:D Później znowu było coraz gorzej, coraz rzadziej się kochaliśmy, tj. raz na 2-3m-ce:/ Ale już nie przez wzwód, po prostu jakby mu się nie chciało. Sama więc przejęłam pałeczkę i wieczorami zaczynałam się nim "interesować" i zachęcać, ale zazwyczaj bez skutku:/ Pytałam się dlaczego tak jest, ale nie chciał rozmawiać, mówił, że jest zmęczony. Myślałam, że tak jak poprzednio samo przejdzie, ale nic z tego...już nie mogłam wytrzymać psychicznie, myślałam, że to moja wina, że za mało o siebie dbam, że mu się znudziłam, abo za często mi się chce itp. W końcu nie wytrzymałam i rozbeczałam się z nerwów, wyrzuciłam mu, że się mną nie interesuje, że cały czas tylko siedzi na konsoli albo na komputerze, a ja schnę sama na kanapie. Powiedział, że cały czas się go czepiam i że on nie wie dokładnie dlaczego nie jest zainteresowany, zależy mu na mnie,ale jeśli chodzi o sex to po prostu mu się nie chce, nie wie dlaczego:(
Odpuściłam więc. Teraz wieczorem kładę się z nadzieją, że może to będzie dziś:D ale nigdy to nie jest dziś, nawet jak ja się do niego przytulam, całuję itp, przytula się tylko do mnie i idzie spać:( A mnie niedługo rozsadzi z pożądania!
Dodam jeszcze, że poza tym wszystko jest w porządku, dogadujemy się, on jest czuły, przytula się itp. Ja mam 23 lata, on jest rok starszy i właśnie około roku temu zmienialiśmy zamieszkanie i pracę, więc dużo stresów było, ale to już minęło, więc nie sądzę, żeby teraz miało to znaczenie.
Radziłam się też mojej siostry- stwierdziła, że w naszym wieku powinniśmy się kochać jak dzikie króliki;D
Pomóżcie kochane, bo już nie wiem co mam myśleć
Re: brak seksu w zwiazku
ryba84 co tam u Ciebie??
wiesz nie wiem w sumie co Ci napisać, ale jedno powiem- bardzo to dla mnie dziwne.. no bo jak mówi że podniecasz go na maxa a tu nie chce się kochać, to coś jest nie tak.. bo to jedno drugie zaprzecza.. nie wiem spróbuj z nim szczerze porozmawiać.. może ma jakiś wstydliwy problem, który jest tego przyczyną??
wiesz nie wiem w sumie co Ci napisać, ale jedno powiem- bardzo to dla mnie dziwne.. no bo jak mówi że podniecasz go na maxa a tu nie chce się kochać, to coś jest nie tak.. bo to jedno drugie zaprzecza.. nie wiem spróbuj z nim szczerze porozmawiać.. może ma jakiś wstydliwy problem, który jest tego przyczyną??
Re: brak seksu w zwiazku
Próbowałam już parę razy, ale nie chce o tym rozmawiać:/ na razie daję na wstrzymanie, zobaczymy co z tego wyniknie:]
- pannaczarna
- Miła Kobietka
- Posty: 28
- Rejestracja: pt maja 03, 2013 11:04 pm
Re: brak seksu w zwiazku
Kurczę- żal mi Cię jak to przeczytałam. Ale w sumie to ja kiedyś mialam podobnie. Miałam faceta już 3 lata i nagle on przestał miec ochotę na seks. Nie reagował na różne moje podchody itd... w końcu minęło 9 miesięcy bez seksu i rozstaliśmy się.
Re: brak seksu w zwiazku
Witam! jak ja doskonale Cie rozumiem mam ten sam problem od paru lat z mezem jestesmy 10 lat po slubie a problem zaczol sie moze jakies 6 lat temu co ja juz nie probowalam zrobic zeby sie ze mna pokochal seksowne bielizny itd moje proszenie sie pokochaj sie ze mna (stwierdzilam ze sie nie bede upokazala bo to wstyd) kiedys jak seks byl 2 razy w tyg teraz jak jest Dobrze to 1 na 4 miesiace to to paro minutowy bo dluzej nie strzymuje probowalam rozmawiac chcialam isc do seksuologa to uslyszalam ze mam sie ja leczyc bo mi sie chce.Nawet jak lezy kolo mnie tylko reke polozylam na jego krocze to mi ja odsunol.Nie klocimy sie jak to bywa w malzenstwach o pieniadze tylko o seks ja mam temperament i bym mogla dziennie a przy nim sie to wypala i wygasam.Nie Ma zadnej na boku tego jestem pewna na 100% dlugo pracuje i ciezko fizycznie Ale przychodzi do domu to siada do kompa i gra taki jest jego kazdy dzien.A ja zajmuje sie domem dziecmi
Re: brak seksu w zwiazku
Może porozmawiaj z nim na spokojnie, szczerze wyjaśnijcie sobie czego każdy pragnie od drugiej osoby. Mam nadzieję, ze się dogadacie i będzie dobrze:]
U mnie się wszystko wyjaśniło. Mój facet ma problemy z nerkami i jak poczytałam w internecie i w sumie u lekarza przy okazji się dowiedziałam, że to może powodować problemy z erekcją, spadek libido i ogólnie mniejszą chętkę... Rozmawialiśmy na ten temat i przyznał, że wstydził się o tym mówić. Nie ma na to wpływu, że nie może, ale bardzo mnie kocha i nie chce mnie stracić. Łagodnie zaproponowałam pójście do lekarza, bo nie wiedziałam jak zareaguje i się zgodził, powiedział, że musimy coś z tym zrobić. A więc kamień z serca mi spadł, bo wiem, że wciąż mu na mnie zależy
U mnie się wszystko wyjaśniło. Mój facet ma problemy z nerkami i jak poczytałam w internecie i w sumie u lekarza przy okazji się dowiedziałam, że to może powodować problemy z erekcją, spadek libido i ogólnie mniejszą chętkę... Rozmawialiśmy na ten temat i przyznał, że wstydził się o tym mówić. Nie ma na to wpływu, że nie może, ale bardzo mnie kocha i nie chce mnie stracić. Łagodnie zaproponowałam pójście do lekarza, bo nie wiedziałam jak zareaguje i się zgodził, powiedział, że musimy coś z tym zrobić. A więc kamień z serca mi spadł, bo wiem, że wciąż mu na mnie zależy
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość