zaręczyny
-
wiosenka26
Re: zaręczyny
Ten ostatni chyba najladniejszy, choc jak dla mnie "za bogaty". Zloto plus kamienie- wszytsko az blysczy i lsni, ale to zalezy czy twoja dziewczyna lubi taki styl, czy nie... Dla mnie troche "cyganski"
-
lidka86
Re: zaręczyny
my zaręczyliśmy się we wrześniu 2010r.. krzysiek zaproponował wycieczke na weekend nad morze.. zgodziłam się... nie miałam pojęcia co planuje. Tłumaczył, że chciałby pokazać mi morze i fajnie tak na zakończenie lata, bo już niedługo jesień, wykorzystać ostatnie dni ciepła... pojechaliśmy.. wynajął przytulny pokój w ośrodku wypoczynkowym.. mieliśmy osobne wejście.. a w pomieszczeniu był salon z telewizorem , łazienka, a po takich kręconych schodach wchodziło się do dużej sypialni:):) bardzo mi się podobało:):)... po przyjeżdzie poszliśmy na plażę na spacer.. potem na obiad... pozwiedzaliśmy miasto i po kolacji krzysiek zaproponował spacer na plaże.. nie byłam chętna bo było chłodno... ale ok.. chodziliśmy po plaży i coś tam do siebie mówił, coś marudził pod nosem... myślałam że coś źle się czuje.. zapytałam czy wszystko ok... on się uśmiechnął i powiedział że ok...
spacerowaliśmy i nagle mnie zatrzymał powiedział że mnie kocha, pocałował ... a ja jak idiotka powiedziałam ze też go kocham i wypaliłam ŻE KOMARY GRYZĄ I CHODŹMY DO DOMU
... bo skąd mogłam wiedziec co on zaplanował... zbladł bo jego plan diabli wzieli... ale poszliśmy do domu...
wziełam prysznic.. wyszłam spod prysznica nie uczesana i owinięta w ręcznik.. wyszłam z łazienki aby pójść po kosmetyczki do torby podróżnej .. a tu niespodzianka... ZAMARŁAM... Krzysiek uklękł przede mną na jedno kolano, powiedział perę ciepłych słów i wyjął ze spodni czerwone pudełeczko w kształcie serca i po otworzeniu zapytał czy chce spędzić z nim resztę życia bo on beze mnie go sobie nie wyobraża... poleciały mi łzy... i oczywiście zgodziłam się...
potem zrozumiałam co planował na plaży.. on sam się ze mnie śmiał i nazywał mnie komarzycą przez cały wieczór:):)
spacerowaliśmy i nagle mnie zatrzymał powiedział że mnie kocha, pocałował ... a ja jak idiotka powiedziałam ze też go kocham i wypaliłam ŻE KOMARY GRYZĄ I CHODŹMY DO DOMU
wziełam prysznic.. wyszłam spod prysznica nie uczesana i owinięta w ręcznik.. wyszłam z łazienki aby pójść po kosmetyczki do torby podróżnej .. a tu niespodzianka... ZAMARŁAM... Krzysiek uklękł przede mną na jedno kolano, powiedział perę ciepłych słów i wyjął ze spodni czerwone pudełeczko w kształcie serca i po otworzeniu zapytał czy chce spędzić z nim resztę życia bo on beze mnie go sobie nie wyobraża... poleciały mi łzy... i oczywiście zgodziłam się...
potem zrozumiałam co planował na plaży.. on sam się ze mnie śmiał i nazywał mnie komarzycą przez cały wieczór:):)
-
lidka86
Re: zaręczyny
oj bedzie co opowiadać...
i 11 miesięcy po zaręczynach w sierpniu 2011r odbył się nasz ślub:) ale wtedy już podczas składania przysięgi żaden komar w kościele nie bzyczał i nie było powodu aby uciekać:):):)
i 11 miesięcy po zaręczynach w sierpniu 2011r odbył się nasz ślub:) ale wtedy już podczas składania przysięgi żaden komar w kościele nie bzyczał i nie było powodu aby uciekać:):):)
-
Viki91
Re: zaręczyny
Moje oświadczyny odbyły się w tego sylwestra o równej 24 Domyślałam się tego ale i tak były niespodziewane bo w połowie sylwestra pomyślałam sobie ze pewnie pierścionka jeszcze nie kupił albo coś w tym stylu i się nie oświadczy w ten dzień, al;e się myliłam. Gdy fajerwerki wystrzeliły on odwrócił mnie do siebie uklękną i zapytał a ja na to NIE... oczywiście z przerażenia to było a on na to Nie? a ja nie oto mi chodziło. W tedy powtórzył pytanie a ja wydusiłam z siebie mhm i tak cały czas dopiero ja wstał powiedziałam TAK i oczywiście. Nie mogłam się otrząsnąć. Marek, mój narzeczony po oświadczynach dopiero powiedział swoim rodzicom, a później przyjechał do mojego taty z butelka wisy a później do mamy z kwiatami dlatego, ze moi rodzice są po rozwodzie. jak byliśmy u mamy to goście byli więc fajnie wyszło a tata zapytał się tylko kiedy i gdzie będziemy mieszkać 
-
Sklep.Sambora_pl
Re: zaręczyny
Pozostaje tylko pogratulować takich zaręczyn:) Najlepsze są właśnie te niespodziewane,bo wszystko wychodzi spontanicznie,chociaż narzeczony zawsze musi najeść się sporo stresu. Teraz zbliżają się Walentynki,a więc bardzo dobra okazja do tego aby się oświadczyć w romantycznej atmosferze.
-
dzo
Re: zaręczyny
ja na oryginalne zaręczyny nawet nie mam co liczyć po ponad 7 latach związku

-
she336
Re: zaręczyny
Mój oświadczył się po 3 latach chodzenia ze sobą, właśnie w 3 naszą rocznicę. Myślałam, że to będzie zwykła rocznica, bo zabrał mnie na pizzę, potem do kina i jak jechaliśmy do jego domu, bo miałam u niego być na noc to powiedział, że aa przejdziemy się jeszcze na spacer. Było tak zimno i późno, bo ok 22, że było mi to już podejrzane...
Spacerowaliśmy koło jednego zameczku, było ciemno, księżyc, gwiazdy... w końcu usiedliśmy na ławce, trzęsłam się okropnie z zimna. On mnie objął, powiedział, że już nie wytrzymie...
uklęknął i stało się... cudny dzień, tak namiętnie potem się całowaliśmy. I najlepsze, że tam w tym zameczku będziemy mieć wesele... :}
Re: zaręczyny
Mnie zabrał na kolację prz świecach a potem wręczył pierścionek.
Jestem już dwa lata po rozwodzie.
Jestem już dwa lata po rozwodzie.
-
Melisa
Re: zaręczyny
Nie wiem co z tymi moimi zaręczynami, chyba nie pojedziemy do Kairu bo teraz tam niebezpiecznie, a jak tu sie zaręczać jak moi rodzice go nie znają, ale to akurat zrozumiałe bo nie ma takiej mozliwości narazie, ale jego rodzice chociaż powinni mnie poznać. A tam jest to ważne, żeby rodzice poznali przed zaręczynami
Tym bardziej, ze tam sie robi też oficjalne, ale ich bym nie chciała. W sukni ślubnej z obrączkami w kościele, biba jak wesele, ale chyba nie ma on takich planów i całe szczęście, tym bardziej, że zaręczyny finansują rodzice przyszłej panny młodej, a ani ja, ani moi rodzice nie mamy pieniędzy, zresztą jak to zrobić na odległość
-
Dawid2003_pl
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 22
- Rejestracja: wt mar 06, 2012 8:08 pm
Re: zaręczyny
Najważniejsze żeby były szczere. Co z tego jesli przyszły mąż zabierze nas w podróż balonem jesli potem okaże się draniem. Pamiętajmy tez, że dla wielu z ich zareczyny to bardzo trudy krok. To tez trzeba docenić.
Re: zaręczyny
hmm.. dziewczyny co myślicie o pierscionku zaręczynowym..? czy on musi koniecznie byc złoty..?? bo ja osobiście nie cierpię złota..zresztą mój chłopak również xd
"idę wolno, ale nie cofam się nigdy"
-
Nala
Re: zaręczyny
Zgadzam się! Każdy z nas lubi co innego. I nie jestem do końca pewna czy taki pierścionek musi być złoty
Chyba też wolałabym jakiś inny 
Re: zaręczyny
bajeranckie są pierścionki z białego złota, to mi się bardzo podoba, ale jednak są bardzo drogie, ponad 1000 zł, a nie chciała bym aby mój chłopak aż tak się wykosztowywał 
pozycje miłosne
Re: zaręczyny
Moje zaręczyny były takie same czyli wyjątkowehanka32 pisze:MOJE ZARĘCZYNY BYLY TRADYCYJNE.ODBYŁY SIĘ W MOIM DOMU BYLI PRZYSZLI TEŚCIE MOI RODZICE SIOSTRA BYL SZAMPAN KWIATY NO I NAJWAŻNIEJSZY PRZEDMIOT TEGO PRZYJĘCIA CZYLI PIERŚCIONEK.MOŻE NIE BYŁ TAKI O JAKIM MARZYŁAM ALE DLA MNIE NIE ON W TYM MOMENCIE BYŁ NAJWAŻNIEJSZY LECZ OSOBA OD KTÓREJ GO DOSTAŁAM.ALE I TAK UWAŻAM ZE MOJE ZARĘCZYNY BYŁY WYJĄTKOWE NIEPOWTARZALNE
Re: zaręczyny
Witam. Mam problem. Kolega poprosił mnie abym wymyśliła sposób w jaki się oświadczy swojej Kobiecie. POwiedział tylko, że chce to zrobić w kinie. Chce nakręcić 2 min. filmik ktory będzię wstępem do tego na jaki poszli tylko nie wie co dokladnie ma nakrecić i chodzi tu o to żeby ta dziewczyna sie nie domyslila przez caly ten filmik że chodzi o oświadczyny. Pomożecie ??
-
glamour
Re: zaręczyny
Witajcie. Co prawda to forum dla pań a ja mam do zaoferowania konkurs w którym można wygrać pierścionek zaręczynowy wart 5tys zł, ale ja nie widzę przeciwwskazań do tego by nosić go dla zwyczajnej ozdoby. Wobec tego tu macie zadanie konkursowe i regulamin: http://jubiler24h.pl/czytelnia/konkurs/ ... czyny.html . Zapraszam
- CzarnaWrona85
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: pn paź 01, 2012 12:13 am
Re: zaręczyny
Na bardzo fajny pomysł wpadł twój kolega, tylko ja jestem kiepska w wymyślaniu i raczej Ci nie pomogę za bardzo. Moje zaręczyny były magiczne, na dachu wieżowca, w piękna gwiaździstą noc z równie pięknym krajobrazem. Polecam każdej 
chwilowki sznurówki i papcie babci
Re: zaręczyny
A co to kurde ma być?
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
Re: zaręczyny
Do lekarza się wybierz.A filmiki szczerze mówiąc słabe.Jak myślisz że kogoś tym szokujesz to się możesz zawieść 
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
Re: zaręczyny
Zaręczyny były niespodzianką, mąż przyjechał po mnie taksą do pracy z bukietem czerwonych róż, zabrał do mnie węgierskiej restauracji o której mu mówiłam wczesniej ze koniecznie musimy sie tam wybrac, zjedliśmy kolacje i pijąc winko klęknał przede mną i zapytał czy zostanę jego żoną
nie były zbyt wyszukane ale dla mnie najpiekniejsze na swiecie! 
Re: zaręczyny
mój mąż oświadczył mi się na plaży na Dominikanie o zachodzie słońca, byłam kompletnie zaskoczona i szczęsliwa
oprocentowanie lokat sprawdź ofertę
Re: zaręczyny
ciekawe te wasze historie zaręczynowe, ja jestem jeszcze przed, ale marzy mi się bardzo klasycznie, niejeden człowiek powiedziałby, że tandetnie, w Paryżu na wieży Eiffla, ogólnie muszę przyznać, że jeśli Paryż to tylko z ukochanym, jakoś nie wyobrażam sobie jechać z zwiedzać to miasto z koleżankami
-
katimati89
- Miła Kobietka
- Posty: 53
- Rejestracja: pn gru 10, 2012 3:18 pm
Re: zaręczyny
CzarnaWrona85 pisze:Na bardzo fajny pomysł wpadł twój kolega, tylko ja jestem kiepska w wymyślaniu i raczej Ci nie pomogę za bardzo. Moje zaręczyny były magiczne, na dachu wieżowca, w piękna gwiaździstą noc z równie pięknym krajobrazem. Polecam każdej
z kocykiem i winkiem.... rozmarzylam sie;]
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości