forum kobiece, dla kobiet


Panel logowania

Login:

Hasło:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się




zaręczyny

Jedyny dzień w życiu, tak ważny dla kobiet. Jak zorganizować wesele? Jaką suknię kupić? Ślub kościelny czy cywilny? Chcesz dowiedzieć się czegoś więcej, a może podzielić się swoimi doświadczeniami? Zapraszamy do pisania tutaj.

Re: zaręczyny

Postprzez wiosenka26 » 11 kwi 2011, o 09:54

Ten ostatni chyba najladniejszy, choc jak dla mnie "za bogaty". Zloto plus kamienie- wszytsko az blysczy i lsni, ale to zalezy czy twoja dziewczyna lubi taki styl, czy nie... Dla mnie troche "cyganski"
wiosenka26
Początkująca
 
Posty: 13
Dołączył(a): 15 mar 2011, o 13:51

Reklama

Re: zaręczyny

Postprzez lidka86 » 17 sty 2012, o 11:56

my zaręczyliśmy się we wrześniu 2010r.. krzysiek zaproponował wycieczke na weekend nad morze.. zgodziłam się... nie miałam pojęcia co planuje. Tłumaczył, że chciałby pokazać mi morze i fajnie tak na zakończenie lata, bo już niedługo jesień, wykorzystać ostatnie dni ciepła... pojechaliśmy.. wynajął przytulny pokój w ośrodku wypoczynkowym.. mieliśmy osobne wejście.. a w pomieszczeniu był salon z telewizorem , łazienka, a po takich kręconych schodach wchodziło się do dużej sypialni:):) bardzo mi się podobało:):)... po przyjeżdzie poszliśmy na plażę na spacer.. potem na obiad... pozwiedzaliśmy miasto i po kolacji krzysiek zaproponował spacer na plaże.. nie byłam chętna bo było chłodno... ale ok.. chodziliśmy po plaży i coś tam do siebie mówił, coś marudził pod nosem... myślałam że coś źle się czuje.. zapytałam czy wszystko ok... on się uśmiechnął i powiedział że ok...
spacerowaliśmy i nagle mnie zatrzymał powiedział że mnie kocha, pocałował ... a ja jak idiotka powiedziałam ze też go kocham i wypaliłam ŻE KOMARY GRYZĄ I CHODŹMY DO DOMU :happy :shock: ... bo skąd mogłam wiedziec co on zaplanował... zbladł bo jego plan diabli wzieli... ale poszliśmy do domu...
wziełam prysznic.. wyszłam spod prysznica nie uczesana i owinięta w ręcznik.. wyszłam z łazienki aby pójść po kosmetyczki do torby podróżnej .. a tu niespodzianka... ZAMARŁAM... Krzysiek uklękł przede mną na jedno kolano, powiedział perę ciepłych słów i wyjął ze spodni czerwone pudełeczko w kształcie serca i po otworzeniu zapytał czy chce spędzić z nim resztę życia bo on beze mnie go sobie nie wyobraża... poleciały mi łzy... i oczywiście zgodziłam się... :happy :serca
potem zrozumiałam co planował na plaży.. on sam się ze mnie śmiał i nazywał mnie komarzycą przez cały wieczór:):)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
lidka86
Miła Kobietka
 
Posty: 80
Dołączył(a): 17 sty 2012, o 08:54

Re: zaręczyny

Postprzez dzo » 17 sty 2012, o 12:01

fajnie :) tak romantycznie :)

i będzie co wnukom opowiadać o komarach :lol: :lol:
Co Cię nie zabije to Cię wzmocni...
Obrazek
Avatar użytkownika
dzo
Moderatorka
 
Posty: 1718
Dołączył(a): 28 lut 2011, o 21:34

Re: zaręczyny

Postprzez lidka86 » 17 sty 2012, o 12:12

oj bedzie co opowiadać...
i 11 miesięcy po zaręczynach w sierpniu 2011r odbył się nasz ślub:) ale wtedy już podczas składania przysięgi żaden komar w kościele nie bzyczał i nie było powodu aby uciekać:):):) :D
Obrazek
Obrazek
Obrazek
lidka86
Miła Kobietka
 
Posty: 80
Dołączył(a): 17 sty 2012, o 08:54

Re: zaręczyny

Postprzez Viki91 » 31 sty 2012, o 14:55

Moje oświadczyny odbyły się w tego sylwestra o równej 24 Domyślałam się tego ale i tak były niespodziewane bo w połowie sylwestra pomyślałam sobie ze pewnie pierścionka jeszcze nie kupił albo coś w tym stylu i się nie oświadczy w ten dzień, al;e się myliłam. Gdy fajerwerki wystrzeliły on odwrócił mnie do siebie uklękną i zapytał a ja na to NIE... oczywiście z przerażenia to było a on na to Nie? a ja nie oto mi chodziło. W tedy powtórzył pytanie a ja wydusiłam z siebie mhm i tak cały czas dopiero ja wstał powiedziałam TAK i oczywiście. Nie mogłam się otrząsnąć. Marek, mój narzeczony po oświadczynach dopiero powiedział swoim rodzicom, a później przyjechał do mojego taty z butelka wisy a później do mamy z kwiatami dlatego, ze moi rodzice są po rozwodzie. jak byliśmy u mamy to goście byli więc fajnie wyszło a tata zapytał się tylko kiedy i gdzie będziemy mieszkać :)
Viki91
Początkująca
 
Posty: 14
Dołączył(a): 25 sty 2012, o 20:47

Re: zaręczyny

Postprzez Sklep.Sambora_pl » 1 lut 2012, o 13:44

Pozostaje tylko pogratulować takich zaręczyn:) Najlepsze są właśnie te niespodziewane,bo wszystko wychodzi spontanicznie,chociaż narzeczony zawsze musi najeść się sporo stresu. Teraz zbliżają się Walentynki,a więc bardzo dobra okazja do tego aby się oświadczyć w romantycznej atmosferze.
www.sklep.sambora.pl - zapraszamy do odwiedzin naszego sklepu. Dla forumowiczów ciekawe niespodzianki.
Sklep.Sambora_pl
Miła Kobietka
 
Posty: 89
Dołączył(a): 12 wrz 2011, o 09:24

Re: zaręczyny

Postprzez dzo » 1 lut 2012, o 13:47

ja na oryginalne zaręczyny nawet nie mam co liczyć po ponad 7 latach związku :? :?
Co Cię nie zabije to Cię wzmocni...
Obrazek
Avatar użytkownika
dzo
Moderatorka
 
Posty: 1718
Dołączył(a): 28 lut 2011, o 21:34

Re: zaręczyny

Postprzez she336 » 4 lut 2012, o 05:41

Mój oświadczył się po 3 latach chodzenia ze sobą, właśnie w 3 naszą rocznicę. Myślałam, że to będzie zwykła rocznica, bo zabrał mnie na pizzę, potem do kina i jak jechaliśmy do jego domu, bo miałam u niego być na noc to powiedział, że aa przejdziemy się jeszcze na spacer. Było tak zimno i późno, bo ok 22, że było mi to już podejrzane... :) Spacerowaliśmy koło jednego zameczku, było ciemno, księżyc, gwiazdy... w końcu usiedliśmy na ławce, trzęsłam się okropnie z zimna. On mnie objął, powiedział, że już nie wytrzymie... :) uklęknął i stało się... cudny dzień, tak namiętnie potem się całowaliśmy. I najlepsze, że tam w tym zameczku będziemy mieć wesele... :}
she336
 

Re: zaręczyny

Postprzez Baśka1971 » 6 lut 2012, o 12:23

Mnie zabrał na kolację prz świecach a potem wręczył pierścionek.
Jestem już dwa lata po rozwodzie. :happy
Baśka1971
Fajna Kobietka
 
Posty: 218
Dołączył(a): 1 lut 2012, o 12:43

Re: zaręczyny

Postprzez Melisa » 6 lut 2012, o 20:34

Nie wiem co z tymi moimi zaręczynami, chyba nie pojedziemy do Kairu bo teraz tam niebezpiecznie, a jak tu sie zaręczać jak moi rodzice go nie znają, ale to akurat zrozumiałe bo nie ma takiej mozliwości narazie, ale jego rodzice chociaż powinni mnie poznać. A tam jest to ważne, żeby rodzice poznali przed zaręczynami :( Tym bardziej, ze tam sie robi też oficjalne, ale ich bym nie chciała. W sukni ślubnej z obrączkami w kościele, biba jak wesele, ale chyba nie ma on takich planów i całe szczęście, tym bardziej, że zaręczyny finansują rodzice przyszłej panny młodej, a ani ja, ani moi rodzice nie mamy pieniędzy, zresztą jak to zrobić na odległość
Avatar użytkownika
Melisa
Extra Kobietka
 
Posty: 289
Dołączył(a): 13 gru 2011, o 19:19

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ślub

Kto przegląda forum

Zidentyfikowani Forumowiczki: Bing [Bot], Google [Bot]