zaręczyny

Jedyny dzień w życiu, tak ważny dla kobiet. Jak zorganizować wesele? Jaką suknię kupić? Ślub kościelny czy cywilny? Chcesz dowiedzieć się czegoś więcej, a może podzielić się swoimi doświadczeniami? Zapraszamy do pisania tutaj.
ODPOWIEDZ
sylamos

Re: zaręczyny

Post autor: sylamos »

Zaręczyny w życiu kobiety to jest bardzo ważna ceremonia. Jak one będą wyglądały dużo zależy od romantycznej natury i finezji naszego wybranka.
maya

zaręczyny po latach :(

Post autor: maya »

jestem z chłopakiem 4 lata, znamy się trochę dłużej,oboje mamy po 26 lat, mamy dom, ja nie pracuje tymczasowo więc on płaci za wszystko i utrzymuje nas.
po tylu latach bycia razem chcialabym pewnej stabilności chciałabym zareczyn slubu ale od niego ciagle slysze ze potrzebuje czasu
mowi ze mnie kocha i nie chce byc z nikim innym i bardzo chce slubu i nei chce z tym dlugo czekac ale potrzebuje czasu, nawet zareczyc sie nie chce
juz jakis rok temu poruszalismy ten temat i az do teraz ciagle jest to samo
, mimo iz sam wspominal o slubie itd i ze bardzo chce to jednak tak sie zachowuje
czasem mnie uspokaja ze ja panikuje ze przeciez on chce slubu tylko chce sobie poukladac wszystko itd ale boje sie ze to moze trwac i trwac ze trafilam na takiego faceta ktory przeklada w nieskonczonosc i nawet w wieku 40 lat powie ze potrzebuje czasu,
kiedy z nim o tym rozmawiam mowi ze przesadzam i panikuje ale no co ja poradze mam juz depresje z tego powodu, bardzo mi na tym zalezy, to nie ejst dla mnei tylko glupi papierek dla mnie to cos wazniejszego , on mowi ze ma z tym problem, ze mimo ze bardzo cche to ma problem i ze mowil mi o tym, chcialabym mu pomoc sie jakos przelamac ale jak :(
w ogóle nie wiem co robić , słysze od ludzi różne opinie i już sama nie wiem :(((
ninka_niebieska

Re: zaręczyny po latach :(

Post autor: ninka_niebieska »

Przede wszystkim, nie możesz układać sobie w głowie czarnego scenariusza.. (że on nie chce, że może nie będze chciał, a może mnie nie kocha, a coś jest nie tak... etc. ) Nie naciskaj na niego i daj jeszcze troszkę czasu... może on poprostu chce wyczekać najmniej nieoczekiwaną chwilę i zaskoczyć sie niesamowicie prosząc o Twoją ręke. Jeżeli za jakiś czas ten temat nie ulegnie zmianom na lepsze... usiądźcie na spokojnie i porozmawiajcie.. powiec mu co czujesz, że potrzebujesz stabilności, że według Ciebie jest to już najwyższy czas.. że nie ma co tego wszystkiego dłużej przeciągać.. (ale pamiętaj, na spokojnie, nie wymuszając nic od niego). 3mam za was kciuki i wierze, że niebawem na Twoim palcu pojawi się długo oczekiwany pierścionek... :)
reneeee6666

Re: zaręczyny po latach :(

Post autor: reneeee6666 »

widzisz kochana mężczyźni na prawdę potzrebuja więcej czasu na takie decyzje, fakt że 4 lata to bardzo długo, ale zastanów się czy te zaręczyny czy ślub coś zmienia w Waszym życiu?? a ta stabilizacja o której mówisz hmmm papierek aktu ślubu Ci jej nie zapewni. ja jestm po slubie 1,5 roku i uwierz mi albo nie ale teraz bardziej się boję o męża bo obraczka moja dorga to wabik na kobiety hehe niestety. niestety w naszych czasach liczy się papierek bo co ludzie powiedzą itd. a my podddajemy się temu. powiem Ci tyle że skoro jesteście razem szczęśliwi poczekaj daj mu szanse i pamietaj ze jesteś z nim a nie z ludźmi kórzy was pouczaja co trzeba zrobic. buziak :D
Amelia

Re: zaręczyny po latach :(

Post autor: Amelia »

Mój były też twierdził, że potrzebuje czasu, czekałam, ale się nie doczekałam i związek się rozpadł ostatecznie, bo to był tylko jeden z wielu przejawów jego niedojrzałości (miał 28 lat, gdy zrywaliśmy). Z kolei znajomej chłopak oświadczył jej się po 7 latach, ślub w czerwcu a ona myśli o rozstaniu, bo też nie dorósł do roli męża, jest niedojrzały, lubi mieć wszystko pod nos podstawione, do tego flirciarz... Może uogólniam, ale mnie się wydaje, że jeśli facet czuje, że to jest ta jedna jedyna najwspanialsza to jak najszybciej będzie się z nią chciał przynajmniej zaręczyć, żeby ją sobie że tak brzydko powiem zaklepać. Jeśli facet widzi w kobiecie skarb to zrobi wszystko, żeby mu nikt tego skarbu sprzed nosa nie sprzątnął i żeby go mieć tylko dla siebie, a im dłużej zwleka tym mniej pewne, że skarb przy nim zostanie, bo nikt nie lubi żyć w niepewności.
Lights

Re: zaręczyny po latach :(

Post autor: Lights »

Obawa przed wejściem w związek małżeński jest związana z lękiem przed "zniewoleniem". Ma to oczywiście bezpośrednie połączenie z niechęcią złożenia publicznej obietnicy, że nie opuści się małżonki aż do śmierci (w wersji religijnej) lub o włożeniu wszystkich sił, aby związek był spełniony (ceremonia cywilna) - ponieważ publicznie wyrażane ślubowanie wywiera silniejszą presję, aby tego przestrzegać. Część ludzi tak się wychowała, że nie chce akceptować pewnych wymagań, a przede wszystkim dużej odpowiedzialności wobec innego człowieka (postawa egocentryczna) co objawia się między innymi niechęcią do składania tak poważnych obietnic. Jest to możliwe do zmiany, jednak jedynie przy woli osoby posiadającej takie skłonności.
firmar

Re: zaręczyny po latach :(

Post autor: firmar »

Ja mam podobnie, z tym że od drugiej strony. Jestem ze swoją kobietą od ponad pięciu lat i - mówiąc szczerze - to się raczej nie zmieni, bo jest nam dobrze. Z tym, że ona chce ślubu, albo przynajmniej zaręczyn i ciśnie od jakiegoś czasu, niespecjalnie mocno, ale jednak jakoś temat się przewija.

Stosowałem rozmaite uniki - raczej w formie żartobliwej - jednym z pierwszych był tekst "kochanie, bardzo bym chciał się oświadczyć, ale nie stać mnie na pierścionek, na który zasługujesz". Ale w końcu ile czasu mogło mnie nie stać na taki pierścionek, już dawno po studiach - trzeba zmienić tekst. Ustaliliśmy (jakby było co ustalać), że jest jej potrzebna deklaracja - ja na to, że nie mogę deklarować co będzie za 10, 15, 20 lat. Zamiast tego deklarowałem codziennie: "chcę być z tobą przez cały ten dzień". Za mało...;)

Ja mam wrażenie, że kobietom ciężko jest zrozumieć obawy faceta - a obaw jest kilka. Po pierwsze, tak nie jestem "zaklepany" - ja muszę się starać, ale moja kobieta też.

Kolejna sprawa - To ja się nie oświadczam, to ja mam wykonać krok - innymi słowy - to ja mam przewagę. I nie chcę jej tracić, a stracę z momentem oświadczyn/ślubu.

Druga rzecz, że absolutnie nie zgadzam się z sensem dawania deklaracji do końca życia. To nie jest uczciwe zachowanie, bo nikt - w tym ja sam nie jestem w stanie przewidzieć tego co będzie. A sztucznie związywać się papierkiem... po co? To jest tylko złudzenie stałości, które może zaowocować - jakby co - tylko problemami. Bo jak się kochają i będą z sobą w szczęśliwości dożywać kresów swych dni - no to nie ma sprawy. Po co im ślub? A jak nie będą? To problem, zgrzytanie zębów, niekończące się sprawy rozwodowe.

Również ważna w tym kontekście jest samodzielność, rozumiem, że kobiety mają nieco inną sytuację, bo proces starzenia się wygląda dla różnych płci inaczej, ale wciąż - ślub problemu nie rozwiązuje. Ślub problem maskuje.

Wreszcie - ślub to zachowanie formuły społecznej, dopasowanie do zachcianek otoczenia. Koledzy nie oczekują po mnie żadnych deklaracji w stosunku do mojej dziewczyny - jej koleżanki... a i owszem. Jest konwencja. Kobieta musi w tej naszej dziwnej kulturze, osiągnąć spełnienie poprzez małżeństwo - więc pytają znajome, mnie w dodatku, kiedy się oświadczę.

I strasznie mnie to wkurza;) Tak czy siak, ślubu nie będzie. To akurat stwierdziłem jasno, bez owijania w bawełnę.
Pawel

Re: zaręczyny

Post autor: Pawel »

Witam - jestem facetem - chciałęm się oświadczyć ale mam problem - nie mogę sie zdecydować jaki pierścionek zakupić

możecie mi dziewczyny / kobiety pomóc?

moje propozycje to
zdjęcie nr 1, zdjęcie nr 2, zdjęcie nr 3
i zdjęcie nr 4 http://www.apart.pl/pl/diamenty,c,1,2,428 nie uddało mi się go zamieścić
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
dzo

Re: zaręczyny

Post autor: dzo »

Paweł mi się wszystkie podobają ;) ;)

post pisałeś w grudniu czyli przypuszczam że już po zaręczynach to który wybrałeś ?
wiosenka26

Re: zaręczyny po latach :(

Post autor: wiosenka26 »

Poprzednikowi wspolczuje, bo widac, ze nie znalazl jeszcze tej jednej jedynej. Jesli spotkasz kobiete, z ktore bedziesz pewien, ze chcesz spedzic reszte zycia, zobaczysz sprawe slubu inaczej. no ale wszystko przed Toba!
wiosenka26

Re: zaręczyny

Post autor: wiosenka26 »

Ten ostatni chyba najladniejszy, choc jak dla mnie "za bogaty". Zloto plus kamienie- wszytsko az blysczy i lsni, ale to zalezy czy twoja dziewczyna lubi taki styl, czy nie... Dla mnie troche "cyganski"
lidka86

Re: zaręczyny

Post autor: lidka86 »

my zaręczyliśmy się we wrześniu 2010r.. krzysiek zaproponował wycieczke na weekend nad morze.. zgodziłam się... nie miałam pojęcia co planuje. Tłumaczył, że chciałby pokazać mi morze i fajnie tak na zakończenie lata, bo już niedługo jesień, wykorzystać ostatnie dni ciepła... pojechaliśmy.. wynajął przytulny pokój w ośrodku wypoczynkowym.. mieliśmy osobne wejście.. a w pomieszczeniu był salon z telewizorem , łazienka, a po takich kręconych schodach wchodziło się do dużej sypialni:):) bardzo mi się podobało:):)... po przyjeżdzie poszliśmy na plażę na spacer.. potem na obiad... pozwiedzaliśmy miasto i po kolacji krzysiek zaproponował spacer na plaże.. nie byłam chętna bo było chłodno... ale ok.. chodziliśmy po plaży i coś tam do siebie mówił, coś marudził pod nosem... myślałam że coś źle się czuje.. zapytałam czy wszystko ok... on się uśmiechnął i powiedział że ok...
spacerowaliśmy i nagle mnie zatrzymał powiedział że mnie kocha, pocałował ... a ja jak idiotka powiedziałam ze też go kocham i wypaliłam ŻE KOMARY GRYZĄ I CHODŹMY DO DOMU :happy :shock: ... bo skąd mogłam wiedziec co on zaplanował... zbladł bo jego plan diabli wzieli... ale poszliśmy do domu...
wziełam prysznic.. wyszłam spod prysznica nie uczesana i owinięta w ręcznik.. wyszłam z łazienki aby pójść po kosmetyczki do torby podróżnej .. a tu niespodzianka... ZAMARŁAM... Krzysiek uklękł przede mną na jedno kolano, powiedział perę ciepłych słów i wyjął ze spodni czerwone pudełeczko w kształcie serca i po otworzeniu zapytał czy chce spędzić z nim resztę życia bo on beze mnie go sobie nie wyobraża... poleciały mi łzy... i oczywiście zgodziłam się... :happy :serca
potem zrozumiałam co planował na plaży.. on sam się ze mnie śmiał i nazywał mnie komarzycą przez cały wieczór:):)
dzo

Re: zaręczyny

Post autor: dzo »

fajnie :) tak romantycznie :)

i będzie co wnukom opowiadać o komarach :lol: :lol:
lidka86

Re: zaręczyny

Post autor: lidka86 »

oj bedzie co opowiadać...
i 11 miesięcy po zaręczynach w sierpniu 2011r odbył się nasz ślub:) ale wtedy już podczas składania przysięgi żaden komar w kościele nie bzyczał i nie było powodu aby uciekać:):):) :D
Viki91

Re: zaręczyny

Post autor: Viki91 »

Moje oświadczyny odbyły się w tego sylwestra o równej 24 Domyślałam się tego ale i tak były niespodziewane bo w połowie sylwestra pomyślałam sobie ze pewnie pierścionka jeszcze nie kupił albo coś w tym stylu i się nie oświadczy w ten dzień, al;e się myliłam. Gdy fajerwerki wystrzeliły on odwrócił mnie do siebie uklękną i zapytał a ja na to NIE... oczywiście z przerażenia to było a on na to Nie? a ja nie oto mi chodziło. W tedy powtórzył pytanie a ja wydusiłam z siebie mhm i tak cały czas dopiero ja wstał powiedziałam TAK i oczywiście. Nie mogłam się otrząsnąć. Marek, mój narzeczony po oświadczynach dopiero powiedział swoim rodzicom, a później przyjechał do mojego taty z butelka wisy a później do mamy z kwiatami dlatego, ze moi rodzice są po rozwodzie. jak byliśmy u mamy to goście byli więc fajnie wyszło a tata zapytał się tylko kiedy i gdzie będziemy mieszkać :)
Sklep.Sambora_pl

Re: zaręczyny

Post autor: Sklep.Sambora_pl »

Pozostaje tylko pogratulować takich zaręczyn:) Najlepsze są właśnie te niespodziewane,bo wszystko wychodzi spontanicznie,chociaż narzeczony zawsze musi najeść się sporo stresu. Teraz zbliżają się Walentynki,a więc bardzo dobra okazja do tego aby się oświadczyć w romantycznej atmosferze.
dzo

Re: zaręczyny

Post autor: dzo »

ja na oryginalne zaręczyny nawet nie mam co liczyć po ponad 7 latach związku :? :?
she336

Re: zaręczyny

Post autor: she336 »

Mój oświadczył się po 3 latach chodzenia ze sobą, właśnie w 3 naszą rocznicę. Myślałam, że to będzie zwykła rocznica, bo zabrał mnie na pizzę, potem do kina i jak jechaliśmy do jego domu, bo miałam u niego być na noc to powiedział, że aa przejdziemy się jeszcze na spacer. Było tak zimno i późno, bo ok 22, że było mi to już podejrzane... :) Spacerowaliśmy koło jednego zameczku, było ciemno, księżyc, gwiazdy... w końcu usiedliśmy na ławce, trzęsłam się okropnie z zimna. On mnie objął, powiedział, że już nie wytrzymie... :) uklęknął i stało się... cudny dzień, tak namiętnie potem się całowaliśmy. I najlepsze, że tam w tym zameczku będziemy mieć wesele... :}
Baśka1971
Fajna Kobietka
Posty: 248
Rejestracja: śr lut 01, 2012 12:43 pm

Re: zaręczyny

Post autor: Baśka1971 »

Mnie zabrał na kolację prz świecach a potem wręczył pierścionek.
Jestem już dwa lata po rozwodzie. :happy
Melisa

Re: zaręczyny

Post autor: Melisa »

Nie wiem co z tymi moimi zaręczynami, chyba nie pojedziemy do Kairu bo teraz tam niebezpiecznie, a jak tu sie zaręczać jak moi rodzice go nie znają, ale to akurat zrozumiałe bo nie ma takiej mozliwości narazie, ale jego rodzice chociaż powinni mnie poznać. A tam jest to ważne, żeby rodzice poznali przed zaręczynami :( Tym bardziej, ze tam sie robi też oficjalne, ale ich bym nie chciała. W sukni ślubnej z obrączkami w kościele, biba jak wesele, ale chyba nie ma on takich planów i całe szczęście, tym bardziej, że zaręczyny finansują rodzice przyszłej panny młodej, a ani ja, ani moi rodzice nie mamy pieniędzy, zresztą jak to zrobić na odległość
Dawid2003_pl
Jestem tu nowa :)
Posty: 22
Rejestracja: wt mar 06, 2012 8:08 pm

Re: zaręczyny

Post autor: Dawid2003_pl »

Najważniejsze żeby były szczere. Co z tego jesli przyszły mąż zabierze nas w podróż balonem jesli potem okaże się draniem. Pamiętajmy tez, że dla wielu z ich zareczyny to bardzo trudy krok. To tez trzeba docenić.
Awatar użytkownika
pamela92
Miła Kobietka
Posty: 43
Rejestracja: wt mar 27, 2012 6:45 pm

Re: zaręczyny

Post autor: pamela92 »

hmm.. dziewczyny co myślicie o pierscionku zaręczynowym..? czy on musi koniecznie byc złoty..?? bo ja osobiście nie cierpię złota..zresztą mój chłopak również xd
"idę wolno, ale nie cofam się nigdy"
monia83
Miła Kobietka
Posty: 50
Rejestracja: ndz mar 04, 2012 1:58 am

Re: zaręczyny

Post autor: monia83 »

a co za roznica:) kazdy lubi co innego:)
pozycje miłosne
Nala

Re: zaręczyny

Post autor: Nala »

Zgadzam się! Każdy z nas lubi co innego. I nie jestem do końca pewna czy taki pierścionek musi być złoty :) Chyba też wolałabym jakiś inny :)
monia83
Miła Kobietka
Posty: 50
Rejestracja: ndz mar 04, 2012 1:58 am

Re: zaręczyny

Post autor: monia83 »

bajeranckie są pierścionki z białego złota, to mi się bardzo podoba, ale jednak są bardzo drogie, ponad 1000 zł, a nie chciała bym aby mój chłopak aż tak się wykosztowywał :)
pozycje miłosne
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości