forum kobiece, dla kobiet


Panel logowania

Login:

Hasło:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się




Problem z komunikacją w związku.

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.

Problem z komunikacją w związku.

Postprzez Qaula » 14 sty 2012, o 18:33

Witam. Jestem tu nowa. Do założenia konta tu skłoniły mnie moje problemy w związku. Czuję się nie tylko bezsilna, ale bezradna i nie mam już pomysłu jak mogę rozwiązać mój problem. Jest nim oczywiście jak mówi tytuł komunikacja w związku. Moja historia prezentuje się następująco. Od 2.5 roku jestem z mężczyzną. Dajmy mu na imię Przemek. Mieliśmy mnóstwo niedopuszczalnych problemów, po których 70% par rozpadnie się. W sumie sama zarządziłam przerwę. Nie chciałam, ale było to desperacki krok, gdyż wydawało mi się, że jedynie tak do niego dotrę. Poniekąd się udało. Było lepiej. Wręcz rewelacyjnie. Sama uważam, że jesteśmy niemal idealnie dobrani. Problem w tym, że od jakiegoś czasu wszystko co powiem jest odbierane jako atak. Dyskutowaliśmy o wychowaniu dzieci. Znam się na tym ciut ze względu na kierunek, który studiuję. Nie wymądrzałam się na ten temat, przedstawiłam mój pogląd, on przedstawił swój. Każdy pomyśli, że zwykła rozmowa- jednak nie. Co nie powiedziałam było negowane i krytykowane. No ale mniejsza o to. Problem polega na tym, że gdy ostatnio doszło między nami do dyskusji powiedziałam, że on mnie nie szanuje. Poprosiłam go o prostą odpowiedz- czym jego zdaniem jest szacunek, ponieważ twierdzi, że szanuje mnie skoro ze mną jest. Okazało się, iż jego zdaniem szacunek to kochanie kogoś. Powiedziałam: "No widzisz. A moim zdaniem szacunek w związku to...", tu mi przerwał i powiedział, że sprowadzam rozmowę do poziomu robaka. Gdy powiedziałam "Czyli na to wychodzi, że moje poglądy są dla Ciebie na poziomie robaka". Wpadł w szał. Zaczął rzucać wiązką przekleństw. Określi też mnie "je***ą szm**ą". Wyszłam na to. On dalej twierdzi, że gdy jest zdenerwowany to klnie, drze się, a skoro ja go prowokuję do tego stanu ma prawo mnie wyzywać. Kompletnie nie przyjmuje tego co mówię, przerywa, nie słucha, wyprasza mnie z pokoju za każdym razem gdy dochodzi do kłótni. Wypowie swoje zdanie, a moje ignoruje. Nie mam już pomysłu co mogłabym zrobić, żeby do niego dotrzeć. Może Panie mają jakąś radę dla mnie?
Qaula
Początkująca
 
Posty: 8
Dołączył(a): 14 sty 2012, o 18:18

Reklama

Re: Problem z komunikacją w związku.

Postprzez anonim » 17 sty 2012, o 20:27

witam. niestety byłam w podobnej sytuacji, a w zasadzie nadal bywam. również przy rozmowach dochodziliśmy do nieporozumień- a w zasadzie do kłótni. Ja mówiłam jedno, od drugie. Również kończyło się na oszczerstwach... ale nie takich... żeby koleś nazywał Cię jeb**ą szm**ą ??!! to nie do pomyślenia!! na takie coś odpowiedziałabym "skoro jestem jeb**ą szm**ą to ide się je**c, a z nami koniec". Ciekawe jaka by była jego reakcja! nie możesz dawać sobą tak pomiatać!!!! ja za dużo mojemu kiedyś pozwalałam, trochę to ograniczyłam, ale bardziej raczej nie potrafie, bo on za bardzo się do tego przyzwyczaił. NIE POPEŁNIJ MOJEGO BŁĘDU. Jak to mówią- kuj żelazo póki gorące, albo teraz coś z tym zrobisz, albo nigdy sobie z tym nie poradzisz! powinnaś mu zagrozić że z nim zerwiesz, bo sobie nie będziesz więcej pozwalała na takie traktowanie!!!! nigdy!!!! weź się w garśc, nie pozwalaj by faktycznie traktował Cię jak ścierwo!!!

Tym bardziej skoro rozmawiacie już o dzieciach. Rozumiem że istnieje prawdopodobieństwo że będziecie kiedyś jakieś mieli. Zamierzasz byc żoną takiego agresywnego palanta?! i jeszcze żeby on wychowywał Twoje/wasze dziecko?!
anonim
Miła Kobietka
 
Posty: 30
Dołączył(a): 17 sty 2012, o 20:16

Re: Problem z komunikacją w związku.

Postprzez dzo » 18 sty 2012, o 21:04

Qaula ciężko cokolwiek doradzić.
Twój facet wychodzi na to, że jest bardzo nerwowy i może dlatego tak szybko wybucha agresją i zaczyna przeklinać.
Może nie panuje nad tym ??
Jeżeli widzisz, że on zaczyna się wkurzać to może spróbuj obrócić rozmowę w żart ?? Uśmiechnąć się do niego, przytulić i załagodzić tym samym sprawę ??

Wytłumacz mu, że zależy Ci na tym, aby wysłuchał co masz do powiedzenia i żeby liczył się z Twoim zdaniem.
Co Cię nie zabije to Cię wzmocni...
Obrazek
Avatar użytkownika
dzo
Moderatorka
 
Posty: 1715
Dołączył(a): 28 lut 2011, o 21:34

Re: Problem z komunikacją w związku.

Postprzez Qaula » 21 sty 2012, o 13:45

Niestety to nic nie daje. Gdy proszę go by mnie wysłuchał słyszę: "Nie! Nie mam zamiaru Cię słuchać, bo nie lubię pchać sobie gów*a do głowy, a to co mówisz właśnie tym jest". Za to wczoraj z żartu wychodząc skończyło się na tym, że usłyszałam iż powinnam znaleźć się w zakładzie dla "nieradzących sobie"...
Qaula
Początkująca
 
Posty: 8
Dołączył(a): 14 sty 2012, o 18:18

Re: Problem z komunikacją w związku.

Postprzez dzo » 21 sty 2012, o 14:30

Qaula napisał(a):Niestety to nic nie daje. Gdy proszę go by mnie wysłuchał słyszę: "Nie! Nie mam zamiaru Cię słuchać, bo nie lubię pchać sobie gów*a do głowy, a to co mówisz właśnie tym jest".


jaki tekst :shock: :shock:

nie mogłabym być z kimś takim :?
Co Cię nie zabije to Cię wzmocni...
Obrazek
Avatar użytkownika
dzo
Moderatorka
 
Posty: 1715
Dołączył(a): 28 lut 2011, o 21:34

Re: Problem z komunikacją w związku.

Postprzez marzeniasięspełniają » 21 sty 2012, o 14:44

sory ale po takich zdaniach nie mogłabym być z takim facetem :evil:
Obrazek
Avatar użytkownika
marzeniasięspełniają
Początkująca
 
Posty: 8
Dołączył(a): 21 sty 2012, o 14:09

Re: Problem z komunikacją w związku.

Postprzez dzo » 21 sty 2012, o 14:47

ja nawet do znajomych takich tekstów bym nie powiedziała a co dopiero do najukochańszej osoby ???

no szok normalnie :shock: :shock:
Co Cię nie zabije to Cię wzmocni...
Obrazek
Avatar użytkownika
dzo
Moderatorka
 
Posty: 1715
Dołączył(a): 28 lut 2011, o 21:34

Re: Problem z komunikacją w związku.

Postprzez marzeniasięspełniają » 21 sty 2012, o 15:01

dokładnie ja nikomu tak bym nie powiedziała a już na pewno nie ukochanej osobie :shock:
Obrazek
Avatar użytkownika
marzeniasięspełniają
Początkująca
 
Posty: 8
Dołączył(a): 21 sty 2012, o 14:09

Re: Problem z komunikacją w związku.

Postprzez Qaula » 21 sty 2012, o 17:13

Właśnie dlatego myślę o ostatecznym. Chciałam tego uniknąć, bo już w moim mniemaniu próbowałam wszystkiego, żeby do niego dotrzeć. Niestety nie widzę już innej drogi. Liczyłam, że może któraś z Was będzie miała jakiś pomysł, ale widzę, że sytuacja nie tylko moim zdaniem jest beznadziejna.
Qaula
Początkująca
 
Posty: 8
Dołączył(a): 14 sty 2012, o 18:18

Re: Problem z komunikacją w związku.

Postprzez no.nie.wiem » 21 sty 2012, o 18:35

Qaula napisał(a):Właśnie dlatego myślę o ostatecznym. Chciałam tego uniknąć, bo już w moim mniemaniu próbowałam wszystkiego, żeby do niego dotrzeć. Niestety nie widzę już innej drogi. Liczyłam, że może któraś z Was będzie miała jakiś pomysł, ale widzę, że sytuacja nie tylko moim zdaniem jest beznadziejna.


Jest PRAWIE beznadziejna. Jedyną nadzieją na to, żebyś czuła się szanowana to założenie wygodnych butów i spierd**anie gdzie pieprz rośnie!
Z szacunku dla samej siebie zostaw go i daj szanse komuś kto będzie Ciebie wart.

Co za typ :evil:
Avatar użytkownika
no.nie.wiem
Extra Kobietka
 
Posty: 277
Dołączył(a): 7 gru 2011, o 23:15

Następna strona

Powrót do Partnerstwo

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post

Kto przegląda forum

Zidentyfikowani Forumowiczki: Google [Bot]


cron