Problem z komunikacją w związku.
-
Qaula
Problem z komunikacją w związku.
Witam. Jestem tu nowa. Do założenia konta tu skłoniły mnie moje problemy w związku. Czuję się nie tylko bezsilna, ale bezradna i nie mam już pomysłu jak mogę rozwiązać mój problem. Jest nim oczywiście jak mówi tytuł komunikacja w związku. Moja historia prezentuje się następująco. Od 2.5 roku jestem z mężczyzną. Dajmy mu na imię Przemek. Mieliśmy mnóstwo niedopuszczalnych problemów, po których 70% par rozpadnie się. W sumie sama zarządziłam przerwę. Nie chciałam, ale było to desperacki krok, gdyż wydawało mi się, że jedynie tak do niego dotrę. Poniekąd się udało. Było lepiej. Wręcz rewelacyjnie. Sama uważam, że jesteśmy niemal idealnie dobrani. Problem w tym, że od jakiegoś czasu wszystko co powiem jest odbierane jako atak. Dyskutowaliśmy o wychowaniu dzieci. Znam się na tym ciut ze względu na kierunek, który studiuję. Nie wymądrzałam się na ten temat, przedstawiłam mój pogląd, on przedstawił swój. Każdy pomyśli, że zwykła rozmowa- jednak nie. Co nie powiedziałam było negowane i krytykowane. No ale mniejsza o to. Problem polega na tym, że gdy ostatnio doszło między nami do dyskusji powiedziałam, że on mnie nie szanuje. Poprosiłam go o prostą odpowiedz- czym jego zdaniem jest szacunek, ponieważ twierdzi, że szanuje mnie skoro ze mną jest. Okazało się, iż jego zdaniem szacunek to kochanie kogoś. Powiedziałam: "No widzisz. A moim zdaniem szacunek w związku to...", tu mi przerwał i powiedział, że sprowadzam rozmowę do poziomu robaka. Gdy powiedziałam "Czyli na to wychodzi, że moje poglądy są dla Ciebie na poziomie robaka". Wpadł w szał. Zaczął rzucać wiązką przekleństw. Określi też mnie "je***ą szm**ą". Wyszłam na to. On dalej twierdzi, że gdy jest zdenerwowany to klnie, drze się, a skoro ja go prowokuję do tego stanu ma prawo mnie wyzywać. Kompletnie nie przyjmuje tego co mówię, przerywa, nie słucha, wyprasza mnie z pokoju za każdym razem gdy dochodzi do kłótni. Wypowie swoje zdanie, a moje ignoruje. Nie mam już pomysłu co mogłabym zrobić, żeby do niego dotrzeć. Może Panie mają jakąś radę dla mnie?
-
anonim
Re: Problem z komunikacją w związku.
witam. niestety byłam w podobnej sytuacji, a w zasadzie nadal bywam. również przy rozmowach dochodziliśmy do nieporozumień- a w zasadzie do kłótni. Ja mówiłam jedno, od drugie. Również kończyło się na oszczerstwach... ale nie takich... żeby koleś nazywał Cię jeb**ą szm**ą ??!! to nie do pomyślenia!! na takie coś odpowiedziałabym "skoro jestem jeb**ą szm**ą to ide się je**c, a z nami koniec". Ciekawe jaka by była jego reakcja! nie możesz dawać sobą tak pomiatać!!!! ja za dużo mojemu kiedyś pozwalałam, trochę to ograniczyłam, ale bardziej raczej nie potrafie, bo on za bardzo się do tego przyzwyczaił. NIE POPEŁNIJ MOJEGO BŁĘDU. Jak to mówią- kuj żelazo póki gorące, albo teraz coś z tym zrobisz, albo nigdy sobie z tym nie poradzisz! powinnaś mu zagrozić że z nim zerwiesz, bo sobie nie będziesz więcej pozwalała na takie traktowanie!!!! nigdy!!!! weź się w garśc, nie pozwalaj by faktycznie traktował Cię jak ścierwo!!!
Tym bardziej skoro rozmawiacie już o dzieciach. Rozumiem że istnieje prawdopodobieństwo że będziecie kiedyś jakieś mieli. Zamierzasz byc żoną takiego agresywnego palanta?! i jeszcze żeby on wychowywał Twoje/wasze dziecko?!
Tym bardziej skoro rozmawiacie już o dzieciach. Rozumiem że istnieje prawdopodobieństwo że będziecie kiedyś jakieś mieli. Zamierzasz byc żoną takiego agresywnego palanta?! i jeszcze żeby on wychowywał Twoje/wasze dziecko?!
-
dzo
Re: Problem z komunikacją w związku.
Qaula ciężko cokolwiek doradzić.
Twój facet wychodzi na to, że jest bardzo nerwowy i może dlatego tak szybko wybucha agresją i zaczyna przeklinać.
Może nie panuje nad tym ??
Jeżeli widzisz, że on zaczyna się wkurzać to może spróbuj obrócić rozmowę w żart ?? Uśmiechnąć się do niego, przytulić i załagodzić tym samym sprawę ??
Wytłumacz mu, że zależy Ci na tym, aby wysłuchał co masz do powiedzenia i żeby liczył się z Twoim zdaniem.
Twój facet wychodzi na to, że jest bardzo nerwowy i może dlatego tak szybko wybucha agresją i zaczyna przeklinać.
Może nie panuje nad tym ??
Jeżeli widzisz, że on zaczyna się wkurzać to może spróbuj obrócić rozmowę w żart ?? Uśmiechnąć się do niego, przytulić i załagodzić tym samym sprawę ??
Wytłumacz mu, że zależy Ci na tym, aby wysłuchał co masz do powiedzenia i żeby liczył się z Twoim zdaniem.
-
Qaula
Re: Problem z komunikacją w związku.
Niestety to nic nie daje. Gdy proszę go by mnie wysłuchał słyszę: "Nie! Nie mam zamiaru Cię słuchać, bo nie lubię pchać sobie gów*a do głowy, a to co mówisz właśnie tym jest". Za to wczoraj z żartu wychodząc skończyło się na tym, że usłyszałam iż powinnam znaleźć się w zakładzie dla "nieradzących sobie"...
-
dzo
Re: Problem z komunikacją w związku.
jaki tekstQaula pisze:Niestety to nic nie daje. Gdy proszę go by mnie wysłuchał słyszę: "Nie! Nie mam zamiaru Cię słuchać, bo nie lubię pchać sobie gów*a do głowy, a to co mówisz właśnie tym jest".
nie mogłabym być z kimś takim
-
marzeniasięspełniają
Re: Problem z komunikacją w związku.
sory ale po takich zdaniach nie mogłabym być z takim facetem 
-
dzo
Re: Problem z komunikacją w związku.
ja nawet do znajomych takich tekstów bym nie powiedziała a co dopiero do najukochańszej osoby ???
no szok normalnie

no szok normalnie
-
marzeniasięspełniają
Re: Problem z komunikacją w związku.
dokładnie ja nikomu tak bym nie powiedziała a już na pewno nie ukochanej osobie 
-
Qaula
Re: Problem z komunikacją w związku.
Właśnie dlatego myślę o ostatecznym. Chciałam tego uniknąć, bo już w moim mniemaniu próbowałam wszystkiego, żeby do niego dotrzeć. Niestety nie widzę już innej drogi. Liczyłam, że może któraś z Was będzie miała jakiś pomysł, ale widzę, że sytuacja nie tylko moim zdaniem jest beznadziejna.
-
no.nie.wiem
Re: Problem z komunikacją w związku.
Jest PRAWIE beznadziejna. Jedyną nadzieją na to, żebyś czuła się szanowana to założenie wygodnych butów i spierd**anie gdzie pieprz rośnie!Qaula pisze:Właśnie dlatego myślę o ostatecznym. Chciałam tego uniknąć, bo już w moim mniemaniu próbowałam wszystkiego, żeby do niego dotrzeć. Niestety nie widzę już innej drogi. Liczyłam, że może któraś z Was będzie miała jakiś pomysł, ale widzę, że sytuacja nie tylko moim zdaniem jest beznadziejna.
Z szacunku dla samej siebie zostaw go i daj szanse komuś kto będzie Ciebie wart.
Co za typ
Re: Problem z komunikacją w związku.
Według mnie to brak szacunku w związku jest niedopuszczalny i nie powinnaś się na to godzić! Nikt nie ma prawa wyzywać cię od najgorszych tylko dlatego że masz własne zdanie,które jemu się nie podoba. Tym bardziej najbliższa osoba nie może tego robić. Przez to że on Cię nie szanuje,Ty sama w końcu stracisz do siebie szacunek a wtedy już bedzie kiepsko. Myślę że skoro trwa taka sytuacja już długo to się już nie zmieni,on się nie zmieni a wręcz przeciwnie,będzie jeszcze gorzej. Uważam że z czasem miłośc w związku może się wypalić ale jeżeli nie ma w tym związku szacunku i przyjazni to nie ma nic. Wiem że nie jest łatwo zakończyć związku kiedy trwa długo i kiedy się kogoś kocha ale w tym wypadku to najlepsze wyjście i najlepsze co możesz dla siebie zrobić. Na pewno znajdziesz z czasem kogoś kto na Ciebie zasługuje. Życzę powodzenia 
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
-
gusia12344
- Miła Kobietka
- Posty: 52
- Rejestracja: śr lut 29, 2012 1:27 am
Re: Problem z komunikacją w związku.
witam..ja takze uwazam ze powinnas sobie dac z tym panem spokoj.bo brak komunikacji i jak ktos nie umie sie dogadac to jedno a ublizanie to drugie.najpierw ci ubliza a pozniej mowi ze cie kocha pewnie a potem moze jeszcze chce sie kochac...no nie ,to nie dopomyslenia.nie daj soba tak pomiatac bo niedlugo dojdzie do rekoczynow.tez sie czasem ze swoim faciem nie moge sie dogadac i mamy rozne zdania na jakis temat i czasem sie z tego powodu poklocimy ale jeszcze nigdy ani on ani ja nie uzylismy wulgaryzmow.jak mozna kochac i kogos tak upokarzac.badz madra i skoncz to zanim nie bedzie za pozno.pozdrawiam
-
mika537
Re: Problem z komunikacją w związku.
zaden facet nie powinien tak wyzywac kobiety a tymbardziej swojej!!! zadne nerwy tego nie usprawiedliwiają! zostaw go, bo nie zasluguje na ciebie nawet w 1% skoro tak cie traktuje;/ pokaz mu ze szanujesz samą siebie i kopnij go tylek, a zobaczysz ze jeszcze pozaluje:)
-
Kassandra
Re: Problem z komunikacją w związku.
Witaj,
ja to widzę tak. Czasami tworzymy związki, które są kompletnym nieporozumieniem.
Ale często jest też tak, że zmiana partnera niczego nie zmienia. A nowy zaczyna po jakimś czasie zachowywać się podobnie jak poprzedni. Bo to się dzieje dla Ciebie.
Jeśli Ty się będziesz rozwijać, to i On się zmieni.
Całusy,
K.
ja to widzę tak. Czasami tworzymy związki, które są kompletnym nieporozumieniem.
Ale często jest też tak, że zmiana partnera niczego nie zmienia. A nowy zaczyna po jakimś czasie zachowywać się podobnie jak poprzedni. Bo to się dzieje dla Ciebie.
Jeśli Ty się będziesz rozwijać, to i On się zmieni.
Całusy,
K.
-
Lily of the Valley
Re: Problem z komunikacją w związku.
Coś jest wyraźnie nie tak z Twoim facetem. Jeśli nie dogadujecie się na co dzień, źle Ci się z nim rozmawia, to rozstańcie się. Wg mnie, nie można być z kimś, z kim nie tworzy się jedności, z kim nie ma się porozumiewawczej nici. Nie wiem, na jakiej zasadzie wybierałaś sobie faceta, ale jest ona zła.
Re: Problem z komunikacją w związku.
Powiem tyle, byłam w związku z cholerykiem, który w nerwach potrafił być straszny. I chyba zachowywałam się tak jak Ty - byłam cierpliwa i wybaczająca. To się jednak nie sprawdziło i nie sprawdza. Odeszłam od niego i tak o rok za późno. Zadaj sobie pytanie czy chcesz tak być traktowana przez całe życie. Ja nie chciałam. Przez dłuższy czas odpoczywałam psychicznie po tamtym związku a teraz mam partnera który wzrusza mnie swoim poświęceniem w dochodzeniu do porozumienia, empatią, wolą zgody. Nigdy nie padły między nami żadne wyzwiska czy przekleństwa, nie było podniesionego głosu. To naprawdę jest możliwe.
Re: Problem z komunikacją w związku.
Qaula pisze:Mieliśmy mnóstwo niedopuszczalnych problemów, po których 70% par rozpadnie się. W sumie sama zarządziłam przerwę. . Dyskutowaliśmy o wychowaniu dzieci. Znam się na tym ciut ze względu na kierunek, który studiuję.Każdy pomyśli, że zwykła rozmowa- jednak nie. Co nie powiedziałam było negowane i krytykowane. No ale mniejsza o to. Problem polega na tym, że gdy ostatnio doszło między nami do dyskusji powiedziałam, że on mnie nie szanuje. Poprosiłam go o prostą odpowiedz- czym jego zdaniem jest szacunek, ponieważ twierdzi, że szanuje mnie skoro ze mną jest. Okazało się, iż jego zdaniem szacunek to kochanie kogoś. Powiedziałam: "No widzisz. A moim zdaniem szacunek w związku to...", tu mi przerwał i powiedział, że sprowadzam rozmowę do poziomu robaka. Gdy powiedziałam "Czyli na to wychodzi, że moje poglądy są dla Ciebie na poziomie robaka". Wpadł w szał. Zaczął rzucać wiązką przekleństw. Określi też mnie "je***ą szm**ą".Kompletnie nie przyjmuje tego co mówię, przerywa, nie słucha, wyprasza mnie z pokoju za każdym razem gdy dochodzi do kłótni. Wypowie swoje zdanie, a moje ignoruje.
Przepraszam z góry że tak przefiltrowałam wypowiedź i wyciągnęłam z kontekstu to, co moim zdaniem było w niej najważniejsze.
Z tego wynika że facet jest zwyczajnie agresywny, nie da się mu nic powiedzieć bo należy go tylko słuchać. Powiem tak: Wiej gdzie pieprz rośnie albo i dalej. Znam taką parę. Mają trójkę dzieci, a facet potrafił uderzyć żonę przy mnie i jeszcze jednej koleżance. Co prawda wtedy ją obroniłam bo jestem z tych, których facet nie uderzy a jeśli to zrobi to straci przytomność. Poszedł spać.Chodziło oczywiście o różnicę zdań. Jak myślisz ile było takich sytuacji bez mojego udziału?
Wychowanie dzieci to kluczowa sprawa. Zawsze są na tym punkcie problemy, ale gdy jest aż tak źle to nic z tego nie będzie. Nie macie jeszcze dzieci i dobrze. Wiej i nie miej wyrzutów.
Czas tracony z rozkoszą nie jest czasem zmarnowanym.


Re: Problem z komunikacją w związku.
niedobrze niedobrze....nie pozwól sobie, aby nawet w nie wiadomo jakich nerwach wyzywał Cię od najgorszych. Przykro się czyta jak najbliższa osoba Ci tak mówi. Porozmawiaj z nim ( o ile się da), że sobie nie życzysz takich tekstów. Co innego w żartach mówienie do siebie "gamoniu" czy innych "pieszczotliwych" epitetów, a co innego takie wyzwiska...
Re: Problem z komunikacją w związku.
Mam podobna sytuacje kazda powazniejsza rozmowa konczy sie klutnia i wyzwiskami ze jestem kretynka,idiotka szm...ta itp same wiecie jak jest potem wielce jest przepraszanie i tak wkolo macieja. na dodatek moj facet zaczol mnie oklamywac i chodzic sobie po nocach po imprezach nie wiem co tam robi bo prwdy nie powie. Jak dla mnie to dziewczyny my sie tylko meczymy zaslugujemy na lepszych ktorzy nas bede na rekach nosic. Ale nie potrafie odejsc 
Re: Problem z komunikacją w związku.
Raz a porządnie, nie dawać kolejnych szans, nie wchodzić znów w związek z nimi. Odciąć się od gadów!
Re: Problem z komunikacją w związku.
Koleś porażka.. 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości