Dziewczyny, czy Wasze dzieci stawiały już swoje pierwsze kroki na nartach (bo chyba lepiej zacząć od nauki na nartach niż na snowboardzie?)?
Jak zorganizowałyście takie nauki, to był wyjazd urlopowy, czy w rejonie zamieszkania macie jakieś małe górki na których dziecko się uczyło? Korzystałyście ze szkółek/przedszkoli narciarskich?
Jak sprawić, by dziecko nie zniechęciło się pierwszymi niepowodzeniami?