Nie wiem jak ludzie potrafią czytać książki w postaci ebooków. Nie dość, że siedzę w pracy ponad 8h przy kompie i po powrocie do domu też jeszcze niekiedy, to jakbym jeszcze miała czytać ebooki to bym chyba sfiksowała – nie wspominając już o oślepnięciu

Próbowałam ostatnio czytać ebooka „Baudolino” Umberto Eco, ale nie doczytałam nawet chyba do 20 strony, bo nie wytrzymałam i powróciłam do standardowej wersji papierowej. Podziwiam tych, co potrafią czytać przed kompem. Respect
