Czy to jest miłość?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
gdzieśdaleko
Jestem tu nowa :)
Posty: 5
Rejestracja: śr lut 29, 2012 8:47 pm

Re: Czy to jest miłość?

Post autor: gdzieśdaleko »

i to jest całe sedno sprawy, że życiowo dograliśmy się i chcemy sie dogrywać.. i to jest dla mnie wspaniałe.. Ale czy za to można kochać? czy to nie jest raczej wdzięczność?? Chciałabym umieć to nazwać... może poprostu potrzebuje jeszcze trochę czasu.. a odpowiedz mi się sama nasunie.

Nie chciałabym go stracić, ale też chciałabym byc w zyciu pewna tego co czuje..
Awatar użytkownika
sylwia1991
Fajna Kobietka
Posty: 193
Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm

Re: Czy to jest miłość?

Post autor: sylwia1991 »

Słuchaj. To co piszesz jest dla mnie trochę dziwne. Przecież nie będziesz mieć ciągle motylków. To co jest w związku na początku później troszkę zanika. Zaczyna się życie. Nie będziesz miała ciągle super zauroczenia. Mówisz ze czujesz się przy nim bezpiecznie nie możesz się doczekać spotkania itp. To nie jest miłość??? Pomyśl sobie jak by to było jak byście się teraz rozstali. Doceń to co masz i jeżeli przeszliście ta całą szkole życia to chyba musicie się kochać.....
Olensa
Miła Kobietka
Posty: 27
Rejestracja: czw mar 01, 2012 8:27 pm

Re: Czy to jest miłość?

Post autor: Olensa »

Mnie się z kolei wydaje, że jeśli masz faceta, z którym sporo przeszłaś, dobrze czujesz się w Jego towarzystwie i daje Ci pocczucie bezpieczeństwa to dostałaś od życia naprawdę dużo. A miłości jest tyle, ilu ludzi... Każda miłość jest inna, i relacje międzyludzkie są inne, tak jak my jestesmy odmienni. Domyślam się, że odczuwasz swoisty brak fascynacji towarzyszącej temu uczuciu, ale głównie uzależnione jest to pewnie od Twojego sposobu bycia. Weź pod uwage to, że owszem jest fajnie czuć jak wiercą się tzw "motylki" w brzuchu na jego widok przy czym przysłaniaja Ci swiatło na wszystko inne;/ wiem, bo sama to przerabiałam. Jest to takie zjawisko, które kiedyś niestety mija i zostaje Ci z tym kimś żyć, dogadywać się, wspierać, być za siebie odpowiedzialnym... I wtedy pojawia sie problem. Musisz po prostu odpowiedzieć sobie na ważne pytanie , mianowicie czy warto z tego rezygnować dla motylków ? :))
Ostatecznie jestem kobietą... i bardzo mnie to cieszy!
gusia12344
Miła Kobietka
Posty: 52
Rejestracja: śr lut 29, 2012 1:27 am

Re: Czy to jest miłość?

Post autor: gusia12344 »

a ja majac 34 lata i naprawde spory dorobek jesli chodzi o zwiazki mysle ze jednak jest to milosc a to ze nie masz motylkow...a moze masz ,tylko inne skoro jak sama stwierdzilas robiac sobie separacje a pozniej jak sie spotkaliscie bylo super i tesknilas za tym.mysle ze nie powinnas z tego rezygnowac.bo wlasnie pozniej mozesz nie trafic juz takiego faceta.motylki to nie wszystko...czasem sa na poczatku a czasem dopiero pozniej i tak jest lepiej.bo motylki sie wypala kiedys i wazne zeby bylo cos wiecej a u ciebie chyba jest...pozdrawiam
Awatar użytkownika
sylwia1991
Fajna Kobietka
Posty: 193
Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm

Re: Czy to jest miłość?

Post autor: sylwia1991 »

Moimi skromnym zdaniem po prostu przesadzasz. Doceń to co masz, doceń ze tyle przeszliście. Kochaj go takim jakim jest. Ja tez nie mam motylków w brzuch zawsze. Były na początku a teraz po prostu żyjemy ze sobą i się kochamy.

Miliony par rozstaje się właśnie na początku w tej fazie motylków bo nie pasują do siebie. A wy jesteście ze sobą przeszliście dożo tak jak pisałaś i moim zdaniem to jest właśnie miłość. Nauczenie się życia razem. Takiego prawdziwego, na dobre i na złe :)
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot] i 0 gości