
Coś negatywnego
-
meredith
Re: Coś negatywnego
no tylko woda mi zostala
a ta skubana zaczaiła się na Ciebie, pewnie piłaś jakiś soczek, przyznaj się 

-
evka
Re: Coś negatywnego
nie wode tez pewnie dbala o linie hihi
ide spac mam dosc wrazen juz jak na dzis:( kolorowych papa 
-
jagoda
-
meredith
Re: Coś negatywnego
Mam nowych sąsiadów, baaaaardzo imprezowych (znam ich, więc wiem), którzy wprowadzają się już od Świąt Bożego Narodzenia tylko jakoś nie mogą skończyć remontu przez te 8 miesięcy. Wkurza mnie to na maxa. Teraz zmienili sobie porę i od tygodnia przychodzą wiercić o 19.00 i kończą chwilkę po 22.00, ciszy nocnej przestrzegają, więc czepiać się nie mam o co, z tym,że 19.00 to pora kąpania mojej córci, o 20.00 mleczko i zasypia. A raczej zasypiała, bo co zasnie to się budzi. Nie wiem co z tym dalej zrobić, mieszkam z nimi drzwi w drzwi, idzie zwariować.
Jagoda, jak tam Twoje zmagania z poszukiwaniem pracy?
Jagoda, jak tam Twoje zmagania z poszukiwaniem pracy?
-
jagoda
Re: Coś negatywnego
Panna_M polecam tabletki z żurawiną i żurawinową herbatkę jak nie pomoże to furaginum ale to na receptę ale mi ostatnio przeszło po 2 dniach brania tabletek z żurawiną jakiś tam urosept czy coś
ale zaczęłam je brac jak tylko poczułam że coś jest nie tak i pomogło, szczerze współczuje znam to z częstej autopsji... a pracy jak ni ma tak ni ma ni cholera nie da sie znaleźć czegokolwiek....
-
evka
Re: Coś negatywnego
O matko wspulczuje ja tez mialam ta przypadlosc nie raz pomagal mi rowniez urosept !
-
Panna_M
Re: Coś negatywnego
własnie learz przypisywał mi ciagle Furaginum, ale ten już mi nie pomaga. Obecnie kupiłam Urosept, spróbuję te herbatki.
dzięki.
-
hanka32
Re: Coś negatywnego
Coś negatywnego? wróciłam z wakacji nad morzem i od razu do pracy a mój mąż znów wyjechał i znów sama jak palec 
-
jagoda
Re: Coś negatywnego
samochód nam padł przed samymi zawodami
ale mamy nadzieje ze sie uda jeszcze jest szansa...
-
jagoda
Re: Coś negatywnego
Jagody nie było... bo nie ruszył
buuuuu niestety nie udało się wystartować po prostu nie zdążyliśmy go naprawić pojechaliśmy jednak sobie pooglądać zawody więc nie było mnie tu wczoraj zresztą jagódka się opaliła wróć spaliła... i ledwie się rusza ...
-
hanka32
Re: Coś negatywnego
No i pojechał mój biedny mąż w delegację na dwa tygodnie
.O ja nieszczęśliwa 
-
agat
Re: Coś negatywnego
Mam nadzieję, że te dwa tygodnie szybko Ci miną i zanim się obejrzysz mąż będzie przy Tobie 
-
hanka32
Re: Coś negatywnego
Tak dziewczyny...Jedyny plus nieobecności mojego męża to taki że mam całe '' wyro '' dla siebie hi hi hi 
-
evka
Re: Coś negatywnego
o tak ja czest mam cale duze lozko dla siebie hihiih choc lubie jak mnie ktos w nim przytula 
-
evka
Re: Coś negatywnego
I to bardzo negatywnego w nocy rozjechali mi kota kicie szkoda bo to byl naprawde wspanialy kot miala jakies 2 lata
Dobrze ze jej maly jeden zostal oby mial jej geny;)
-
hanka32
Re: Coś negatywnego
Szkoda biednej Kici
no ale kota nie nauczysz żeby chodził tylko po swoim podwórku 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: FAST WebCrawler [Crawler] i 2 gości