Chłopak i seminarium?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
oOosylwiaoOo

Re: Chłopak i seminarium?

Post autor: oOosylwiaoOo »

anonim pisze:no dokładnie :) wybacz, może mnie wczoraj trochę poniosło, miałam zły dzień :(
Spokojnie, nie gniewam się o nic :) :kiss2
oOosylwiaoOo

Re: Chłopak i seminarium?

Post autor: oOosylwiaoOo »

pstro pisze:Ja bym nie wróciła. Jeśli facet nie wie czego chce, to jaka pewnosc ze już wie?
Dokładnie, jestem podobnego zdania
anonim

Re: Chłopak i seminarium?

Post autor: anonim »

i jak , rozmawiała Twoja koleżanka z tym niedoszłym księdzem ? :)
oOosylwiaoOo

Re: Chłopak i seminarium?

Post autor: oOosylwiaoOo »

anonim pisze:i jak , rozmawiała Twoja koleżanka z tym niedoszłym księdzem ? :)
Rozmawiała telefonicznie, bo nie chce się z nim spotkać i ma rację :P bo pieron wie co mu chodzi po głowie:D
Prosiła go żeby dał jej święty spokój, ale on nadal pozostaje przy swoim... mówi, że nie umie bez niej żyć itp. A ona już nie wytrzymuje nerwowo:(
anonim

Re: Chłopak i seminarium?

Post autor: anonim »

kurcze... z pewnością nie wytrzymuje ;/ mam nadzieję, że jej obecny chłopak ją wspiera?
I skoro rozmowy z tym kolesiem nic nie pomagają, to może trzeba go zacząc kompletnie ignorowac? Niech zmieni numer telefonu. Adresu pewnie nie zmieni, bo wiadomo że to nie jest tak 'hop siup', ale przynajmniej nie będzie mógł do niej dzwonic. Dziwie sie że jej obeny chłopka nie poszedł do niedoszłego księdza i mu nie nawtykał (mój by zabił takiego :evil: )
oOosylwiaoOo

Re: Chłopak i seminarium?

Post autor: oOosylwiaoOo »

anonim pisze:kurcze... z pewnością nie wytrzymuje ;/ mam nadzieję, że jej obecny chłopak ją wspiera?
I skoro rozmowy z tym kolesiem nic nie pomagają, to może trzeba go zacząc kompletnie ignorowac? Niech zmieni numer telefonu. Adresu pewnie nie zmieni, bo wiadomo że to nie jest tak 'hop siup', ale przynajmniej nie będzie mógł do niej dzwonic. Dziwie sie że jej obeny chłopka nie poszedł do niedoszłego księdza i mu nie nawtykał (mój by zabił takiego :evil: )
Tak obecny chłopak ją wspiera, ale czasami sam też zakłada ręce i nic nie robi... a to już dla mnie jest bardzo dziwne. Przecież nie musi go bić:D wystarczy, że mu coś powie i go ocuci :D
Numer telefonu już zmieniła, ale po pewnym czasie były zdobył ten numer. Problem w tym, że kumpela nie wie kto rozdaje jej numer. Szczerze mówiąc ja też nie mam bladego pojęcia.
anonim

Re: Chłopak i seminarium?

Post autor: anonim »

no to fajne ma koleżanki... chyba że jej były bierze numer od kogoś, kto nie ma pojęcia o całej tej sytuacji. No ale tak jak mówisz, obecny facet nie powinien zakładać rąk tylko pogadać tym natrętnym kolesiem i do niego w końcu przemówić :)
Alex
Fajna Kobietka
Posty: 138
Rejestracja: wt mar 12, 2013 5:21 pm

Re: Chłopak i seminarium?

Post autor: Alex »

Jeżeli wróciła by do byłego to by wyszło na to, że są parą niezbyt lojalnych ludzi. Oczywiście i tak decyduje uczucie, ale w tle jednak jest ten wątek jak traktują ludzi. Nie piszę tego potępiająco, bo życie pisze skomplikowane scenariusze.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość