Spokojnie, nie gniewam się o nicanonim pisze:no dokładniewybacz, może mnie wczoraj trochę poniosło, miałam zły dzień
Chłopak i seminarium?
-
oOosylwiaoOo
Re: Chłopak i seminarium?
-
oOosylwiaoOo
Re: Chłopak i seminarium?
Dokładnie, jestem podobnego zdaniapstro pisze:Ja bym nie wróciła. Jeśli facet nie wie czego chce, to jaka pewnosc ze już wie?
-
anonim
Re: Chłopak i seminarium?
i jak , rozmawiała Twoja koleżanka z tym niedoszłym księdzem ? 
-
oOosylwiaoOo
Re: Chłopak i seminarium?
Rozmawiała telefonicznie, bo nie chce się z nim spotkać i ma racjęanonim pisze:i jak , rozmawiała Twoja koleżanka z tym niedoszłym księdzem ?
Prosiła go żeby dał jej święty spokój, ale on nadal pozostaje przy swoim... mówi, że nie umie bez niej żyć itp. A ona już nie wytrzymuje nerwowo:(
-
anonim
Re: Chłopak i seminarium?
kurcze... z pewnością nie wytrzymuje ;/ mam nadzieję, że jej obecny chłopak ją wspiera?
I skoro rozmowy z tym kolesiem nic nie pomagają, to może trzeba go zacząc kompletnie ignorowac? Niech zmieni numer telefonu. Adresu pewnie nie zmieni, bo wiadomo że to nie jest tak 'hop siup', ale przynajmniej nie będzie mógł do niej dzwonic. Dziwie sie że jej obeny chłopka nie poszedł do niedoszłego księdza i mu nie nawtykał (mój by zabił takiego
)
I skoro rozmowy z tym kolesiem nic nie pomagają, to może trzeba go zacząc kompletnie ignorowac? Niech zmieni numer telefonu. Adresu pewnie nie zmieni, bo wiadomo że to nie jest tak 'hop siup', ale przynajmniej nie będzie mógł do niej dzwonic. Dziwie sie że jej obeny chłopka nie poszedł do niedoszłego księdza i mu nie nawtykał (mój by zabił takiego
-
oOosylwiaoOo
Re: Chłopak i seminarium?
Tak obecny chłopak ją wspiera, ale czasami sam też zakłada ręce i nic nie robi... a to już dla mnie jest bardzo dziwne. Przecież nie musi go bić:D wystarczy, że mu coś powie i go ocucianonim pisze:kurcze... z pewnością nie wytrzymuje ;/ mam nadzieję, że jej obecny chłopak ją wspiera?
I skoro rozmowy z tym kolesiem nic nie pomagają, to może trzeba go zacząc kompletnie ignorowac? Niech zmieni numer telefonu. Adresu pewnie nie zmieni, bo wiadomo że to nie jest tak 'hop siup', ale przynajmniej nie będzie mógł do niej dzwonic. Dziwie sie że jej obeny chłopka nie poszedł do niedoszłego księdza i mu nie nawtykał (mój by zabił takiego)
Numer telefonu już zmieniła, ale po pewnym czasie były zdobył ten numer. Problem w tym, że kumpela nie wie kto rozdaje jej numer. Szczerze mówiąc ja też nie mam bladego pojęcia.
-
anonim
Re: Chłopak i seminarium?
no to fajne ma koleżanki... chyba że jej były bierze numer od kogoś, kto nie ma pojęcia o całej tej sytuacji. No ale tak jak mówisz, obecny facet nie powinien zakładać rąk tylko pogadać tym natrętnym kolesiem i do niego w końcu przemówić 
Re: Chłopak i seminarium?
Jeżeli wróciła by do byłego to by wyszło na to, że są parą niezbyt lojalnych ludzi. Oczywiście i tak decyduje uczucie, ale w tle jednak jest ten wątek jak traktują ludzi. Nie piszę tego potępiająco, bo życie pisze skomplikowane scenariusze.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość