Witam. To mój pierwszy wątek, więc proszę o wyrozumienie...

Mam niestety problem zdrowotny.

Od 4 lat mam w kąciku lewego oka taką grudkę, jakby ropną. Po 2 latach poszłam do okulisty, który powiedział mi, że taka moja uroda i że jeżeli mi to nie przeszkadza to nie trzeba z tym nic robić. Od roku tak jakby mi się to powiększyło i postanowiłam iść z tym do lekarza w szpitalu. Dowiedziałam się, że mam prawdopodobnie cystę gruczołu łzowego, którą trzeba usunąć, bo może z tego zrobić się coś gorszego. Okulista powiedział, że czeka mnie zabieg, trochę krwawy, na znieczuleniu. Jeżeli okażę się, że jest to głębiej, to będę na narkozie. Nie jest jeszcze pewne to, czy zrobią mi to w tym szpitalu(co byłam), czy będzie trzeba jechać dalej. Mam dopiero iść na spotkanie z Panią Ordynator z okulistyki, która stwierdzi co z tym i czy się tego podejmie...

Nie ukrywam, że boję się bardzo co mnie czeka. Nic jeszcze nie wiem, a w głowie same najgorsze scenariusze, tak jakby to miał być koniec świata.

Okropnie boję się szpitala, tym bardziej, że jeszcze w nim na szczęście nie byłam, boję się krwi... Na samą myśl mi słabo...

Proszę Was o wsparcie, dobre słowo. Może słyszałyście o takim zabiegu? Wolę wiedzieć co mnie czeka. Tyle mi się teraz zwaliło na głowę. Mam maturę przed sobą, na przyszły rok zaplanowany ślub, pracę i teraz jeszcze to zdrowie nie najlepsze... Płakać mi się chcę. Czasem po prostu już nie mam sił. Bliska jestem załamaniu...

(( ProszÄ™ WAS o pomoc!