Studia, na które szkoda czasu?
Re: Studia, na które szkoda czasu?
hahaha
w takim razie zmarnowała trochę czasu 
chirurgia intymna - intymnie bez problemów 
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Oczywiście, że każde dają nam pewne możliwości. Chodzi o to, że jedne dają je większe, a inne mniejsze?Codi3 pisze:Według mnie nie ma bezwartościowych studiów, każde dają nam pewne możliwości, ale to od nas zależy jak to wykorzystamy.
A ja wyznaję taką zasadę, że im trudniej skończyć jakieś studia, tym łatwiej później znaleźć pracę
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Mam kilku znajomych, którzy skończyli geografię i nie narzekają. Znaleźli sporo specjalizacji, które ich interesowały a kilku z nich otrzymywali oferty pracy. Co prawda wielu z nich poszło potem na np. gospodarkę przestrzenną lub cos pokrewnego do geografii, ale jak sami mówili znali już podstawy i nie było im ciężko się "przebranżowić" 
“Never let the fear of striking out keep you from playing the game”
Zobacz czym się zajmuję >> http://hrownia.pl/
Zobacz czym się zajmuję >> http://hrownia.pl/
Re: Studia, na które szkoda czasu?
A tam, jak dla mnie na żadne studia nie szkoda czasu, Jeżeli człowiek jest obrotny i działa jeszcze w trakcie nauki, to ze wszystkim sobie poradzi niezależnie od kierunku.
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Planowałam iść na hotelarstwo
i dobrze że zrezygnowałam 
Re: Studia, na które szkoda czasu?
olciak00 pisze:Planowałam iść na hotelarstwoi dobrze że zrezygnowałam
Dlaczego dobrze że zrezygnowałaś?
Czym się teraz zajmujesz?
-
marta_4_44
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: pt paź 21, 2016 4:31 pm
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Hej, jestem socjologiem, mam własny ośrodek badawczy, pracuję z NGOsami i instytucjami rządowymi. W zasadzie zajmuję się analizami społecznymi.
Jestem mega szczęśliwa z tego co robię, pewnie bardziej niż nie jeden absolwent politechniki
jak ktoś nie ma pomysłu na siebie to nigdy w niczym nie znajdzie pracy.
Pozdrawiam.
Jestem mega szczęśliwa z tego co robię, pewnie bardziej niż nie jeden absolwent politechniki
Pozdrawiam.
Re: Studia, na które szkoda czasu?
W większości przypadków niestety jednak to prawda, aczkolwiek znajdują się wyjątki, gdzie ludzie po tych studiach znajdują prace. A co myślicie o szkołach policealnych?
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Nooo filologia Polska teraz co drugi to filolog
niestety potwierdzam po tym kierunku pracę bardzo cięzko zdobyć bo poza tytułem to nic nie daje... ja teraz jestem na informatyce i mam nadzieje że będzie lepiej.
informatyka warszawa studia
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Z kierunkami studiów, to jest tak, że powinno się zweryfikować nasycenie rynku pracy dana specjalizacją czy zawodem, jeśli ktoś chce mieć pewność, że po studiach szybko znajdzie pracę. Są też dość elastyczne gałęzie studiów, po których zatrudnienie można znaleźć w różnych instytucjach, jednakże na stanowiskach związanych z ukończonym przez nas kierunkiem. Ja skończyłam bezpieczeństwo wewnętrzne o specjalności służby mundurowe i bezpieczeństwo państwa i jak na razie nie ma przesytu na rynku, można znaleźć fajną pracę nie tylko w "mundurówce"
Choć osobiście chętnie bym wstąpiła do MW 
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Woli pisze:
Oczywiście, że każde dają nam pewne możliwości. Chodzi o to, że jedne dają je większe, a inne mniejsze?
A ja wyznaję taką zasadę, że im trudniej skończyć jakieś studia, tym łatwiej później znaleźć pracę
No nie wiem. Prawo trudno skończyc, a pracy po nim nie ma.
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Ostatnio, z racji fuchy polegającej na pisaniu tekstów na zamówienie, miałam kontakt z podręcznikami na temat kapitału ludzkiego, motywowania pracowników, czynników wpływających na produktywność. W jednym z nich było o amerykańskich badaniach, z których wynikało, że w XX w. wystarczyło mieć dyplom uczelni i już na tej podstawie dostawało się pracę i niezłą pensję, bo pracodawcy wychodzili z założenia, że studia się nie tylko drogie (w USA jak widać zawsze były płatne), ale i męczące, więc jak już komuś się chce, to musi być niezły. Teraz, jak się domyslamy, to już nieaktualne. Ale chciałam sie podzielić ciekawostką. To się nazywa job market signalling. Po tym jak naukowcy nad tym przysiedli, to właśnie doszli do wniosku, że to niekoniecznie musi tak być zawsze, za to zaczęli też zastanawiać się nad tym, jakie inne tego typu narzędzia mają do dyspozycji kandydaci do pracy i pracodawcy.Kelby pisze:Woli pisze:
Oczywiście, że każde dają nam pewne możliwości. Chodzi o to, że jedne dają je większe, a inne mniejsze?
A ja wyznaję taką zasadę, że im trudniej skończyć jakieś studia, tym łatwiej później znaleźć pracę
No nie wiem. Prawo trudno skończyc, a pracy po nim nie ma.
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Teraz już każdy studiuje i pracodawcy często zamiast na papier, zwracają uwagę na doświadczenie. I szczerze, nie wiem jak tam u was, ale u mnie w Hiszpanii, gdzie bezrobocie wynosi kilkadziesiąt procent, pracodawcy mogą sobie przebierać i mając taki wybór, wolą wziąć kogoś kogo posadzą na miejscu i będzie pracował niż takiego, którego trzeba będzie uczyć i "marnować na niego czas. Czas to pieniądz. Mnie kilka razy przyjęto do pracy na recepcji i wprost powiedziano, że głównie przyjmują dlatego, że wiedzą, że sobie poradzę, no i przez to, że znam języki. Nie mam studiów z turystyki, nie mam żadnych certyfikatów językowych. Uczyłam się wiele rzeczy na własny rachunek, poza szkołami i uczelniami, głównie w okresie gimnazjum - liceum, ponieważ szkoła nie dawała mi możliwości nauki tego co chciałam (włoski, francuski), więc zachrzaniałam w soboty na korki indywidualne do dziewczyn, które znały te języki. Nauka procentuje, tylko właśnie realna nauka i umiejętność UDOWODNIENIA umiejętności w praktyce.
Aczkolwiek na przykład do hoteli w Hiszpanii potrzebne jest wykształcenie wyższe właśnie z turystyki lub hotelarstwa, także ta turystyka nie jest tak zupełnie bez sensu.
Co do rolnictwa to mój narzeczony szukając ludzi do pracy w szklarniach totalnie ma gdzieś czy ktoś jest po studiach. Chodzi mu tylko o to by ten ktoś zrobił robotę w czasie i tyle.
Filologia? Jeśli ktoś chce iść do końca, zrobić magistra i uprawnienia tłumacza to warto, bo tłumacze nie zarabiają wcale mało. Natomiast jeśli ktoś zrobi tylko licencjat lub nawet magistra i nic więcej to szkoda czasu, lepiej zrobić certyfikat językowy, bo to na to samo wychodzi. Nieraz certyfikat jest więcej warty, niż na przykład licencjat z języka i prawidłowo, bo znam filologów hiszpańskich, którzy może i posiadają wiedzę teoretyczną ale którzy zupełnie się nie odnajdują w kulturze, nie potrafią swobodnie rozmawiać, nie mają wcale dobrego akcentu. A wręcz takich co po latach od studiów nigdy nie mieli do czynienia z językiem i go zapomnieli. Naprawdę pracodawcy nieraz wolą wziąć kogoś kto na przykład siedział 10 lat w Anglii niż świeżo upieczonego filologa.
Aczkolwiek na przykład do hoteli w Hiszpanii potrzebne jest wykształcenie wyższe właśnie z turystyki lub hotelarstwa, także ta turystyka nie jest tak zupełnie bez sensu.
Co do rolnictwa to mój narzeczony szukając ludzi do pracy w szklarniach totalnie ma gdzieś czy ktoś jest po studiach. Chodzi mu tylko o to by ten ktoś zrobił robotę w czasie i tyle.
Filologia? Jeśli ktoś chce iść do końca, zrobić magistra i uprawnienia tłumacza to warto, bo tłumacze nie zarabiają wcale mało. Natomiast jeśli ktoś zrobi tylko licencjat lub nawet magistra i nic więcej to szkoda czasu, lepiej zrobić certyfikat językowy, bo to na to samo wychodzi. Nieraz certyfikat jest więcej warty, niż na przykład licencjat z języka i prawidłowo, bo znam filologów hiszpańskich, którzy może i posiadają wiedzę teoretyczną ale którzy zupełnie się nie odnajdują w kulturze, nie potrafią swobodnie rozmawiać, nie mają wcale dobrego akcentu. A wręcz takich co po latach od studiów nigdy nie mieli do czynienia z językiem i go zapomnieli. Naprawdę pracodawcy nieraz wolą wziąć kogoś kto na przykład siedział 10 lat w Anglii niż świeżo upieczonego filologa.
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo


Re: Studia, na które szkoda czasu?
Dokładnie, w chwili obecnej pracodawca zwraca szczególnie uwagę na Twoje doświadczenie, a nie na to jakie studia ukończyłeś.
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Więc jak to pogodzić doświadczenie z nauka ?
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Hannah pisze:Więc jak to pogodzić doświadczenie z nauka ?
Moim zdaniem - studia zaoczne i praca. Papier ten sam, a doświadczenie bezcenne. Dobrą opcją jest też dzienny licencjat, a potem magisterka już zaocznie, połączona z pracą. Z dyplomem łatwiej już o pracę w branży, która nas interesuje.
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Dokładnie tak jak mowi Kelby.
W ostatnim czasie o wiele ważniejsze od papierka jest doświadczenie
W ostatnim czasie o wiele ważniejsze od papierka jest doświadczenie
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Co do filologii polskiej to się nie zgodzę. Umiejętność pisania różnego rodzaju tekstów (inna sprawa, czy każdy absolwent to potrafi) może się przydać w wielu branżach. Tym bardziej że duża część społeczeństwa nie posiada takiej umiejętności.
witkowicka54.pl - Stacja kontroli pojazdów
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Ciężko jest wybrać dobry kierunek studiów. Trzeba się kierować tym, czy po danym kierunku będziemy mogli znaleźć dobrą pracę. Jednak nikt nam nie zagwarantuje tego, czy zawsze będziemy mieć pracę po danym kierunku.
http://www.eaiib.agh.edu.pl/studia,kier ... cynie.html
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Moim zdaniem większość studiów jest taka właśnie - bezsensowna.
Rejsy po Morzu Śródziemnym - Sonriso.pl
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Cordellia pisze:Ej, ale przecież w studiowaniu w ogóle nie chodzi o to, żeby znaleźć pracę... No weźcie, jakby człowiekowi chodziło o zarobek, to by się nie pierniczył 5 lat bez sensu, tylko poszedłby do zawodówki, a jeśli za późni się kapnął (czyli już będąc w liceum), że jednak nie lubi się uczyć i woli pracować, to są jeszcze kursy pomaturalne, a nawet takie bez matury. I to są takie formy kształcenia zawodowego. A nie studia. No, może z wyjątkiem prawa i medycyny, bo nie ma innej opcji dostania się to zawodu prawnika lub lekarza.
Studia nie mają nic wspólnego z terminiowaniem u majstra, żeby kiedyś samemu być majstrem. Dlatego kiedyś studiowali nieliczni - ci, którzy tak bardzo lubili się uczyć, że mogli przynieść nauce pożytek i ci, których było na to zwyczajnie stać. A dzisiaj każdy idzie na studia - i dziwi się, że nikt go, takiego wykawalifikowanego nie chce.
A przecież jak się tak zastanowić, to w ogóle nie jest wykwalifikowany. Bo na studiach uczysz się uczyć, uczysz się prowadzić badania, dokonywać analiz, uczysz się jak zostać naukowcem w danej dziedzinie. Więc w zasadzie jeśli nie planujesz poświęcić reszty życia nauce i zostać na uczelni jako jej pracownik, to studia najprawdopodobniej realizujesz wyłącznie po to, żeby móc się kolejnych pięć lat opierniczać za pieniądze rodziców. Nic w tym chwalebnego. Tym bardziej, jeśli w ogóle nie lubisz się uczyć.
Praca jest dla uczciwych. Uczciwie trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy bardziej chcę mieć pieniążki, czy uczyć się dla samej nauki. Zwykle wybór jest prosty.
Moim zdanie m nic dodać nic ująć szczera prawda.
http://lux-house.com.pl
-
Jadwiga8282
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: pn maja 14, 2018 3:14 pm
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Heh, takie zestawienia mnie bawią, bo tak naprawdę nie liczy się JAKI kierunek studiujesz, ale jak wykorzystujesz ten czas studiowania, czy bierzesz udział w jakiś stażach, praktykach, czy poznajesz nowych ludzi, czy angażujesz się w jakieś różne, ciekawe projekty.
Hej, jeżeli chciałabyś spróbować depilacji laserowej zapraszam do: https://www.trojmiasto.pl/Clinica-Cosme ... 77391.html 
Re: Studia, na które szkoda czasu?
Szkoda czasu na studiowanie filologii polskiej. Ciężko znaleźć pracy po tym a i ciężko z nauką. Trzeba zakuwać i zakuwać. Studia informatyczne dają większe możliwości.
Kod: Zaznacz cały
http://comiesieczni.pl/Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość