Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Ja mam w umowie że remonty na własny koszt ale ja rozumiem że jak np kolor ścian mi się nie podoba to sobie pomaluję ale żeby naprawiać rzeczy które tam są na stałe? Takie właśnie jak piec albo przeciekający dach? też kazał mi zobaczyć gdzie przecieka!!!! No to niech się leje, ja nie będę mu dachu zmieniać.
Była babka oglądać lokal to jak jej powiedziałam całą prawdę o lokalu i właścicielu to chyba raczej zrezygnowała z niego. Bo nie miałabym sumienia jej kłamać jaki on jest cudowny skoro to nieprawda....
Była babka oglądać lokal to jak jej powiedziałam całą prawdę o lokalu i właścicielu to chyba raczej zrezygnowała z niego. Bo nie miałabym sumienia jej kłamać jaki on jest cudowny skoro to nieprawda....
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
witajcie 
Malinka dużo zdrówka
Culagula, taka niestety prawda z wynajmami..
myśmy wynajmowali mieszkanie, to też czasem woleliśmy sami na coś dać kasę, bo zanim się własciciel zebrał by to zrobić... ;/
Malinka dużo zdrówka
Culagula, taka niestety prawda z wynajmami..
myśmy wynajmowali mieszkanie, to też czasem woleliśmy sami na coś dać kasę, bo zanim się własciciel zebrał by to zrobić... ;/
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Myszka, a Twój synuś szedl do szkoły "normalnie" czy jako 6-latek?
Ja pamiętam I klasę mojego... to pisanie literek a potem krótkie czytanki które właściwie recytował z pamięci a nie czytał. A teraz czyta jak stary
Jak mi ulżyło gdy sam sobie już czytał np polecenia w grze.[/quote]
mój syn jest opóźniony w rozwoju i poszedł do 1 klasy jako 8 latek
Ja pamiętam I klasę mojego... to pisanie literek a potem krótkie czytanki które właściwie recytował z pamięci a nie czytał. A teraz czyta jak stary
Jak mi ulżyło gdy sam sobie już czytał np polecenia w grze.[/quote]
mój syn jest opóźniony w rozwoju i poszedł do 1 klasy jako 8 latek
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
myszka28 pisze:tak mój synus w 1 klasie jest
Moja córcia też
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
jako 6 latka poszła?czy normalnie zgodnie z systemem?bo mój jako 8 latek poszedł ze wzgledu na to że praktycznie nie mówi
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Jako 7mio latka 
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
nie jestem zeby 6 latki szly do szkoly dlaczego mamy dzieciom dziecinstwo zabierac chyba ze dziecko nasze na tyle czuje sie na silach by sie juz uczyc i przedewszystkim chce isc do szkoly juz
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Mnie się to też nie podoba,
moja córa miała iść jako 1 rocznik w wieku 6 lat do 1 klasy, na całe szczęście to odroczyli i poszła do 1 klasy jako 7mio latek
I wcale nie uważam, że źle zrobiłam
Młoda sobie świetnie radzi, w zeszłym roku w zerówce było całkiem inaczej.
moja córa miała iść jako 1 rocznik w wieku 6 lat do 1 klasy, na całe szczęście to odroczyli i poszła do 1 klasy jako 7mio latek
I wcale nie uważam, że źle zrobiłam
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
u mnie Tomus był 2 lata w zerówce i wcale się nie wybierał do 1 klasy 
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Córa moja też była 2 lata w zerówce, najpierw jako 5ciolatek, potem 6ciolatek - czyli starym trybem i teraz 1 klasa 
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
u mnie maly miał odroczany rok szkolny bo ma calkowite zaburzenia rozwoju i afazję wymowy
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
No i dobrze, że tak można było zrobić. Takie przypadki rozumiem
Natomiast nie kumam dlaczego odraczać 1 klasę bo dziecko jest z grudnia.
Nie wiem na jakiej podstawie i dlaczego, ale znam taką osobę ... której córa jej z grudnia z rocznika mojej córy i nadal jest w zerówce.
Natomiast nie kumam dlaczego odraczać 1 klasę bo dziecko jest z grudnia.
Nie wiem na jakiej podstawie i dlaczego, ale znam taką osobę ... której córa jej z grudnia z rocznika mojej córy i nadal jest w zerówce.
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
u mnie ciężko było odroczyc rok szkolny pomimo choroby miałam sporo latania aby mu odroczyc rok ale jak bym go puściła o rok wczesniej to by go dzieci zgniotly bo w wieku 7 lat mówil jak 2,5 latek
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
No właśnie, różne są dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci i to rodzice powinni decydować czy pójdzie wcześniej czy nie a nie data urodzenia. Mój syn jest z sierpnia, a w klasie ma kolegę który ma już 9 lat i jest ze stycznia, czyli rok i 8 miesięcy różnicy a uczy się dużo gorzej od mojego. W ich klasie jest 8 dzieci którzy chodzili 2 lata do zerówki i 8 takich jak on, którzy szli do I klasy jako 6-latki. I wśród chłopców najlepszy z klasy jest 9-latek a dwa następne miejsca to 8-latkowi (w tym właśnie mój syn). A reszta 9-latków z tyłu za nimi. Dlatego nie rok czy miesiac urodzenia mówi o tym czy dziecko będzie się dobrze uczyło. Mi się akurat trafiło takie dziecko że nie ma problemów z nauką
Chociaż na poprzednim forum mieliśmy nauczycielkę, która sprawę znała od podszewki i choć ma zdolne dziecko to nie puściła go szybciej do szkoły. No, punkt widzenia nauczyciela pewnie jest inny, zna tą sprawę również z innej strony. Ale ja swojej decyzji nie żaluję.
I nawet jak przygotowywał się do komunii to jadą już autem do kościoła powiedział: nie mogę się doczekać aż przyjmę Pana Jezusa.
Wcale nie o prezenty mu chodziło tylko o przyjęcie Pana Jezusa... Aż byłam sama zdziwiona bo wiadomo o czym 8-lakowie myślą. No owszem, nie powiem że nie cieszył się z prezentów, ale nie to było dla niego priorytetem.
Chociaż na poprzednim forum mieliśmy nauczycielkę, która sprawę znała od podszewki i choć ma zdolne dziecko to nie puściła go szybciej do szkoły. No, punkt widzenia nauczyciela pewnie jest inny, zna tą sprawę również z innej strony. Ale ja swojej decyzji nie żaluję.
I nawet jak przygotowywał się do komunii to jadą już autem do kościoła powiedział: nie mogę się doczekać aż przyjmę Pana Jezusa.
Wcale nie o prezenty mu chodziło tylko o przyjęcie Pana Jezusa... Aż byłam sama zdziwiona bo wiadomo o czym 8-lakowie myślą. No owszem, nie powiem że nie cieszył się z prezentów, ale nie to było dla niego priorytetem.
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Kayira pisze:witajcie
Malinka dużo zdrówka
Culagula, taka niestety prawda z wynajmami..
myśmy wynajmowali mieszkanie, to też czasem woleliśmy sami na coś dać kasę, bo zanim się własciciel zebrał by to zrobić... ;/
Kayira , dziękuję , pomalutku zdrowieję i nie daje się ,
Ja jestem właścicielką mieszkania które wynajmuję , ale zanim wynajmę to robię remont po lokatorach którzy opuścili mieszkanie , zawsze proszę o właściwe użytkowanie , pierwszy lokator bardzo mi poniszczył meble , ściany , musiałam zrobić duży remont , zapłacić za szkody mi nie chciał , dobrze że zwrócił mi za zaległe opłaty ( czynsz, prąd , gaz ) wprawdzie jest wpłacona kaucja ale ..... później następni już byli normalni ludzie , po tej nauczce sprawdzam co i komu wynajmuję . w umowie jest zaznaczone kto robi remont podczas użytkowania ,
A u nas dzisiaj pogoda piękna , było słonecznie , cieplutko , podczytuję wasze wypowiedzi na temat dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci , różnie to wygląda , jestem za tym wczesnym pójściem o ile dziecko jest dobrze rozwinięte , a to różnie bywa ,nie wszyscy jesteśmy piękni , zdolni , wszystko zależy od rozwoju dziecka, rodzice sami wiedzą na co dziecko stać ale jeżeli matka wstrzymuje bo mówi że zabiera mu dzieciństwo to tutaj się z tym nie zgadzam , mam to już sprawdzone u siebie z moimi dziećmi
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Halinko, dobrze że zdrowiejesz
Ty jesteś idealną właścicielką, chciałabym od Ciebie wynajmować lokal... ale niestety za daleko mieszkasz no i w mieszkaniu kwiaciarni bym nie zrobiła
Ja też nie uważam że pójście 6-latka do szkoły to jest zabieranie dzieciństwa...
My, szliśmy do zerówki w wieku 6 lat i tam uczyliśmy się literek, czytania, idąc do pierwszej klasy już czytaliśmy. A teraz to samo nazywa się I klasa...
Ja mojego puściłam i nie żałuję.
A nasza Kasia coś dziwnie.... zawsze była zajęta ale pisała a teraz chyba faktycznie się obraziła :wazzuup No ale przecież chyba nie napisałam jakoś źle o tym że się wygadała o tym meczu...
Ty jesteś idealną właścicielką, chciałabym od Ciebie wynajmować lokal... ale niestety za daleko mieszkasz no i w mieszkaniu kwiaciarni bym nie zrobiła
Ja też nie uważam że pójście 6-latka do szkoły to jest zabieranie dzieciństwa...
My, szliśmy do zerówki w wieku 6 lat i tam uczyliśmy się literek, czytania, idąc do pierwszej klasy już czytaliśmy. A teraz to samo nazywa się I klasa...
Ja mojego puściłam i nie żałuję.
A nasza Kasia coś dziwnie.... zawsze była zajęta ale pisała a teraz chyba faktycznie się obraziła :wazzuup No ale przecież chyba nie napisałam jakoś źle o tym że się wygadała o tym meczu...
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Agnieszko , tez tak się zastanawiam co z Kasią , smutno nam , zaglądam od rana , myślałam że coś nam napisze wieczorem a tutaj pusto

Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
My sami wynajmowaliśmy... oczywiście zwykłe użytkowanie i tak i tak niszczy mieszkanie..
wiem, że po nas malował... ale jednak przez 3 lata wynajmowaliśmy...
ale też zostawiliśmy my łóżko...
z tego co wiem, nie wynajmuje mieszkania dla studentów... bo niszczą a dwa często nie płacą....
wiem, że po nas malował... ale jednak przez 3 lata wynajmowaliśmy...
ale też zostawiliśmy my łóżko...
z tego co wiem, nie wynajmuje mieszkania dla studentów... bo niszczą a dwa często nie płacą....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
malo kto chce studentom wynajmowac ja zawsze umawiam sie ze przed wyprowadzka odswiezamy mieszkanie i oczywiscie naprawiamy jesli cos zostalo uszkodzone na swoj koszt
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
hej
ale wiesz Mysza, wszystko zależy od umowy z wynajmującym...
my dużo rzeczy robiliśmy w trakcie mieszkania...
a to jakiś kran, wężyk, itp...
na koniec mieliśmy szafę mu kleić i powiedział, że nie ma sensu bo i tak dużo zrobiliśmy...
w sumie nawet jak już mieszkaliśmy to planował pomalować... ale wyszło, że się wyprowadzamy....
ze studentami raz jest problem, że niszczą... dwa, że płacą jak mają kasę, a tu róznie... trzy, że imprezują..
choć nie ma co genralizować...
ale wiesz Mysza, wszystko zależy od umowy z wynajmującym...
my dużo rzeczy robiliśmy w trakcie mieszkania...
a to jakiś kran, wężyk, itp...
na koniec mieliśmy szafę mu kleić i powiedział, że nie ma sensu bo i tak dużo zrobiliśmy...
w sumie nawet jak już mieszkaliśmy to planował pomalować... ale wyszło, że się wyprowadzamy....
ze studentami raz jest problem, że niszczą... dwa, że płacą jak mają kasę, a tu róznie... trzy, że imprezują..
choć nie ma co genralizować...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
wszystko i tak zalezy od człowieka jeden szanuje a drugi nie.
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
a to już swoją drogą 
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
widzę, że ciekawy wątek się rozwinął:)
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
konkurencja dla "przy kawie" 
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Oj tak, konkurencja dla "przy kawie", tamtego watku nie czytałam bo to za dużo ale my we trzy na poprzednim forum dużo pisałyśmy, w miarę możliwości codziennie a nawet i kilka postów w ciągu dnia. O ile dobrze pamiętam miałyśmy świętować 2000 stronę albo ją świętowałyśmy.... Halinko pamiętasz? A potem administratorzy zaczęli zamykać wątek po 50 stronach i otwierali drugą część. My doszłyśmy do 13-tej części. Kiedyś było nas więcej, potem zostałyśmy we trzy a teraz tam nikt nie pisze bo my przeniosłyśmy się tutaj.
A ja jakaś padnieta jestem... śpiąca... to chyba taka pogoda, tylko spać. A jak pomyślę że jutro czeka mnie giełda i muszę wstać o 3.30 to jeszcze bardziej mi się chce spać
Pewnie po giełdzie zdążę pojechać do domu, zjeść śniadanie i dopiero wtedy do kwiaciarni. No ciekawe ile jutro ludzi przyjdzie po pojedyncze róże. Bo czegoś takiego nie zamawiają a ja nie wiem czy oni przyjdą czy może klasa się składała i kupili coś innego... Noż, tego nie przewidzę i albo mi kwiatów zabraknie albo zostaną i w końcu je wyrzucę :wazzuup
A za dużo kasy też nie mam, myślałam że będą przychodzić zamawiać coś konkretnego (jak z naszej szkoły) i będę brała zaliczki. A tu kicha.... patrzyłam na zeszły rok to utarg był mniej więcej taki jak na zakończenie roku szkolnego....
Jeszcze będą takie 2 tygodnie kiepskie a potem ostatni to będzie na wariackich papierach i to dopiero będzie mi się podobało
Bo będę widziała rosnącą kupkę kasy wiedząc że już jej nie wydam na giełdzie na następny towar 
A towaru zostało mi jeszcze za 200zł ale to takie głupoty które nie wiem czy ktoś kupi, a poza tym kartek dużo, stroiki sztuczne - ale te jeszcze będę musiała dorobić bo będzie mało, kwiaty doniczkowe - najwyżej będę miała w domu albo będę rozdawać po znajomych. No i znicze i chryzantemy to się dopiero zacznie po 20-tym...
A po 1-szym będę się wylegiwać i odpoczywać i nabierać sił... i cieszyć się że się w końcu skończyło
A ja jakaś padnieta jestem... śpiąca... to chyba taka pogoda, tylko spać. A jak pomyślę że jutro czeka mnie giełda i muszę wstać o 3.30 to jeszcze bardziej mi się chce spać
Pewnie po giełdzie zdążę pojechać do domu, zjeść śniadanie i dopiero wtedy do kwiaciarni. No ciekawe ile jutro ludzi przyjdzie po pojedyncze róże. Bo czegoś takiego nie zamawiają a ja nie wiem czy oni przyjdą czy może klasa się składała i kupili coś innego... Noż, tego nie przewidzę i albo mi kwiatów zabraknie albo zostaną i w końcu je wyrzucę :wazzuup
A za dużo kasy też nie mam, myślałam że będą przychodzić zamawiać coś konkretnego (jak z naszej szkoły) i będę brała zaliczki. A tu kicha.... patrzyłam na zeszły rok to utarg był mniej więcej taki jak na zakończenie roku szkolnego....
Jeszcze będą takie 2 tygodnie kiepskie a potem ostatni to będzie na wariackich papierach i to dopiero będzie mi się podobało
A towaru zostało mi jeszcze za 200zł ale to takie głupoty które nie wiem czy ktoś kupi, a poza tym kartek dużo, stroiki sztuczne - ale te jeszcze będę musiała dorobić bo będzie mało, kwiaty doniczkowe - najwyżej będę miała w domu albo będę rozdawać po znajomych. No i znicze i chryzantemy to się dopiero zacznie po 20-tym...
A po 1-szym będę się wylegiwać i odpoczywać i nabierać sił... i cieszyć się że się w końcu skończyło
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości