Had do
pracy poszłam zupełnie przez przypadek, na 5 roku studiów jak Młody miał 10 miesięcy, wtedy już niestety musiałam przejść na indywidualny tok nauczania ale dałam radę

więc i tak i tak zmiana w studiach nastąpiła tylko z opóźnieniem.
Co do l4 w ciąży to ja bym teraz chciała, oczywiście gdy zdecydujemy się na drugie
dziecko, pracować do końca i być mega aktywna. Pierwszą ciąże znosiłam źle by nie powiedzieć, że tragicznie to do drugiej mam takie właśnie "życzenie". Moja przyjaciółka urodziła właśnie tydzień temu dziecko, była taka aktywna w ciąży, że jej dosłownie zazdrościłam. Pracowała, chodziła na kursy doszkalające, podróżowała, cały czas była w biegu, miała masę zajęć czuła się świetnie do tego stopnia, że przenosiła ciąże o tydzień.