Przy kawie ...

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Jamelia »

Had u mnie ceny od 700 wzwyż. plus czynsz to tysiąc złotych. plus rachunki to z 1300 trzeba mieć na samo m, a ja na pół etatu robię :)
Widzę że Wasi panowie wracaja do normy, mój niestety nie. Chyba się wczoraj rozstaliśmy, tzn on rzucil mnie... :/
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

Jam, to sporo. Tyle to ja za kawalerkę we Wrocku płciłam.
Z rachunkami wyszło 1500 nawet nie.

Jak to Cię rzucił.. Co się dzieje ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Luna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 642
Rejestracja: wt wrz 09, 2014 7:40 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Luna »

Dobry...

Ja dzis wolne ogarniam chałupke a przty okazji obiadek :) Zaraz moje bejbi wróci ze szkoły :)

Jamelka co tam u ciebie sie dzieje ? Głowa do góry może nie bedzie az tak żle :)

Had jak tak kręgosłup lepiej ???

Madi jak sytuacja z X ? Lepiej?

Jejku wszystkie mamy jakies problemy z tymi panami....U mnie tez nie ciekawie...Jakis nerwowy się zrobił...Wyżywa sie na kazdym po kolei. Ale ja juz sie przyzwyczaiłam do jego humorów. Oboje jestesmy zabiegani człowiek goni za kasa tylko...nie ma sie dla siebie wogóle czasu straszne to.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

hej Serduszk, ano już dużo lepiej ;) ale się pilnuję.
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Jamelia »

Serce a jak z ta Twoja pracą wyszlo? Pracujesz tam jeszcze czy zrezygnowałaś?

a słuchajcie, rozmawialismy normalnie przez tel, wszystko było ok.
Zaczęło sie nagle, niespodziewanie.
P uznał że rzucam mu jakies aluzje poprzez wypowiedzenie sie w pewnym temacie ... i się zaczęło.
Generalnie chodzi o to że nie możemy dojśc do porozumienia od nosnie finansow, on uwaza że kazdy powinien trzymać swoja kase i sie o siebie troszczyć.
Nie jestem materialistką ale nie bede udawac że wiążąc sie z kimś człowiek liczy równiez na poprawę sytuacji finansowej, prawda. Dla mnie bycie razem to bycie razem we wszystkim a nie tylko w tym co wygodne... :(
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

No a rachunki i wyżywienie ?
Czy na zasadzie gotuj mu ?

Wiesz Jam, różnie bywa z finansami w parach.
U mnie, wszystko ląduje do wspólnej kasy.
Ale są związki gdzie jednak co miesiąc dają określoną kwotę
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Jamelia »

No tak ale jego częsciej nie ma niz jest bo pracuje. zjezdza na parę dni, i nie daje sam z siebie własciwie na jedzenie w tym czasie kiedy jest tylko jak powiem że ja nie mam za co na obiad kupic to wtedy cos kupi.No generalnie łatwiej mu wydac na piwo, papierosy i pizze niz na zakup jedzenia za ta sama kwotę, tyle ze normalnego, chleb, do chleba, na obiad.
A skoro jego raz nie ma raz jest to trudno wliczyc w rachunki, widzi przecież ile zarabiam, jakie masz opłaty itd Nie dośc ze jedzenie właściwie kupuje ja, opłaty robie ja to jak na cos potrzebuje to on mi nie da tylko pozycza... No daruje mi często ten dług itd ale potem wypomina, jak teraz np... Nie wiem co mam o tym myslec
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
Luna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 642
Rejestracja: wt wrz 09, 2014 7:40 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Luna »

Jam ja nadal pracuje ale zastanawiam sie bo zaczyna mnie juz to wszystko irytowac...nonstop w pracy wykorzystuja jak tylko moga w pazdzierniku mialam tylko 4 dni wolne...wczoraj bylam 11 godzin w pracy i nawet przerwy nie mialam to juz szczyt bezsczelnosci...Zgineła paczka papierosow to musialam za nia zapłacic dwie pozostale kasjerki musza mi oddac troche za te fajki .Ach do czego to doszło widzisz za wszystko trzeba płacic.Odkad zaczelam tam pracowac to nonstop mi sie robota sni jak tylko zamkne oczy .
Jam wspolczuje ci sytuacji z twoim facetem.Rozumiem jak sie czujesz.Musisz podjac decyzje czy chcesz tak dalej życ.Bo takie rozdzielanie na moje i twoje nie wróży nic dobrego kasa powinna byc wspolna.
Postaraj sie moze z nim porozmawiac powaznie. Jesli to nie pomoze to moze zróbcie sobie przerwe w zwiazku może to jemu otwarzy oczy.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Jamelia »

11 godzin bez przerwy to dużo, bardzo dużo.
a rozglądasz sie za czymś innym?

Kurcze dziewczyny, tez bym wolala byc niezalezna, niech kazdy placi za siebie itd. ale co w sytuacji gdy jedno straci prace?
Dalej ma sie martwic tylko o siebie? to po co ludzie sie wiazą? Żeby miec stałego partnera do sexu? nie rozumiem tego.
bo teraz niestety tak to zaczyna wygladac tzn związek dwojga ludzi tak zaczyna wyglądać ...
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

Jam, wg mnie powinnaś z nim poważnie pogadać.
Bo co z tego że zjezdza raz na jakiś czas, ale jest i korzysta.
Więc nawet powinien się dorzucić do części rachunków.
a jak zjezdza to powinien normalnie się do jedzenia dorzucać
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Luna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 642
Rejestracja: wt wrz 09, 2014 7:40 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Luna »

Tak rozglądam sie ale nic konkretnego nie ma.

Jam a moze on ma jakies problemy co że taki sie zrobił.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Jamelia »

On sie taki nie zrobil, to wynika z zapatrzenia w mamusię...
Ona swoje pieniądze tez tylko na rzeczy trwałe wydaje a tatus jedzenie...
I jak co do czego to rzeczy materialne jej bo ona za swoje kupiła, nie rozumieja że skoro on jedzenie które jest wspólne to i rzczy sa wspólne.

Had on cos tam zawsze kupi, ale ja bym wolała dostac pare groszy do reki zeby móc rozplanowac.
I tu sie pojawia problem. Zaraz ma dzwonic nie wiem jak z nim rozmawiać, jakich argumentów uzyc bo uzylam juz chyba wszystkich we wcześniejszych próbach rozmowy. Zawsze kończy sie awanturą...
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
Luna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 642
Rejestracja: wt wrz 09, 2014 7:40 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Luna »

Jam ja na twoim miejscu nie odzywałabym sie do niego przez jakis czas. Bo skoro nie mozesz z nim dojsc do porozumienia i kazda rozmowa konczy sie kłótnia to nie ma sensu. Po co masz sie stresowac niepotrzebnie?
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Jamelia »

Kazałam mu się określić co dalej, czy rozstanie czy nie dlatego ma dzwonić.
Wiem że dalej bedzie sie upieral przy swoim bo z innymi sprawami potrafi iść na kompromis ale kiedy chodzi o kasę to juz nie.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

Ale mimo wszystko tak się nie da.
Wytłumacz mu na spkojnie o co chodzi.
A to że się zapatrzł w mamusie, nie znaczy że musi być taki sam
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Jamelia »

Had żeby rozmowy z nim były takie proste, moje argumenty trafiaja w próznie...
Co ma byc to będzie.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

Ale szkoda by bylo, skoro sie juz zeszliscie
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Jamelia »

No to wiadomo że szkoda, prawie 5 lat razem.
ale przeciez nic na siłę, rozmawialiśmy on jest zdania że kazdy powinien się martwic o siebie, mam ciężką sytuacje materialną to mam zrobic coś by to zmienić a nie liczyć na jego pieniądze...

Zpytałam więc co w sytuacji kiedy skończa się alimenty i akurat pracy nie będę mieć, co wtedy? Tez będe sie musiała sama o siebie troszczyć?
Nie uzyskałam odpowiedzi, zapytał tylko "a co, na starość chcesz sobie cos uzbierać, na wypadek takiej sytuacji?

Ma jeszcze dzwonić wieczorem po przemysleniu.
Wspólne zycie to jakas masakra, najlepiej dopasowani ludzie pod wzgledem pogladów i temperamentu rozchodza się głównie przez kasę...
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
Luna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 642
Rejestracja: wt wrz 09, 2014 7:40 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Luna »

Oj Jam bardzo mi przykro ale stwierdzam ze on nie chce sie zbytnio zmienic i chce zyc po swojemu.I ciezko zyc z takim czlowiekiem zachowuje sie jak typowy materialista.

Aja ogladalam wlasnie film piekny poryczalam sie jak bóbr Gwiazd naszych wina...ale sie nakrecilam az mnie głowa rozbolała.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Jamelia »

to po co oglądasz takie smutasy :D
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
Luna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 642
Rejestracja: wt wrz 09, 2014 7:40 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Luna »

Jamelka lubie czasem takie cos obejzec :) przy okazji nawilże spojówki :)
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Aniaaaaa
Gadatliwa Kobietka
Posty: 557
Rejestracja: ndz cze 23, 2013 3:14 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Aniaaaaa »

Hejka kochane :) No więc tak hmm termin mam na poczatek stycznia , płeć też już znamy z moim Ł , bedzie synek :) Mój Ł jest zachwycony i chodzi dumny jak paw obrosniety w piórka hehe co do imion to nie myslimy jeszcze nad tym bo jeszcze chwilke czasu mamy niby ale czasem nie ukrywam że sobie cos na ten temat rozmyslam :) Trochu przytyłam , najbardziej widac po pośladkach i piersiach bo wiadomo ze brzuszek to normalna kwestia , zachcianki na jedzenie mam czasem nie z tej ziemi az dziwie sie czasem że mój maz tak to spokojnie znosi haha ale co tam w koncu ksiaze chciał królewne to niech teraz jej usługuje hehe :)
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Jamelia »

Dzień dobry paniom :)
Dzis też będą pustki? ;)
Idę dzis do gin, badanie będzie :(

Hej Kris , widzę Cię :D
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
Paolcia
Gadatliwa Kobietka
Posty: 581
Rejestracja: sob mar 15, 2014 8:05 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Paolcia »

Hej kobitki, a więc u Mnie to tak ze stażu nie jestem zadowolona, nie osiągnęłam żadnych dodatkowych umiejętności, byłam traktowana jak pracownik a nawet gorzej, tak wiec ta dziewczyna nie dostanie ode mnie dobrej opinii, zobaczymy jak to się dalej potoczy bo chce się zapisać na pełny kurs fryzjerski,nie chce się zatrzymać jak większość fryzjerek w Polsce na jednej technice cięcia :D

po za tym remontujemy u mnie mieszkanie pokój prawie skończony, a kuchnia jadalnia łazienka jeszcze nie tknięte,ale co się dziwić jak mój J sam wszystko robi od hydrauliki po murarkę, ja też mu pomagałam przy wylewaniu posadzek uff koszmar na szczęście teraz to już z górki.

W tym roku jakieś 2 mies temu dowiedziałam się że mój ojciec ma raka na nerce,jak się niedawno okazało jest to rak złośliwy,będzie miał wypalane i na razie wszyscy jesteśmy dobrej myśli :)

To skrót moich zaległości z życia ;-)
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

hej hej ;)

Jam,ale faktem jest że po to się jest w związku by mieć jakieś wsparcie.
W sumie to nawet nie wiem co pordzić, rozmawialiście wczoraj ?

Ania, to juz za chwilę, w sumie 2 miesiące...

Paolcia, niestety staże często są do bani, choć mi się udało.
Ale jak by ci się z kursem udało to by bylo super.
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości