Adix gdzie Ty się podziewasz?
Przy kawie ...
-
oOosylwiaoOo
Re: Przy kawie ...
Tak, tak zostanę
Patrze i widzę, że niektóre osoby nadal nie uwolniły się od problemu. Ja na szczęście swój chory etap w życiu zamknęłam i jestem wreszcie szczęśliwa 
Adix gdzie Ty się podziewasz?
Człowieku
przybądź do nas 
Adix gdzie Ty się podziewasz?
Re: Przy kawie ...
Hej 
Guśka teraz Ty mi podpadłaś
Dzwoniłam wczoraj, dzisiaj i nic.. nie odbierasz.. ojoj
Złości minęły?? Spokój u Ciebie?
Sylwia co u Ciebie?
Wiecie tak mnie komar ciachnął i tak swędzi.. i to jeszcze w czoło..
Guśka teraz Ty mi podpadłaś
Dzwoniłam wczoraj, dzisiaj i nic.. nie odbierasz.. ojoj
Złości minęły?? Spokój u Ciebie?
Sylwia co u Ciebie?
Wiecie tak mnie komar ciachnął i tak swędzi.. i to jeszcze w czoło..
-
G****
Re: Przy kawie ...
Wiem, wiem ale miałam czasu, żeby odebrać a nie miała z czego odpisać 
Re: Przy kawie ...
Ok, to najwyżej jutro się odezwę
Jak będziesz mieć czas
Jak będziesz mieć czas
-
G****
Re: Przy kawie ...
No już raczej powinno się przystopować
A tak poza tym to cześć
Wiecie co? Zamówilam coś z allegro i muszę to zwrócić i wiecie może czy mogę zrobić tak, że po prostu nie odbiorę tego od kuriera i nie zapłacę mu i odwiezie to nadawcy? Czy będę musiała pokryć jakieś koszty?
A tak poza tym to cześć
Wiecie co? Zamówilam coś z allegro i muszę to zwrócić i wiecie może czy mogę zrobić tak, że po prostu nie odbiorę tego od kuriera i nie zapłacę mu i odwiezie to nadawcy? Czy będę musiała pokryć jakieś koszty?
Re: Przy kawie ...
Nie wiem jak to jest jak nie przyjmiesz.
Zadzwon najlepiej do sprzedajacego i sie dogadaj.
Zwrot najczesciej Ty pokrywasz, skoro nie chcesz...
Zadzwon najlepiej do sprzedajacego i sie dogadaj.
Zwrot najczesciej Ty pokrywasz, skoro nie chcesz...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
G****
Re: Przy kawie ...
Dopiero za godz zaczynają pracę i tak czekam i się zastanawiam. A ile taki zwrot może kosztować? Ja bym mogła nawet i zapłacić za ten zwrot tylko niech ten kurier zabierze to z powrotem i żebym nie musiała się bawić w żadne wysyłanie... Ciekawe czy tak się da? No nic, zadzwonię pogadam, ale strasznie mi głupio że tak wyszło...
Re: Przy kawie ...
DLatego zadzwoń, by wyjaśnić.
Lepiej to niz odesłać bez słowa
Lepiej to niz odesłać bez słowa
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
oOosylwiaoOo
Re: Przy kawie ...
Oj Guśka nie wiem czy tak się da zrobić...
Raczej nie.... Ale spróbować możesz:)
Madlen jeśli chodzi co u mnie się dzieje, to odpowiadam, że wszystko się unormowało. Miałam dość poważne problemy zdrowotne, ale można powiedzieć, że już jestem na dobrej drodze i dochodzę powoli do siebie
Kolejna rzecz, to pozbyłam się dawnego chorego związku...
i nareszcie mam spokój. Bo później miałam jeszcze takie niezbyt fajne sytuacje, ale było, minęło 
Madlen jeśli chodzi co u mnie się dzieje, to odpowiadam, że wszystko się unormowało. Miałam dość poważne problemy zdrowotne, ale można powiedzieć, że już jestem na dobrej drodze i dochodzę powoli do siebie
Re: Przy kawie ...
Sylwia, ważne że wyszłaś na prostą
teraz bedzie tylko lepiej 
witaj w ogóle
Guśka i po sprawie
witaj w ogóle
Guśka i po sprawie
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
G****
Re: Przy kawie ...
No tak tylko żeby jeszcze normalny kurier się trafił bo z tym też różnie może być 
Re: Przy kawie ...
Oj tam, powiesz że po prostu nie przyjmujesz i tyle 
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Oj a ma się czego bać 
u nas X, jak ktoś nie chciany chce sie wprosić, to mówi, że wpuścił by ale nie wie jak pies zareaguje bo jeszcze młody i głupi
u nas X, jak ktoś nie chciany chce sie wprosić, to mówi, że wpuścił by ale nie wie jak pies zareaguje bo jeszcze młody i głupi
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
G****
Re: Przy kawie ...
Mojego się boja bo on od razu biegnie się witać albo wsiadać do samochodu
Ale jak ktoś go nie zna to ma prawo się bać bo ja sama pewni bym się bała 
Ale to lepiej że się go boją, jednak w pewnych sytuacjach się to przydaje
A Twój myślę, że pewnie podobnie do mojego by zareagował, raczej zabawą no chyba, że ten ktoś by go przestraszył albo uderzył to już wtedy moglo by być różnie...
Ale to lepiej że się go boją, jednak w pewnych sytuacjach się to przydaje
A Twój myślę, że pewnie podobnie do mojego by zareagował, raczej zabawą no chyba, że ten ktoś by go przestraszył albo uderzył to już wtedy moglo by być różnie...
Re: Przy kawie ...
On tylko szczeka jak ktoś za płotem jest, jak już na podwórku to się bawić chce 
ale jak mówisz, dobrze że się boją, od tego jest pies
ale jak mówisz, dobrze że się boją, od tego jest pies
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
G****
Re: Przy kawie ...
U nas to ma tylko jednego takiego żulika którego jakby mógł to by zagryzł i to poważnie.. Kiedyś przyszedł do nas ten o to żulik i Brutus był w domu bo to zimą było to myśłałam, że S. go nie utrzyma, tak się do niego sadzil, żeby go dziabnąć.
Re: Przy kawie ...
Bo czasem psy mają takie osoby których nie trawią..
Nasz póki co nie ma takiej osoby
Nasz póki co nie ma takiej osoby
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
G****
Re: Przy kawie ...
Może to i lepiej, że nie ma bo tak jak u nas biega luzem po podwórku i jak nikogo nie ma i ten facet by przyszedł to istnieje dużo prawdopodobieństwo, że go ugryzie...
Re: Przy kawie ...
Hadassa Guśka
Hmm jakoś leci u mnie, szukam cały czas mieszkanka w Warszawie, ale mam nieco ograniczony budżet, no i szukam czegoś możliwie jak najtańszego, ale kurcze nic ciekawego nie zauważyłam :C a z moimi studiami wyszło tak, że jednak będę na zaocznych i będę szukać jakiejś pracy... Ech to życie, ciągle coś. Jak mawia moja prababcia "jak nie urok to sraczka"
Mam nadzieję, że jakoś się wszystko poukłada i wreszcie będzie dobrze i z górki, bo już mam tak zszargane nerwy wszystkim, że masakra. Jeszcze na dodatek w międzyczasie kilka razy PAN A. się odzywał do mnie i nalegał na spotkanie... Nie ukrywam, że pojawiła się we mnie iskierka chęci zobaczenia się z nim, porozmawiania. Nawet w sumie się zgodziłam, ale przemyślałam to, usiadłam na spokojnie w pokoju i zaczęłam się zastanawiać i w efekcie sama do siebie powiedziałam: "Boże Patrycja co T robisz do jasnej cholery, ogarnij się!" i od razu na drugi dzień mu napisałam, że nic z tego. Że ja nie mam o czym z nim rozmawiać, że nie chce go ani widzieć, ani znać. Ale oczywiście spokoju mi nie dał, nalegał i nalegał. Ale na szczęście się nie złamałam. A najlepsze jest to, że napisał mi, że tyle mu zawdzięczam, tyle mi w życiu pomógł, a ja teraz nawet nie chce z nim na godzinkę się zobaczyć... Aż mnie szarpnęło przed tym laptopem. Ja dobrze wiem co on ma na myśli, pisząc że tyle mu zawdzięczam - mianowicie prawo jazdy. Powiedział, mi że mam nie gazować na łuku i jak zdałam to przypisał sobie ten 'sukces', że to dzięki niemu. I nie przegadasz, śmieszne no ale cóż. W końcu, któregoś razu kiedy pisał do mnie napisałam mu, żeby mi dał spokój, żeby traktował mnie jak powietrze to mi napisał, że jestem nikim
tak mnie wyprowadził z równowagi, że myślałam, że go przez to okienko rozmów na fb wyciągnę i zleje. Jak można być takim kretynem? Z kim ja byłam, nie wierzę. Klapki na oczach. Jak to mój kolega mawia "ni ma rozumu"
I w sumie od tamtej pory się już nic nie odzywa, całe szczęście. Poznałam wielu chłopaków, kilku się we mnie niestety zakochało i mam problem co zrobić żeby ich nie urazić, ja im od początku mówiłam, że nie chcę się angażować, że tylko na stopie koleżeńskiej jesteśmy, a oni mi piszą, że się zakochali
Jakoś muszę im wyperswadować, że nic z tego nie będzie. Poznałam jednego fajnego faceta, podobał mi się i z charakteru i z wyglądu, ale okazało się, że to kolejny despota. Obraził się na mnie, że będąc na zakupach w galerii z koleżanką nie dałam mu znaku życia przez 6h i tak się martwił, że miał za mną jechać. Obraził się, no i masz babo placek. Przeżywałam trochę, bo powiedział, że mnie znać nie chce, bo nic się dla mnie nie liczy itp... No ale nie chcę kolejnego tyrana
Ostatnio spotkałam się z takim panem M. i jestem wniebowzięta. Wspaniały facet... Pisaliśmy, że jestem chora a on przyjechał do mnie i kupił mi fervex i piękną różę, najpiękniejszą jaką kiedykolwiek dostałam
Dodam tylko, że on jest duży
ćwiczy na siłowni, zabrał mnie tam nawet (to jest jego prywatna siłownia), no i popatrzyłam jak ćwiczy to o matko bosko, ile on tego żelastwa podnosi, głowa mała. Ale bardzo miły, powiedział że lepiej żeby się nie dowiedział, że były do mnie pisze albo żeby go nie spotkał na swojej drodzę, bo (cytuję) "zabije skurwysyna"
no i tak się kręci, obecnie no to się rozchorowałam katar, kaszel, gardło, głowa i do tego okres jeszcze :/
Hmm jakoś leci u mnie, szukam cały czas mieszkanka w Warszawie, ale mam nieco ograniczony budżet, no i szukam czegoś możliwie jak najtańszego, ale kurcze nic ciekawego nie zauważyłam :C a z moimi studiami wyszło tak, że jednak będę na zaocznych i będę szukać jakiejś pracy... Ech to życie, ciągle coś. Jak mawia moja prababcia "jak nie urok to sraczka"
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość