Przy kawie ...

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
Zablokowany
oOosylwiaoOo

Re: Przy kawie ...

Post autor: oOosylwiaoOo »

Tak, tak zostanę :) Patrze i widzę, że niektóre osoby nadal nie uwolniły się od problemu. Ja na szczęście swój chory etap w życiu zamknęłam i jestem wreszcie szczęśliwa :)

Adix gdzie Ty się podziewasz? :D Człowieku :D przybądź do nas :)
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

A my się bardzo cieszymy, że Ci się w końcu poukładało :)
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Madlen »

Hej :)
Guśka teraz Ty mi podpadłaś :P
Dzwoniłam wczoraj, dzisiaj i nic.. nie odbierasz.. ojoj :D
Złości minęły?? Spokój u Ciebie?

Sylwia co u Ciebie?

Wiecie tak mnie komar ciachnął i tak swędzi.. i to jeszcze w czoło..
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

Wiem, wiem ale miałam czasu, żeby odebrać a nie miała z czego odpisać :)
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Madlen »

Ok, to najwyżej jutro się odezwę :)
Jak będziesz mieć czas :)
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

No już raczej powinno się przystopować :)

A tak poza tym to cześć :)

Wiecie co? Zamówilam coś z allegro i muszę to zwrócić i wiecie może czy mogę zrobić tak, że po prostu nie odbiorę tego od kuriera i nie zapłacę mu i odwiezie to nadawcy? Czy będę musiała pokryć jakieś koszty?
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

Nie wiem jak to jest jak nie przyjmiesz.
Zadzwon najlepiej do sprzedajacego i sie dogadaj.
Zwrot najczesciej Ty pokrywasz, skoro nie chcesz...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

Dopiero za godz zaczynają pracę i tak czekam i się zastanawiam. A ile taki zwrot może kosztować? Ja bym mogła nawet i zapłacić za ten zwrot tylko niech ten kurier zabierze to z powrotem i żebym nie musiała się bawić w żadne wysyłanie... Ciekawe czy tak się da? No nic, zadzwonię pogadam, ale strasznie mi głupio że tak wyszło...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

DLatego zadzwoń, by wyjaśnić.
Lepiej to niz odesłać bez słowa
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
oOosylwiaoOo

Re: Przy kawie ...

Post autor: oOosylwiaoOo »

Oj Guśka nie wiem czy tak się da zrobić... :( Raczej nie.... Ale spróbować możesz:)

Madlen jeśli chodzi co u mnie się dzieje, to odpowiadam, że wszystko się unormowało. Miałam dość poważne problemy zdrowotne, ale można powiedzieć, że już jestem na dobrej drodze i dochodzę powoli do siebie :) Kolejna rzecz, to pozbyłam się dawnego chorego związku...:) i nareszcie mam spokój. Bo później miałam jeszcze takie niezbyt fajne sytuacje, ale było, minęło :)
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

Już się dogadałam :)

Sylwia odpisałam Ci na Twoją wiadomość :)
oOosylwiaoOo

Re: Przy kawie ...

Post autor: oOosylwiaoOo »

Ok :) To sprawdzę :) :)
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

Oooo :) Nowy avatarek :) Jaki ładny :)
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

Sylwia, ważne że wyszłaś na prostą ;) teraz bedzie tylko lepiej ;)
witaj w ogóle

Guśka i po sprawie ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

No tak tylko żeby jeszcze normalny kurier się trafił bo z tym też różnie może być :)
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

Oj tam, powiesz że po prostu nie przyjmujesz i tyle :D
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

Psem poszczuję jak będzie pyskowal :lol:
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

Oj a ma się czego bać ;)
u nas X, jak ktoś nie chciany chce sie wprosić, to mówi, że wpuścił by ale nie wie jak pies zareaguje bo jeszcze młody i głupi :D
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

Mojego się boja bo on od razu biegnie się witać albo wsiadać do samochodu :lol: Ale jak ktoś go nie zna to ma prawo się bać bo ja sama pewni bym się bała :)
Ale to lepiej że się go boją, jednak w pewnych sytuacjach się to przydaje ;)

A Twój myślę, że pewnie podobnie do mojego by zareagował, raczej zabawą no chyba, że ten ktoś by go przestraszył albo uderzył to już wtedy moglo by być różnie...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

On tylko szczeka jak ktoś za płotem jest, jak już na podwórku to się bawić chce ;)

ale jak mówisz, dobrze że się boją, od tego jest pies
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

U nas to ma tylko jednego takiego żulika którego jakby mógł to by zagryzł i to poważnie.. Kiedyś przyszedł do nas ten o to żulik i Brutus był w domu bo to zimą było to myśłałam, że S. go nie utrzyma, tak się do niego sadzil, żeby go dziabnąć.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

Bo czasem psy mają takie osoby których nie trawią..
Nasz póki co nie ma takiej osoby
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

Może to i lepiej, że nie ma bo tak jak u nas biega luzem po podwórku i jak nikogo nie ma i ten facet by przyszedł to istnieje dużo prawdopodobieństwo, że go ugryzie...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

ale nie macie płotu ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adidasowa »

Hadassa Guśka

Hmm jakoś leci u mnie, szukam cały czas mieszkanka w Warszawie, ale mam nieco ograniczony budżet, no i szukam czegoś możliwie jak najtańszego, ale kurcze nic ciekawego nie zauważyłam :C a z moimi studiami wyszło tak, że jednak będę na zaocznych i będę szukać jakiejś pracy... Ech to życie, ciągle coś. Jak mawia moja prababcia "jak nie urok to sraczka" :P Mam nadzieję, że jakoś się wszystko poukłada i wreszcie będzie dobrze i z górki, bo już mam tak zszargane nerwy wszystkim, że masakra. Jeszcze na dodatek w międzyczasie kilka razy PAN A. się odzywał do mnie i nalegał na spotkanie... Nie ukrywam, że pojawiła się we mnie iskierka chęci zobaczenia się z nim, porozmawiania. Nawet w sumie się zgodziłam, ale przemyślałam to, usiadłam na spokojnie w pokoju i zaczęłam się zastanawiać i w efekcie sama do siebie powiedziałam: "Boże Patrycja co T robisz do jasnej cholery, ogarnij się!" i od razu na drugi dzień mu napisałam, że nic z tego. Że ja nie mam o czym z nim rozmawiać, że nie chce go ani widzieć, ani znać. Ale oczywiście spokoju mi nie dał, nalegał i nalegał. Ale na szczęście się nie złamałam. A najlepsze jest to, że napisał mi, że tyle mu zawdzięczam, tyle mi w życiu pomógł, a ja teraz nawet nie chce z nim na godzinkę się zobaczyć... Aż mnie szarpnęło przed tym laptopem. Ja dobrze wiem co on ma na myśli, pisząc że tyle mu zawdzięczam - mianowicie prawo jazdy. Powiedział, mi że mam nie gazować na łuku i jak zdałam to przypisał sobie ten 'sukces', że to dzięki niemu. I nie przegadasz, śmieszne no ale cóż. W końcu, któregoś razu kiedy pisał do mnie napisałam mu, żeby mi dał spokój, żeby traktował mnie jak powietrze to mi napisał, że jestem nikim :angrywife tak mnie wyprowadził z równowagi, że myślałam, że go przez to okienko rozmów na fb wyciągnę i zleje. Jak można być takim kretynem? Z kim ja byłam, nie wierzę. Klapki na oczach. Jak to mój kolega mawia "ni ma rozumu" :? :? I w sumie od tamtej pory się już nic nie odzywa, całe szczęście. Poznałam wielu chłopaków, kilku się we mnie niestety zakochało i mam problem co zrobić żeby ich nie urazić, ja im od początku mówiłam, że nie chcę się angażować, że tylko na stopie koleżeńskiej jesteśmy, a oni mi piszą, że się zakochali :o Jakoś muszę im wyperswadować, że nic z tego nie będzie. Poznałam jednego fajnego faceta, podobał mi się i z charakteru i z wyglądu, ale okazało się, że to kolejny despota. Obraził się na mnie, że będąc na zakupach w galerii z koleżanką nie dałam mu znaku życia przez 6h i tak się martwił, że miał za mną jechać. Obraził się, no i masz babo placek. Przeżywałam trochę, bo powiedział, że mnie znać nie chce, bo nic się dla mnie nie liczy itp... No ale nie chcę kolejnego tyrana :) Ostatnio spotkałam się z takim panem M. i jestem wniebowzięta. Wspaniały facet... Pisaliśmy, że jestem chora a on przyjechał do mnie i kupił mi fervex i piękną różę, najpiękniejszą jaką kiedykolwiek dostałam :) Dodam tylko, że on jest duży :D ćwiczy na siłowni, zabrał mnie tam nawet (to jest jego prywatna siłownia), no i popatrzyłam jak ćwiczy to o matko bosko, ile on tego żelastwa podnosi, głowa mała. Ale bardzo miły, powiedział że lepiej żeby się nie dowiedział, że były do mnie pisze albo żeby go nie spotkał na swojej drodzę, bo (cytuję) "zabije skurwysyna" :shock: :shock: no i tak się kręci, obecnie no to się rozchorowałam katar, kaszel, gardło, głowa i do tego okres jeszcze :/
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość