Piekiełko....
Re: Piekiełko....
No tak. Prędzej to Ponury weźmie panią w lesie. 
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Piekiełko....
*parsknęła śmiechem*
A tak właściwie to gdzie się Ponurak podział?
*rozgląda się po Piekiełku*
A tak właściwie to gdzie się Ponurak podział?
*rozgląda się po Piekiełku*
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Piekiełko....
brac jej nie zamierzam... chyba że do ziemi...
ten las był straszny... baba zresztą również. Nos jak u rzymianina, zęby teściowej (jeden co by ja bolał drugi do otwierania piwa), głos jak gargamel, a oczy jak wściekły pies.
Black ciekawych masz znajomych
tak swoją drogą.
ten las był straszny... baba zresztą również. Nos jak u rzymianina, zęby teściowej (jeden co by ja bolał drugi do otwierania piwa), głos jak gargamel, a oczy jak wściekły pies.
Black ciekawych masz znajomych
Re: Piekiełko....
*brechta słuchając ''ponurych opowieści''*
Wiem, wiem.
*machnęła ręką*
Tacy już są.
*zeskoczyła z grzbietu Mietka i uwiesiła się na barkach Ponurego i tak sobie wisi*
A przyniosłeś coś dla nas od tej miłej babuszki?
*uśmiecha się szeroko*
Wiem, wiem.
*machnęła ręką*
Tacy już są.
*zeskoczyła z grzbietu Mietka i uwiesiła się na barkach Ponurego i tak sobie wisi*
A przyniosłeś coś dla nas od tej miłej babuszki?
*uśmiecha się szeroko*
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Piekiełko....
a i owszem <otwiera torbe przemytniczke i wyciąga dobra wszelakie>
Black jak juz tak wisisz radośnie... to... może... by... tak...
a nie ważne.
Black jak juz tak wisisz radośnie... to... może... by... tak...
a nie ważne.
Re: Piekiełko....
Łaha! Had!
*bierze do ręki tajemniczy trunek*
Będziemy mieć powtórkę z rozrywki.
Pozamiata.
*spogląda nagle na Ponurego*
*zdziwienie*
Co...?
*bierze do ręki tajemniczy trunek*
Będziemy mieć powtórkę z rozrywki.
Pozamiata.
*spogląda nagle na Ponurego*
*zdziwienie*
Co...?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Piekiełko....
nie nie nic... nie było tematu
Re: Piekiełko....
Mhm.
*chwila zastanowienia*
*zlustrowała wzrokiem Ponurego*
*przysiada się do Hadzi*
*podaje flaszeczkę*
Powinno się to nazywać Mocny Kop...
*odtwiera flachę*
A jak to... Łooo Jezu! Jak to pachnie.
*chwila zastanowienia*
*zlustrowała wzrokiem Ponurego*
*przysiada się do Hadzi*
*podaje flaszeczkę*
Powinno się to nazywać Mocny Kop...
*odtwiera flachę*
A jak to... Łooo Jezu! Jak to pachnie.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Piekiełko....
tego się nie wącha to się pije.
sam robiłem
sam robiłem
Re: Piekiełko....
Nie ważne jak pachnie, ważne jak mocno kopie.
<pociąga solidny łyk>
nawet nie najgorsze
<oddaje Black flaszke>
<pociąga solidny łyk>
nawet nie najgorsze
<oddaje Black flaszke>
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Piekiełko....
*bierze łyczek*
Hmmmm...
*bierze kolejny*
Całkiem, całkiem.
A z czego to jest?
*podaje Hadzi*
Hmmmm...
*bierze kolejny*
Całkiem, całkiem.
A z czego to jest?
*podaje Hadzi*
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Piekiełko....
<przechyla butelkę>
kurczę... Red mam nadzieję, że masz więcej tego
kurczę... Red mam nadzieję, że masz więcej tego
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Piekiełko....
Ponury pichci tego więcej... aparaturka pracuje pełną parą...
Napisałem książkę "Jak z jabola zrobić wyśmienitą wódkę" Tom pierwszy Rozdział Pierwszy
Napisałem książkę "Jak z jabola zrobić wyśmienitą wódkę" Tom pierwszy Rozdział Pierwszy
Re: Piekiełko....
<uradowana że trunku nie zabraknie>
to coś by do jedzenia skombinować było trzeba
<zniknęła>
to coś by do jedzenia skombinować było trzeba
<zniknęła>
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Piekiełko....
A zjadłoby się... Jakąś dobrą zapiekankę mmm.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Piekiełko....
<przywiało Had>
coś tam znalazłam
ale nie wiem czy Redowi posmakuje
<wyciąga wege żarcie>
coś tam znalazłam
<wyciąga wege żarcie>
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Piekiełko....
O mniam, mniam, mniam...!
Nie ma mięska, Ponury będzie zdrowszy.
*spogląda na Hadzie*
*przerywa ciszę szatańskim śmiechem*
Eehhh...
*wzdycha cichutko*
No to zdrówko...
Nie ma mięska, Ponury będzie zdrowszy.
*spogląda na Hadzie*
*przerywa ciszę szatańskim śmiechem*
Eehhh...
*wzdycha cichutko*
No to zdrówko...
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Piekiełko....
zdrowe
ale jakie dobre 
<zajada ze smakiem>
<popija Redowy napój>
Tylko gdześ ten Redzik nam się zapodział
<zajada ze smakiem>
<popija Redowy napój>
Tylko gdześ ten Redzik nam się zapodział
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Piekiełko....
<jebło dupło dym się snuje
to Ponury się pojawia
wraz z nim wieli transport mięcha
schaby steki szynki całe
zakasuje swe rekawki i gotuje se radośnie
bo Ponury mięcho wcina a nie jakieś tam sałaty>
<mięsko się radośnie piecze,
makaronik oraz sosy
zapach się po piekle niesie
a wódeczka kapie równo...>
dalej takie chętne na sałaty i warzywka???
to Ponury się pojawia
wraz z nim wieli transport mięcha
schaby steki szynki całe
zakasuje swe rekawki i gotuje se radośnie
bo Ponury mięcho wcina a nie jakieś tam sałaty>
<mięsko się radośnie piecze,
makaronik oraz sosy
zapach się po piekle niesie
a wódeczka kapie równo...>
dalej takie chętne na sałaty i warzywka???
Re: Piekiełko....
<spogląda na Reda>
Zdecydowanie wolę moje "sałaty"
Zdecydowanie wolę moje "sałaty"
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość