Mieszkanie z teściową
Re: Mieszkanie z teściową
Jeju.... masakra...
ja bym tak nie mogła.. tylko że w innej sytuacji jesteśmy bo my mieszkamy z moją mamą...
pogadam z nia i jakoś się dogadujemy, my szanujemy ją, ona nas..
nie wyobrażam sobie by coś za mnie sprzątała....
no w wyjątkowych okolicznościach.. ale nawet mi by było głupio...
ale jak ktoś Ci bez pytania czy powiedzenia czegoś wchodzi i sprzata... masakra...
ech....
ja nie wiem, czy teściowe w takich sytuacjach sobie zdają sprawę jak bardzo szkodzą..
a może myślą że pomagają..
ja bym tak nie mogła.. tylko że w innej sytuacji jesteśmy bo my mieszkamy z moją mamą...
pogadam z nia i jakoś się dogadujemy, my szanujemy ją, ona nas..
nie wyobrażam sobie by coś za mnie sprzątała....
no w wyjątkowych okolicznościach.. ale nawet mi by było głupio...
ale jak ktoś Ci bez pytania czy powiedzenia czegoś wchodzi i sprzata... masakra...
ech....
ja nie wiem, czy teściowe w takich sytuacjach sobie zdają sprawę jak bardzo szkodzą..
a może myślą że pomagają..
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mieszkanie z teściową
A najlepsze jest to, że ona ścieli (już pościelone) łózko, wyrzuci śmieci z kosza ale jak zamiata podłogi w całym mieszkaniu czy myje podłogę to u mnie zamknie drzwi i u mnie nie zamiecie ani nie umyje!!!!
czyli to jest wybiórcze....
No bo w śmietniku czy w łózku czasem można coś znaleźć a na podłodze nic to po co sprzątnąć....
Ale za to ja, jak sprzątam to też jej pokój omijam i tam ani nie zamiotę ani nie zmyję podłogi. A co.....
czyli to jest wybiórcze....
No bo w śmietniku czy w łózku czasem można coś znaleźć a na podłodze nic to po co sprzątnąć....
Ale za to ja, jak sprzątam to też jej pokój omijam i tam ani nie zamiotę ani nie zmyję podłogi. A co.....
Re: Mieszkanie z teściową
Hahaha,.. ale czego ona szuka ??
hahaha.... niezła jest....
Ale fakt, skoro ona omija
to i Ty mozesz 
hahaha.... niezła jest....
Ale fakt, skoro ona omija
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
G****
Re: Mieszkanie z teściową
Ja dziś zaszłam do swojej żeby się podzielić robotą na święta, no i mówi do mnie, że ja mam piec ciasta bo ona nie lubi. No ok niech będzie, a później słyszałam jak rozmawiała z córcią przez tel i mówiła jej jakie ciasta BĘDZIE ROBIĆ...Więc wychodzi na to, że będę musiała piec takie ciasta jak ona chce...
A co do łażenia po pokoju to moja też łazi, nawet wie gdzie kasę trzymamy... Dziś jak jeszcze spaliśmy to przyszła, ale udawałam, że śpię, żeby zobaczyć gdzie będzie gmerać ale kurde weszła do drugiego pokoiku i chyba po lodówce szperała, nie widziałam.
Ostatnio jakoś w sobotę wyskoczył mi pilny wyjazd i zaszłam zapytałam czy może podłogi pomyć, a ona z tekstem to umyj u siebie, a resztę umyje ja. A ja u niej muszę sprzątać...
Czekam na tą swoją kuchnię jak na zbawienie i będę ją miała głęboko w dupie!!!
A co do łażenia po pokoju to moja też łazi, nawet wie gdzie kasę trzymamy... Dziś jak jeszcze spaliśmy to przyszła, ale udawałam, że śpię, żeby zobaczyć gdzie będzie gmerać ale kurde weszła do drugiego pokoiku i chyba po lodówce szperała, nie widziałam.
Ostatnio jakoś w sobotę wyskoczył mi pilny wyjazd i zaszłam zapytałam czy może podłogi pomyć, a ona z tekstem to umyj u siebie, a resztę umyje ja. A ja u niej muszę sprzątać...
Czekam na tą swoją kuchnię jak na zbawienie i będę ją miała głęboko w dupie!!!
Re: Mieszkanie z teściową
hehe no to masz ten klimat co ja ja rowzniez gotuje jak nikogo nie ma ...a jak juz musze cos zrobic jak sa to nic mi nie wychodzi i kklebkiem nerwow i tak jestem ale wtedy to wrrrrr strzelam piorunami kiedys robilma pierogi wysmiala mnie ze krzywe a jak robilam maliny w sloiki to sypalam za malo cukru co dobrze widziala zamiasl powiedziec sypnij wiecej to nie tylko czekala kiedy sie popsuja....i motyw zakretkami wysmiala mnie ze patrzylam wszsytkie po kolei zamiast n oczka ktore na 6 ktore na 4 ...ale to juz stare dzieje od soboty nie radze sobie wg ...zrobilam generalny porzadek w pokoju gdzie miezkamy z mezem bo to wsumie pokoj gosciny...i wigilia bedzie tu to wytrzaskalam okna itd no tesciowa nie dala czystej swiezej firany wiec grzebac jej nie bede...dzis ponocce bylam spaalm to slyszalam jak myje okna w kuchni to wstalam poszlam na nasze mieszkanie rozpalilam w piecu zeby schlo wszsytko no i wracajac chcialam pomoc lecz ta juz zawolala swoja swietna coreczke i nawet nie odezwaly sie slowem....jakbym byla tredowala jakas nic sie nei odezwaly nic jeszcze widac jakie pretensje... dala firane...znaczy polozyla na lozko i domysl sie czy wieszac czy co
- MałyTygrysek
- Fajna Kobietka
- Posty: 229
- Rejestracja: czw gru 05, 2013 1:32 pm
Re: Mieszkanie z teściową
Ehh... Mnie również czeka mieszkanie z teściami po ślubie.. Już teraz wiem, że będzie nam bardzo ciężko znaleźć wspólny język, nie dlatego, że będę się obawiała,że będzie po mnie sprzątać, ale dlatego, że pewnie to ja będę musiała sprzątać za nią... Już teraz kiedy tam przyjeżdzam zmywanie czy zamiatanie, ścieranie kurzy, układanie na półkach biorę na siebie bo nie mogę patrzeć na to w jakich warunkach egzystuje ta kobieta.. Jednym słowem nie dba o dom podobnie jak i teść. Już teraz wiem, że masę rzeczy bym tam zmieniła, zrobiła po swojemu tylko na razie jest to sucha teoria, czas pokaże czy w praktyce uda mi się to osiągnąć
całe szczęście będę mieć stosunkowo blisko dom rodzinny i Mamę u której zawsze będę mogła się pożalić i poszukać wsparcia. Swoją drogą na początku mieliśmy mieszkać po ślubie u u mnie ale niestety Narzeczony zakłada swoją działalność gospodarczą w pobliżu swojego domu, więc wg Niego bez sensu dojeżdżać do pracy 30 km skoro może mieć ją na podwórku... Mój plan jest taki - utrzymywać porządek w naszym pokoju, kuchni oraz łazience, reszta domu mnie nie będzie interesować ani ich bałagan. Nie wiem czy się to uda.. Jestem pełna wątpliwości, do ślubu jeszcze 7 miesięcy, może pojawi się jakaś inna opcja.. OBY.
You never know how strong you are, until being strong is the only choice you have.
Re: Mieszkanie z teściową
Wątpie, że reszta domu Cię nie będzie obchodzić.. nazbiera się w końcu taki syf, że nie wytrzymasz i po prostu żebyś mogła żyć normalnie- posprzątasz go.. Wiem bo wiele razy tak próbowałam, ale denerwowało mnie że wszystkie śmieci od siebie z pokoju teściowa roznosiła po kuchni, łazience etc. I już wolę odkurzyć, zetrzeć kurze, żeby żyć w porządku.. A co ma w szafach nie moja sprawa.. 
Wiem jak taki dom może wyglądać, bo jak się wprowadziłąm do domu Męża to normalnie myślałam, że nigdy go do upragnionej czystości nie doprowadzę, ale na szczęście mi się udało. A teściowa też w ogóle nie dbała o to jak było w domu, koło niego- zresztą dalej tak jest, ale ja nie dopuszczę do tego żeby dom znów był w takim stanie.. Póki w nim mieszkam bo później to mnie szczyka...
Życzę Ci dużo cierpliwości i wytwałości :*
Wiem jak taki dom może wyglądać, bo jak się wprowadziłąm do domu Męża to normalnie myślałam, że nigdy go do upragnionej czystości nie doprowadzę, ale na szczęście mi się udało. A teściowa też w ogóle nie dbała o to jak było w domu, koło niego- zresztą dalej tak jest, ale ja nie dopuszczę do tego żeby dom znów był w takim stanie.. Póki w nim mieszkam bo później to mnie szczyka...
Życzę Ci dużo cierpliwości i wytwałości :*
- MałyTygrysek
- Fajna Kobietka
- Posty: 229
- Rejestracja: czw gru 05, 2013 1:32 pm
Re: Mieszkanie z teściową
Dzięki.. Też myślę, że będę robić wszystko aby było czysto, żeby np w przypadku odwiedzin niezapowiedzianych gości nie spalić się ze wstydu... Jak na razie posprzątana kuchnia czy pokój utrzymują się w takim stanie przez ok 3 godziny, później wracają do stanu sprzed sprzątania, czyli wszystko jest wszędzie tylko nie tam gdzie powinno.
You never know how strong you are, until being strong is the only choice you have.
Re: Mieszkanie z teściową
Standard, to jak walka z wiatrakami, ale nie rezygnuj.. Może uda się jakoś ich "ustawić" w tej kwestii, stopniowo, powoli... u mnie trochę się zmieniło ale było burzliwie, do tej pory jest ale człowiek stara się tego nie dobierać i robi swoje 
Re: Mieszkanie z teściową
Mieszkam z teściową od 3 lat i nie jest tragicznie. Było kilka incydentów, ale wszystko zostaje od razu wyjaśnione. Ważne to nie być uprzedzonym, ustalić zasady i nie jest tak źle 
Re: Mieszkanie z teściową
Zależy na kogo się trafi 
Re: Mieszkanie z teściową
wlansie zalezy kto na kogo tafi...dzis postanowilam isc do tesciowej przerwac to milczenie powiedzialam jej ze jesli cos robi planuje wieksze sprzatanie gotowanie teraz na swieta nich mi mowi to sobie prace dzien tak zorganizuje zeby i jej pomoc a nie wracam firan nie ma i zeby rozmawiala ze mna wkoncu ida swieta rodzinne to cchcem jakos nawiazac kontakt a ona z nerwami krzykiem do mnie ze mam pretensje ze zaslony powiesila...a ja ze nie mam pretensji tylko mi mlodej osobie glupio ze chcem pomoc a ona swoje..........ze nic mi mowic nie bedzie ze ona swoje robi zebym nie zwracala uwagi a jak chcem to umylam okno i ok...to ja jej znow tlumacze ze mi glupio chcem pomagac jej nawiazac kontakt a nie ze nie chcem ze jakis zlooo jestem... na to ona ze tu w domu nie ma ze ja robie sobie a ona sobie no a jak wychodzi w zyciu ona robi sprzata sobie a ja sobie!!! no wrrr ja juz nic nie rozumiem:(( chcem dobrze a nie wyszlo...ona mysli ze bede chodzic za mnia patrzec i co 5 min pytac sie czy cos pomoc???
(
Re: Mieszkanie z teściową
Nie! Nie warto, chyba, że mamy osobne i np. całe piętro tylko nasze. Zawsze warto uciekać od rodziców, teściów. Naprawdę!
Widziałeś stojak na papier toaletowy? http://www.tabago.pl/36-stojak-na-papier-toaletowy - czego to teraz ludzie nie wymyślą... 
Re: Mieszkanie z teściową
Kiedy słysze o mieszkaniu z teściową tylko jedno mi się przypomina poradnik dla kobiet - ogólnie też mi się wydaje, że nie warto.
Ostatnio zmieniony wt sty 07, 2014 1:23 pm przez Hadassa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: SPAM
Powód: SPAM
pracy.blogspot.com/">Poszukiwacz pracy.
Re: Mieszkanie z teściową
jeszcze jakis miesiac meczarni i na swoje no moze dwa miesice ale juz blizej niz dalej;) az starch pomyslec ze tyle wytrzymalam...nic sie nie polepszylo na swieta atmosfera byla troche inna bo co nie co mi odpowiedziala az sie sama zdziwilam i chodzilam za nnia co pomoc co zrobic ...staralam sie jak moglam gryzlam sie zaciskalam zeby bo oczywiscie z coreczka smialy sie ze mnie jak robilam salatke jarzynowa ale to juz puszcze w niepamiec bo wkncu swieta byly...ale jak siedzialam na wigili czy w drugi dzien swiat czulam sie tak bardzo obco nikt wsumie nie rozmawial ze mna jedynie szwagier z zona oni sa bardzo przyjazni dla mnie i maz oczywiscie a tak reszta to obcy dla mnie ludzie mimo ze mieszkalm z nimi od roku..ale nie ma co narzekac byle do przodu a mialabym pytanie do was czy wy od swoich tessciow tez macie taki nacisk na dzieci???bo ja wyszlam za maz majac 21 lat podjelam wsumie swoja pierwsza prace jak na razie fajnie sie pracuje nowe znajomosci oderwac sie na te 8godz mozna z tego domu no i wsumie nie chcem miec w tak mlodym wieku dziecka nie mowie ze wg nie ale ...jak dla mnie to jeszcze za wczesnie pomyslimy jak sie urzadzimy bedziemy na swoim to tez innaczej...ale nie wyszlam za maz bo wpadlam i zeby rodzic dzieci zaraz po slubie ...bo moj tesciu dal nam hm rozkaz grozbe roznie to odniesci mozna wsumie to byly moje zyczenia urodzinowe o dniego NIE OSZUKUJCIE!!! BO DZICI NIE WIDAC A .... ze zabezpieczamy sie heh to zeby nie oszukiwac Boga i nie zabezpieczac sie tylkko kochac sie po bozemu...mniej wiecej o to mu chodzilo...
-
LoveWhisper
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 16
- Rejestracja: wt paź 08, 2013 4:30 pm
Re: Mieszkanie z teściową
Wyobrażam sobie mieszkanie w jednym domu z rodzicami tylko wtedy, gdy oni mają swoje piętro z oddzielnym wejściem, a my swoje. 
Re: Mieszkanie z teściową
Moja teściowa życzy mi żebym nie miała dzieci, albo żeby się niepełnosprawne rodziły..
Ja na chwilę obecną nie mogę zajść w ciążę, a teściowa jak coś niosę do mnie z tekstem "nie dźwigaj, bo poronisz" i śmieje się szyderczo..
Jeśli chodzi zaś o moich Rodziców, to wiem, że bardzo chcieliby wnuka lub wnuczkę, marzą o tym i też pytali czy już albo kiedy, ale jak się dowiedzieli, że to nie będzie takie proste, odpuścili, bo wiedzą, że mnie to irytuje i wkurza... więc może w Twoim przypadku jest podobnie- nie mogą się doczekać pierwszego wnuka
Ja na chwilę obecną nie mogę zajść w ciążę, a teściowa jak coś niosę do mnie z tekstem "nie dźwigaj, bo poronisz" i śmieje się szyderczo..
Jeśli chodzi zaś o moich Rodziców, to wiem, że bardzo chcieliby wnuka lub wnuczkę, marzą o tym i też pytali czy już albo kiedy, ale jak się dowiedzieli, że to nie będzie takie proste, odpuścili, bo wiedzą, że mnie to irytuje i wkurza... więc może w Twoim przypadku jest podobnie- nie mogą się doczekać pierwszego wnuka
-
Malineczka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 13
- Rejestracja: wt mar 24, 2015 9:12 am
Re: Mieszkanie z teściową
Ciężka sprawa chyba, nawet jak teściowa jest super ugodowa babka... no same powiedzcie czy za ileś tam lat jak juz Wy będziecie tymi Paniami po 60 to czy będziecie tak ugodowo patrzyły jak przychodzi sobie jakaś młoda laska i zmienia Wam cały dorobek Waszego życia?? Dlatego chyba lepiej na swoim 
Re: Mieszkanie z teściową
Witam !!!
Jestem nowa na forum już dawno zbierałam sie napisac do was bo nie mam komu się wyzalić .
Ale od poczatku opiszę swoje dzieje z teściowa jak na spowiedzi czara goryczy przelała się wczoraj w Wielkanocne święta .Mieszkam z teściową już 25 lat na początku zaraz po slubie ona była miła urocza i wyrozumiała ale tylko dlatego żeby mieć w domu sprzataczkę i praczkę .dosłownie a jak pojawił sie kroś z mojej rodziny to była masakra miałam wrazenie że liczy każdy kęs jaki przeżuwają ile zjedza i ile wypiją ile słodzą tak wielkim skrucie jeśli coś będzie nie jasne to wytłumacze i opiszę.Jestem stanowczo za osobkiem i mieszkaniu osobno .Jestem już mam nadzieje odporna na ich docinki i wredne zachowanie podkreslę że jestem katoliczką i myslę że wiara pomogła mi wytrwać tyle lat z nimi .Jestem odpowiedzialna aż do bólu i gdyby nie moje dzieci odeszłabym uciekła już wiele lat temu.
Od 11 04 2015r sama zostanie teściową mam nadzieje że z pozytywnym skutkiem .Uważam że rozmowa czyni cuda -ale mądra rozmowa i mocne argumenty ,dyskrecja.Ile jest ludzi tyle charakterów i tyla teściowych z różnymi charakterkami wszystko zależy na kogo się trafi i jak do tego odnosi się nasza druga połowa.
Jestem nowa na forum już dawno zbierałam sie napisac do was bo nie mam komu się wyzalić .
Ale od poczatku opiszę swoje dzieje z teściowa jak na spowiedzi czara goryczy przelała się wczoraj w Wielkanocne święta .Mieszkam z teściową już 25 lat na początku zaraz po slubie ona była miła urocza i wyrozumiała ale tylko dlatego żeby mieć w domu sprzataczkę i praczkę .dosłownie a jak pojawił sie kroś z mojej rodziny to była masakra miałam wrazenie że liczy każdy kęs jaki przeżuwają ile zjedza i ile wypiją ile słodzą tak wielkim skrucie jeśli coś będzie nie jasne to wytłumacze i opiszę.Jestem stanowczo za osobkiem i mieszkaniu osobno .Jestem już mam nadzieje odporna na ich docinki i wredne zachowanie podkreslę że jestem katoliczką i myslę że wiara pomogła mi wytrwać tyle lat z nimi .Jestem odpowiedzialna aż do bólu i gdyby nie moje dzieci odeszłabym uciekła już wiele lat temu.
Od 11 04 2015r sama zostanie teściową mam nadzieje że z pozytywnym skutkiem .Uważam że rozmowa czyni cuda -ale mądra rozmowa i mocne argumenty ,dyskrecja.Ile jest ludzi tyle charakterów i tyla teściowych z różnymi charakterkami wszystko zależy na kogo się trafi i jak do tego odnosi się nasza druga połowa.
Re: Mieszkanie z teściową
Moje mieszkanie z teściową zakończyłoby się prawie rozwodem........Szkoda pisać,przez 3 lata schudłam tak okropnie ,i słyszałam tyle złego,że zapamiętam to ''doświadczenie'' do końca życia...Ale może nie każda teściowa jest taka...może to ja po prostu na synową się nie nadaję.
Re: Mieszkanie z teściową
Wracając do samego początku to ten wymarzony to jednak idealnym chyba nie jest. Ideał miałby własne mieszkanie. A mieszkanie z rodzicami czy teściami odradzam szczerze. Katastrofa. Titanic miał mniejszą.
Pozdrawiam Bazylia88 & suszarki basenowe do włosów
-
rozanna692
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 4
- Rejestracja: pn maja 04, 2015 8:50 am
Re: Mieszkanie z teściową
Niestety takie jest życie, że często nie mamy wyboru i musimy mieszkać razem z teściami czy rodzicami i mało kto jest zadowolony z takiej sytuacji. My mieszkamy w jednym domu, ale mamy osobne wejście i całe piętro, a konflikty zdarzają się prawie co dwa trzy dni.
Bardzo dobra restauracja w Rzeszowie - co polecacie?
Re: Mieszkanie z teściową
Bo to oczywiste, że lepiej jest mieszkać na swoim, bez teściów czy rodziców.
Przeważnie znajdzie się jakiś konflikt, już nie wspomnę o ciągłym darciu kotów. Choć są pary, małżeństwa, którym udaje się tego uniknąć. Wszystko zależy od charakterów.
Przeważnie znajdzie się jakiś konflikt, już nie wspomnę o ciągłym darciu kotów. Choć są pary, małżeństwa, którym udaje się tego uniknąć. Wszystko zależy od charakterów.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Mieszkanie z teściową
No wiem, ze moja narzeczona nie dogadała by się z moją mamą, a ja z jej, dlatego też nie wyobrażam sobie opcji mieszkania z rodzicami, ale to chyba zależy od ludzi
Potrzebujesz nowych żarówek? Wybierz oświetlenie ledowe http://www.led-new.pl/
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość