shaja pisze:Obcasy super sprawa najlepsze na metalowym obcasie czy też słupku a jak nie to dobry metalowy fleczek zamiast zwlyklego mała wadą bardziej śliskie zimą:-D
Tak zgadza się, ale jeśli w gre wchodzi nóż to jedyne co możesz zrobić
to wprysnąć gazu ile się da i uciekać jeśli cię nie trzyma
a w biegu obcasy tylko przeszkoda
----------------------------------------------------------------
Nadmiar smutku się śmieje. Nadmiar radości płacze.
Może gaz w pianie? Można używać w zamkniętych pomieszczeniach typu autobus, biuro w prEciwienstwie do aerozolu którym załatwisz przy okazji wszystkich w pomieszczeniu.
Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Piękno kobiety tkwi w szczegółach. Mój blog: http://www.healthybeauty.pl/blog
Wydaje mi się , że lepszy może okazać się gaz pieprzowy . Ma mocne działanie na oczy a to jest ważne . W przypadku użycia paralizatora napastnik może go nam wyrwać z ręki .
martynaly1991 pisze:Wydaje mi się , że lepszy może okazać się gaz pieprzowy . Ma mocne działanie na oczy a to jest ważne . W przypadku użycia paralizatora napastnik może go nam wyrwać z ręki .
Dokładnie i jeszcze samemu można potem oberwać własnym paralizatorem... Dla mnie to tak samo kiepski sposób samoobrony jak i nóż
Aleksndra pisze:Może gaz w pianie? Można używać w zamkniętych pomieszczeniach typu autobus, biuro w prEciwienstwie do aerozolu którym załatwisz przy okazji wszystkich w pomieszczeniu.
A potem jak taką pianę usunąć? Myślisz, że to jest skuteczne jeżeli nie trafisz tak bardzo precyzyjnie w napastnika?
Bo jak wiatr zawieje to ty nim nie dostaniesz po oczach. Wadą jest to ze działa ze sporym opóźnieniem.
Lepsze rozwiązanie to pęk kluczy w dłoni. Parasolka.
Paralizator aby faktycznie zadziałał trzeba długo przytrzymać a z racji bliskiego kontaktu samemu można zostać popieszczonym.
Moja znajoma kiedyś nosiła syrene na sprężone powietrze. Taką małą...140dB to osiągało wiec zwracała uwagę...raz użyła napastnik uciekł.
Jeszcze jedna uwaga. W sytuacji stresowej otwieranie torebki aby wyciągnąć gaz czy Paralizator...nie za bardzo jest na to czas. Noszenie w kieszeni tez nie do końca jest praktyczne i stosowane w szczególności w waszym przypadku bo 99% rzeczy nosicie w torebkach...pewność siebie, zawzietosc i wykorzystanie tego co się ma w rękach jest najszybsze i najpewniejsze. Opcja jeszcze Lepsza to oddanie napastnikowi portfela czy telefonu niż walka z nim jeżeli nie jest się pewnym swoich umiejętności
shaja pisze:Wiem że z innej bajki wyskocze również posiadam gaz pieprzowy wiem że nie powinnam się śmiać ale cała rodzina z tego teraz żartuje. Więc moja nie doszła teściowa grzebala mi w torebce dawno temu to było i znalazła owy gaz nigdy na oczy wcześniej go nir widziała i myśląc że to dezodorant się psikla. Szkoda mi jej wtedy było bo wymiotowala i nie czuls się najlepiej ale teraz jak o tym gadamy to zawsze się usmiejemy. A on nauczyła się że cudzego się nie rusza. Teraz planuje kupno paralizatora.
Redzik ma rację... Zdecydowanie lepszą opcją są klucze.
W nagłym ataku nie ma czasu na grzebanie w torebce.
Jeżeli idę niezbyt bezpieczną ulicą, zawsze trzymam w ręce kępkę kluczy.
Gdybym jawnie szła z gazem pieprzowym lub z paralizatorem, to mógłby być problem...
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...
Na moim przykładzie.
Chciałem mieć broń i starałem się o pozwolenie. Policjant który ze mną rozmawiał uświadomił mnie ze posiadając broń mam Większą Szansę ze zginę niż jej nie posiadając. Przeciwnik który atakuje mając w ręce np nóż jest bardziej niebezpieczny niż osoba z bronią. Powody. Posiadając broń stajemy się pewniejsi siebie i przez to bardziej ryzykujemy, kula nie zatrzyma przeciwnika, 90% postrzałów nie kończy się śmiercią napastnika, z racji wysokiego poziomu adrenaliny postrzelony przeciwnik może nawet nie poczuć postrzału wiec jest tak samo niebezpieczny jak przed postrzałem. Zabicie na miejscu jest bardzo rzadkie dla tego policjant który decyduje się na oddanie strzału najczęściej ładuje w przeciwnika cały magazynek, w sytuacji zagrożenia życia i nagłego ataku może nie być czasu aby wykonać tyle celnych strzałów. Jeżeli używa się broni strzela się aby zabić. Jeżeli napastnik przeżyje może nas zaskarżyć o rentę lub odszkodowanie...martwy tego nie zrobi.
W przypadku używania gazów czy paralizotorow trzeba tak długo działać aby przeciwnik padł. Gaz może trwale uszkodzić wzrok...odszkodowanie, renta. Paralizotor może zabić pomimo że natężenie jest niskie ale napięcie bardzo wysokie. Wystarczy ze napastnik ma słabe serce. Poza tym tazer strzela elektrodami...musimy trafić to pierwszy problem drugi trzymamy spust tak długo aż przeciwnik nie padnie i nie straci przytomności. Ryzyko trwałego uszkodzenia ciała a więc i przekroczenie obrony koniecznej a więc i oskarżenie nas i postawienie w stan oskarżenia.
Większość tych urządzeń ma tylko spowodować ze staniecie się bardziej pewne siebie. To odstrasza potencjalnego napastnika. Pewnie poszuka osoby słabszej i bojącej się.
Zamiast kupować coś czym można narobić sobie problemów lepiej nauczyć się samoobrony lub korzystać z tego co ma się w ręce lub pod ręką. I tak w sytuacji napadu większość z was spanikuje i nie zrobi nic.
Wg mnie lepszy jest paralizator, z gazem jest o tyle gorzej że w całym zamieszaniu źle psikniesz i z wiatrem może się to wrócić. Po prostu sytuacja obróci się przeciwko tobie jeszcze bardziej