forum kobiece, dla kobiet


Panel logowania

Login:

Hasło:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj siÄ™




zdrada

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.

Re: zdrada

Postprzez dzo » 28 sty 2012, o 14:02

Slave jest już taki temat ;)

łączę
Co CiÄ™ nie zabije to CiÄ™ wzmocni...
Obrazek
Avatar użytkownika
dzo
Moderatorka
 
Posty: 1718
Dołączył(a): 28 lut 2011, o 21:34

Reklama

Re: zdrada

Postprzez dzo » 28 sty 2012, o 14:07

Slave ja tak szczerze to powiem Ci, że jakiś czas temu zostałam zraniona przez mojego faceta w podobny sposób jak Ty teraz ranisz swojego faceta

nie doradzę Ci nic bo uważam, że robisz świństwo i ranisz nie tylko swojego faceta ale i innych ludzi, którzy są w to wplątani ;/

dla mnie jest obrzydliwe to co robisz i koniec..
Co CiÄ™ nie zabije to CiÄ™ wzmocni...
Obrazek
Avatar użytkownika
dzo
Moderatorka
 
Posty: 1718
Dołączył(a): 28 lut 2011, o 21:34

Re: zdrada

Postprzez sylwia1991 » 29 sty 2012, o 18:24

Jeżeli nigdy więcej tego nie zrobisz to nie mów. Ja bym nie powiedziała ale jeżeli zrobiła bym to tylko raz i stwierdziła ze to wielki błąd. Poczucie winy zostaje ale to na własne życzenie.
Avatar użytkownika
sylwia1991
Fajna Kobietka
 
Posty: 136
Dołączył(a): 26 sty 2012, o 20:16

Re: Mój partner mnie zdradza - jak się upewnić?

Postprzez Kassandra » 4 lut 2012, o 00:05

sylwia1991 napisał(a):Moje zdanie jest takie. Jeśli macie takie podejrzenia od dłuższego czasu i rozmowy z partnerem nic nie dają to nie ma co czekać. Wynajmijcie detektywów. Ja sobie nie wyobrażam zęby mój mąż czy partner nie wracał na noc do domu. Wtedy sama bym zaczęła nie wracać i czekała na to co powie. Ale najpierw detektywi. Zycie w niepewności to nie życie.


Ciekawa jestem, co czysto teoretycznie dalej. Załóżmy dwa scenariusze.
1/ Detektywi nie znajdują dowodów na zdradę, co wówczas? Facet jest "czysty". Przyznanie się do braku zaufania?
2/ Dowody znajdują się, co zrobić z taką informacją? Rozstanie? Wybaczenie?

A może korzystniej będzie jeśli założyć, że to dwoje ludzi sobie razem zafundowało takie życie i to oni powinni znaleźć we dwoje sposób na wyjście z bagna?

Bardzo mnie ciekawi co Wy na to?

K.
Kassandra
Miła Kobietka
 
Posty: 36
Dołączył(a): 20 sty 2012, o 08:49

Re: zdrada

Postprzez Nala » 4 lut 2012, o 16:43

Kassandra napisał(a):Ciekawa jestem, co czysto teoretycznie dalej. Załóżmy dwa scenariusze.
1/ Detektywi nie znajdują dowodów na zdradę, co wówczas? Facet jest "czysty". Przyznanie się do braku zaufania?
2/ Dowody znajdują się, co zrobić z taką informacją? Rozstanie? Wybaczenie?

A może korzystniej będzie jeśli założyć, że to dwoje ludzi sobie razem zafundowało takie życie i to oni powinni znaleźć we dwoje sposób na wyjście z bagna?

Bardzo mnie ciekawi co Wy na to?



Zapewne wynajmując detektywa nie myśli się co będzie później. Może to robi się ze zwykłej ciekawości? Desperacji? Chęci odpowiedzi na nurtujące pytania? Ale Twoje pytanie jest cholernie dobre! I też zaczełam się nad tym zastanawiać. Czy przyznać się do braku zaufania? Nie mam pojęcia! Myślę, że tak. Skądś musiał wynikać ten brak zaufania. Widocznie druga połówka nie jest bez winy mimo że teoretycznie detektywi nic nie znaleźli. To nie musi być koniecznie zdrada, ale może... Brak zainteresowania? Brak spędzania wspólnego czasu? A może nawet jakaś niechęć? A co jeśli teoretycznie by znaleźli jakieś dowody na zdradę? To chyba już indywidualna sprawa każdej z nas. Jedna potrafiłaby wybaczyć, druga nawet by o tym nie pomyślała.

Zastanawiam się co bym zrobiła w takiej sytuacji. Czy skusiłabym się na wynajęcie detektywa? Nieee, raczej nie. Podglądanie, podwąchiwanie, ciągłe podejrzenia? Też raczej nie! Więc co? Szczera rozmowa? A który facet się przyzna że zdradził?
I to jest właśnie chyba ta desperacja w której kobiety chcą wynająć detektywa. Po prostu chęć poznania prawdy.

Dałaś mi do myślenia, Kassandro! Miłe popołudnie! :)
Nie słowa a czyny definiują nasze zasady.
Avatar użytkownika
Nala
Fajna Kobietka
 
Posty: 116
Dołączył(a): 21 sty 2012, o 16:27

Re: zdrada

Postprzez babeczka » 6 lut 2012, o 10:41

Witajcie. Jeżeli zdradziłaś,to znaczy,że nie kochasz,a jeśli nie kochasz to powiedz o zdradzie,bo i tak Ci nie zależy.A czy ja bym powiedziała? - hmm....,to wcześniej czy później i tak samo się wyda.Zresztą pewnie bym powiedziała,chociaż nie wiem jaka byłaby reakcja. Szczęśliwy z tego powodu z pewnością by nie był.Ale każdy na szczerość reaguje inaczej.MOże Twój wybaczy i zaczniecie wszystko od początku. Powodzenia.
babeczka
Miła Kobietka
 
Posty: 73
Dołączył(a): 5 lut 2012, o 12:47

Re: Mój partner mnie zdradza - jak się upewnić?

Postprzez sylwia1991 » 6 lut 2012, o 13:03

Ciekawa jestem, co czysto teoretycznie dalej. Załóżmy dwa scenariusze.
1/ Detektywi nie znajdują dowodów na zdradę, co wówczas? Facet jest "czysty". Przyznanie się do braku zaufania?
2/ Dowody znajdują się, co zrobić z taką informacją? Rozstanie? Wybaczenie?

A może korzystniej będzie jeśli założyć, że to dwoje ludzi sobie razem zafundowało takie życie i to oni powinni znaleźć we dwoje sposób na wyjście z bagna?

Bardzo mnie ciekawi co Wy na to?

K.[/quote]

Nie rozumiem cie w ogóle w jakim świecie żyjesz???? Zycie to nie jest bajka. Jeśli zdradza to detektywie na pewno znajdą dowody!!! I wtedy wystawienie kawę na ławę a reszta już zależy od założycielki tego tematu. A jeśli nie znajdzie to nie zdradza. Jak rozmowy nie dają rezultatów to co ma robić?? Jeśli mąż nie chce rozmawiać to coś ukrywa!!!!!
Avatar użytkownika
sylwia1991
Fajna Kobietka
 
Posty: 136
Dołączył(a): 26 sty 2012, o 20:16

Re: Mój partner mnie zdradza - jak się upewnić?

Postprzez Kassandra » 7 lut 2012, o 21:02

sylwia1991 napisał(a):Nie rozumiem cie w ogóle w jakim świecie żyjesz???? Zycie to nie jest bajka. Jeśli zdradza to detektywie na pewno znajdą dowody!!! I wtedy wystawienie kawę na ławę a reszta już zależy od założycielki tego tematu. A jeśli nie znajdzie to nie zdradza. Jak rozmowy nie dają rezultatów to co ma robić?? Jeśli mąż nie chce rozmawiać to coś ukrywa!!!!!


Ja żyję w świecie, w którym ważna jest odpowiedzialność za swoje czyny. I wiem, że nigdy nie jest tak, że jedna strona jest odpowiedzialna za bagno w związku. Warto przejrzeć się we własnych podejrzeniach niczym w lustrze. Sprawdzić czy na pewno zrobiłam wszystko żeby między nami panowała otwarta i przyjacielska atmosfera.

Jeśli mąż nie chce rozmawiać to oznacza tylko tyle, że nie chce rozmawiać. Jesteś jeszcze bardzo młoda skoro chcesz przypisywać temu jakieś dodatkowe znaczenia. Poza tym zemsta jest właściwa małym i słabym ludziom. Stąd moje pytania i ciekawość w temacie "po co detektyw?"

Mam trzydzieści kilka lat, bliżej 40. I być może niespecjalnie wielkie doświadczenie z tabunami mężczyzn. Ale nauczyłam się na kilku spośród nich po latach czegoś bardzo ważnego.

Że aktem prawdziwej miłości jest dać komuś święty spokój wtedy kiedy tego potrzebuje.

Inną opcją jest przerabianie facetów na ofermy robiące wszystko co zechcesz. Przyznaję, da się. Tylko, że potem żal życia i czasu na bycie z ofermą. A dodatkowy "bonus" to pokręcone emocjonalnie dzieci, których ojciec dał się traktować z czasem jak popychadło.

Może to powyżej niezbyt optymistyczne.

Ale przyjęłam kiedyś w życiu taką zasadę, że jeżeli od kogoś czegoś chcę to pokazuję to swoim własnym przykładem. Ja pierwsza.

Jeżeli ktoś uważa, że może manipulować mężczyznami, robić im fochy, dopuszczać ingerencję swojej matki w związek i zachowywać się jak niewiniątko, a przy tym wymaga otwartości i nadskakiwania od drugiej strony (najlepiej księcia z bajki), to niech się zastanowi dokąd to prowadzi.

Ale mi się zebrało na refleksje...

Całusy Kochane.

K. :serca
Kassandra
Miła Kobietka
 
Posty: 36
Dołączył(a): 20 sty 2012, o 08:49

Poprzednia strona

Powrót do Partnerstwo

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post

Kto przeglÄ…da forum

Zidentyfikowani Forumowiczki: Bing [Bot], Ewelina09