Chyba takim numerem jeden jest dla mnie gatta. Jeśli chodzi o pojedynek rajstopy kontra pończochy to chętniej wybieram to drugie, szczególnie wiosną bo zimą to trochę za zimno.
Racja,zimą jednak lepiej jest zakładać grube rajstopy,sprawdzają się bardzo dobrze,szczególnie podczas dużych mrozów. Natomiast wiosną czy latem preferuję pończochy,.
Dla mnie rajstopy są mało wygodne, jednak w taką pogodę nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez nich na sobie. Kiedyś w ogóle nie chodziłam w rajstopach, teraz grubość 250 den lub 400den to standard. Natomiast pończochy w okresie letnim są najlepsze.
Ja raczej lubię klasykę, czyli nero i grafit. Ale ostatnio kupiłam sobie legginsy w kolorze czerwonym. Jeszcze nie wiem, do czego je założę, na razie leżą w szafie;)