Tracę powoli siły...
- ShadowMoon
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 13
- Rejestracja: pn lis 28, 2011 12:59 pm
Re: Tracę powoli siły...
No tak, facet zawsze będzie zdołowany.
Pomyślcie Dziewczyny, co by było, gdybysmy my były takie słabe psychicznie - pewnie byśmy przestały sprzątać, gotować, prać i zajmować się dziećmi, bo jesteśmy sfrustrowane!!
Wczoraj trochę pogadaliśmy, powiedziałam, że wymagam więcej uwagi i czułości, a przede wszystkim szczerości. Powiedziałam, co znalazłam i kazałam się tłumaczyć. Okazało się, że ona nie ma jego nr, tylko podała mu swój, bo ma jakąś znajomą, co niby może coś tam załatwić...
Pier.... o Szopenie, że tak powiem, bo znalezienie w internecie tego, co mój mąż potrzebuje zajęło mi jakieś 2 minuty, razem z włączeniem kompa. Oczywiście zgryźliwie wspomniałam o tym mojemu m, a on nadal uparcie twierdzi, że wcześniej nie mógł znaleźć. Taaa kurde, wyrosło nagle!!
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zamiast poprosić, żebym poszukała w wolnej chwili, porozmawiać ZE MNĄ na ten temat, on gada z nią...
Wczoraj zapytałam, niby od niechcenia, co tam u niej, to od razu była pozycja bojowa. Wytłumaczyłam, że pytam po prostu, więc nie wiem po co i z jakiego powodu tak się denerwuje. Pytam tak samo o nią, jak o innych współpracowników. No to trochę się uspokoił, odpowiedział na pytania i po temacie było.
Pomyślcie Dziewczyny, co by było, gdybysmy my były takie słabe psychicznie - pewnie byśmy przestały sprzątać, gotować, prać i zajmować się dziećmi, bo jesteśmy sfrustrowane!!
Wczoraj trochę pogadaliśmy, powiedziałam, że wymagam więcej uwagi i czułości, a przede wszystkim szczerości. Powiedziałam, co znalazłam i kazałam się tłumaczyć. Okazało się, że ona nie ma jego nr, tylko podała mu swój, bo ma jakąś znajomą, co niby może coś tam załatwić...
Pier.... o Szopenie, że tak powiem, bo znalezienie w internecie tego, co mój mąż potrzebuje zajęło mi jakieś 2 minuty, razem z włączeniem kompa. Oczywiście zgryźliwie wspomniałam o tym mojemu m, a on nadal uparcie twierdzi, że wcześniej nie mógł znaleźć. Taaa kurde, wyrosło nagle!!
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zamiast poprosić, żebym poszukała w wolnej chwili, porozmawiać ZE MNĄ na ten temat, on gada z nią...
Wczoraj zapytałam, niby od niechcenia, co tam u niej, to od razu była pozycja bojowa. Wytłumaczyłam, że pytam po prostu, więc nie wiem po co i z jakiego powodu tak się denerwuje. Pytam tak samo o nią, jak o innych współpracowników. No to trochę się uspokoił, odpowiedział na pytania i po temacie było.
Kobiety są mądrzejsze od mężczyzn.
Gdyby było inaczej - za seks płaciłyby one.
Gdyby było inaczej - za seks płaciłyby one.
- ShadowMoon
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 13
- Rejestracja: pn lis 28, 2011 12:59 pm
Re: Tracę powoli siły...
Mam nadzieję, że się będzie zmieniało na lepsze 
W każdym razie, póki numer się nie pojawi spowrotem w telefonie, będę spokojniejsza. A jak się pojawi, to znowu będzie dochodzenie - oby nie.
W każdym razie, póki numer się nie pojawi spowrotem w telefonie, będę spokojniejsza. A jak się pojawi, to znowu będzie dochodzenie - oby nie.
Kobiety są mądrzejsze od mężczyzn.
Gdyby było inaczej - za seks płaciłyby one.
Gdyby było inaczej - za seks płaciłyby one.
-
Justyna 32
Re: Tracę powoli siły...
Powiem Ci kochana, że sama nie wiem co o tym myśleć, ale może to ta kobieta nawiedza twojego męża i zawraca mu głowę, a on boi się tego Tobie powiedzieć. Jest taki typ kobiet co lubią żonatych mężczyzn. A co do porno to ja zaczęłam oglądać razem z mężem i nagle mu się znudziły! Kup sobie jakąś erotyczną bieliznę,zapal świece, załóż szpilki i zrób makijaż. Kiedy mąż wróci z pracy powiedz,że musisz go mieć tu i teraz, jeśli Ci nie ulegnie to wtedy bym się martwiła
. To taki hardcorowy sposób,ale na mojego męża zawsze działa. 
- ShadowMoon
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 13
- Rejestracja: pn lis 28, 2011 12:59 pm
Re: Tracę powoli siły...
Tak, myślę, że to jest właśnie taki typ, który lubi facetów. Sama podobno ma narzeczonego, ale ja mu współczuje
Zresztą przeprowadzając śledztwo, widziałam, że w znajomych na portalach społecznościowych ma prawie wszystkich współpracowników płci męskiej...
Niech mi tylko ktoś wytłumaczy zasadę rozumowania facetów, bo ja to chyba w tym temacie jestem głupia - trochę uogólniając - faceci wiążą się z kobietami normalnymi, kochającymi, dbającymi o dom i dzieci. A później, mając to, czego oczekiwali, imponuje im zupełnie inny rodzaj kobiet.
I pewnie stąd się bierze to namiętne oglądanie porno - mają coś, zamiast docenić, to szukają czegoś innego.
Powoli wszystko wprowadzę w życie
U nas tak prosto nie jest, bo jak tylko mąż wraca z pracy, to ma ważniejszą osobę ode mnie, która na niego czeka
Ale z tego powodu to się akurat cieszę 
Niech mi tylko ktoś wytłumaczy zasadę rozumowania facetów, bo ja to chyba w tym temacie jestem głupia - trochę uogólniając - faceci wiążą się z kobietami normalnymi, kochającymi, dbającymi o dom i dzieci. A później, mając to, czego oczekiwali, imponuje im zupełnie inny rodzaj kobiet.
I pewnie stąd się bierze to namiętne oglądanie porno - mają coś, zamiast docenić, to szukają czegoś innego.
Powoli wszystko wprowadzę w życie
Kobiety są mądrzejsze od mężczyzn.
Gdyby było inaczej - za seks płaciłyby one.
Gdyby było inaczej - za seks płaciłyby one.
Re: Tracę powoli siły...
Odsmaze kotlet dla ludzi trafiających tutaj moze.
Droga autorko, drogie Panie. Pozwole sie odniesc do tej czesci "facetow przebierajacych sie za baby".
W imie niesienia kaganka oswiaty i pomnazania szczescia zaprawde powiadam wam - zamiast sie obrazac na sytuacje, kupcie takiemu partnerowi rajstopy czy inna sukienke w prezencie a wygracie jego milosc i harmonie psychiczna - o ile inne sprawy wam sie uloza.
Brak akceptacji partnetra to lamanie jego psychiki. Swiat i tak to robi wystarczajaco mocno.
Pozdrawiam otwarte kobiety.
Poczytajcie: crossdressing.pl/main.php?lv3_id=521&lv1_id=9&lv2_id=7&lang=pl
Swoja droga - jakbys droga autorko to czytala - ulozylo wam sie przez te lata?
Droga autorko, drogie Panie. Pozwole sie odniesc do tej czesci "facetow przebierajacych sie za baby".
W imie niesienia kaganka oswiaty i pomnazania szczescia zaprawde powiadam wam - zamiast sie obrazac na sytuacje, kupcie takiemu partnerowi rajstopy czy inna sukienke w prezencie a wygracie jego milosc i harmonie psychiczna - o ile inne sprawy wam sie uloza.
Brak akceptacji partnetra to lamanie jego psychiki. Swiat i tak to robi wystarczajaco mocno.
Pozdrawiam otwarte kobiety.
Poczytajcie: crossdressing.pl/main.php?lv3_id=521&lv1_id=9&lv2_id=7&lang=pl
Swoja droga - jakbys droga autorko to czytala - ulozylo wam sie przez te lata?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość