Toksyczna matka mojego partnera.
Re: Toksyczna matka mojego partnera.
Ja też tak uważam! Wkurzam się że nie możemy niczego zaplanować, żadnego wspólnego wyjazdu, nawet Sylwestra, bo przecież nie do pomyślenia jest żebyśmy mogli razem spać.... Denerwuje mnie to coraz bardziej. Dzięki za wszystkie rady. Jesteście kochane:)
-
Osssa
Re: Toksyczna matka mojego partnera.
Ja doskonale Cię rozumie! I u mnie wygląda to tak, że mój chłopak zawsze był na zawołanie swojej mamy ale pewnego razu manipulacja jej nie wyszła i mój chłopak zauważył w końcu jaka to straszna baba jest i teraz już umie się jej postawić:)
Może trzeba jakiejś sytuacji, w której jego matka za daleko się posunie i on to zauważy i się jej postawi:)
Może trzeba jakiejś sytuacji, w której jego matka za daleko się posunie i on to zauważy i się jej postawi:)
-
no.nie.wiem
Uwaga! Trochę się rozpisałam :)
Hmm,
tak siedzę i myslę co Ci doradzić... Ostatni raz miałam taka sytuację, kiedy byłam świeżo upieczoną, pełnotetnią kobietką i mój związek z chłopakiem raczej nie zasługiwał na mano związku 'na poważnie'
Potem jakoś tak szybko dorosłam i w wieku 21 lat zamieszkałam z chłopakiem (teraz mężem).
ALE, do rzeczy!
Myślę, że w związku trzeba być troszkę egoistą. Dzielenie się facetem może się zle skończyć.
"No pewnie! Idź na piwko z kolegami, ja będę czekać w domu na Ciebie"
Beeeep!WRONG ANSWER!!! Za częste dzielenie się facetem z jego kolegami spowoduje, że w koncu zacznie spędzać z nimi więcej czasu niż ze swoją kobietą.
. "Mama dzwoniła? To leć szybciutko! Mama jest najważniejsza" A GÓWNO PRAWDA!!! Zaborcze mamy nie są najważniejsze. W związku najważniejsi jesteście WY SAMI.
i jeśli mamusi nic się nie dzieje (tu odnośnie choroby) i chce tylko mieć syna przy sobie bo jeszcze nie pogodziła się z tym, że nie jest już jej małym chłopczykiem, to trzeba wykrzyczeć jej w twarz stanowcze NIE!!!
Rada?
Najpierw rozmowa pomiędzy Wami, ustalenie konsensusu (trudne słowo
) i uświadomienie mamie, że jesteście dorośli, samodzielni i chcecie zająć się układaniem własnego WSPÓLNEGO życia na własny sposób.
No, chyba, że nie traktujecie swojego związku na poważnie w sensie NA POWAŻNIE
to nie wiem
Życzę Wam powodzenia! Nie dajcie się;)
tak siedzę i myslę co Ci doradzić... Ostatni raz miałam taka sytuację, kiedy byłam świeżo upieczoną, pełnotetnią kobietką i mój związek z chłopakiem raczej nie zasługiwał na mano związku 'na poważnie'
Potem jakoś tak szybko dorosłam i w wieku 21 lat zamieszkałam z chłopakiem (teraz mężem).
ALE, do rzeczy!
Myślę, że w związku trzeba być troszkę egoistą. Dzielenie się facetem może się zle skończyć.
"No pewnie! Idź na piwko z kolegami, ja będę czekać w domu na Ciebie"
Beeeep!WRONG ANSWER!!! Za częste dzielenie się facetem z jego kolegami spowoduje, że w koncu zacznie spędzać z nimi więcej czasu niż ze swoją kobietą.
. "Mama dzwoniła? To leć szybciutko! Mama jest najważniejsza" A GÓWNO PRAWDA!!! Zaborcze mamy nie są najważniejsze. W związku najważniejsi jesteście WY SAMI.
i jeśli mamusi nic się nie dzieje (tu odnośnie choroby) i chce tylko mieć syna przy sobie bo jeszcze nie pogodziła się z tym, że nie jest już jej małym chłopczykiem, to trzeba wykrzyczeć jej w twarz stanowcze NIE!!!
Rada?
Najpierw rozmowa pomiędzy Wami, ustalenie konsensusu (trudne słowo
No, chyba, że nie traktujecie swojego związku na poważnie w sensie NA POWAŻNIE
to nie wiem
Życzę Wam powodzenia! Nie dajcie się;)
Re: Toksyczna matka mojego partnera.
Dzięki za odpowiedzi i słowa wsparcia:)
-
no.nie.wiem
Re: Toksyczna matka mojego partnera.
Justyna 32 pisze:W takim razie zamieszkajcie razem, oczywiście jeśli to nie problem.m Musisz wiedzieć,że przeżyłam podobną sytuację z moją teściową. Remontowaliśmy mieszkanie do którego mieliśmy się wprowadzić i teściowa miała klucz żeby doglądać robotników gdy nas nie ma. Kiedy się już wprowadziliśmy oddała nam klucze i niby ok, ale za parę dni okazało się,że dorobiła sobie klucze i wchodziła gdy nas nie było, żeby sprawdzić czy jest posprzątane itp. Myślałam że ją zabiję! Wtedy mój facet na nią nakrzyczał i się obraziła a my zmieniliśmy zamki. Jej obraza nie trwała długo bo za 1,5 miesiąca sama przyszła w łaskę. Od tamtej pory się nie wtrąca, a dodam ,że wybierała z nami meble do mieszkania ( na szczęście nie wszystkie) nie mogliśmy pomalować ścian na inny kolor niż biały bo u niej tak jest i jest dobrze, kafelki kupiliśmy po kryjomu w ciemnym różu bo też chciała jasne.... nawet gdy zaszłam w ciążę nie mogliśmy dać córce na imię tak jak chcieliśmy! MASAKRA! Musicie się postawić i przestać jej słuchać bo przeżyjecie to samo co my! Mój mąż też narzekał,że jest między młotem a kowadłem, ale nie mógł znieść moich łez. Pozdrów chłopaka
Justyna 32! rany boskie! współczuję.
-
oOosylwiaoOo
Re: Toksyczna matka mojego partnera.
Jej współczuje Ci bardzo, że miałaś taką sytuację. Bardzo się cieszę, że jest już ok:) Bo ja bym czegoś takiego nie zniosła:) Niestety są zbyt nadopiekuńcze matki i są później efekty. Najlepiej właśnie się postawić, bo inaczej wszystko będzie tak jak chce teściowa...a w końcu Wy macie budować sami dom, rodzinę itp. a nie ktoś inny:)
Gratuluje
Oby tak dalej:)
I życzę szczęścia w miłości:)
Gratuluje
Oby tak dalej:)
I życzę szczęścia w miłości:)
-
Maniana
Re: Toksyczna matka mojego partnera.
Kolejna historia potwierdzająca tezę, iż na teściową najlepiej patrzy się jednym okiem, kiedy muszka schodzi się ze szczerbinką - ulubiony kawał mojego faceta:P
Gratuluję postawienia się, znam wiele kobiet, które się na to nie zebrały i do dziś żałują.
Gratuluję postawienia się, znam wiele kobiet, które się na to nie zebrały i do dziś żałują.
-
Czarnowłosa<3
Re: Toksyczna matka mojego partnera.
Jedynym sposobem jest rozmowa z partnerem. Jeśli on to akceptuje, to nie ma szans dla związku, bo nam to będzie przeszkadzało. Ja też miałam taką sytuację. Masakra jakaś. Wydzwaniała, najchętniej by nam do łóżka weszła. Ale Kris się postawił!
I w miarę spokój. Ale pamiętajcie, że i tak do końca życia to zawsze jej synek będzie cudowny, a Wy złe.
-
mrw111
Re: Toksyczna matka mojego partnera.
O masakra.. a wszystko powinno być fajnie dopasowane czyt. tu - planetaporad
Re: Toksyczna matka mojego partnera.
A ile macie lat?Columbia pisze:Ja też tak uważam! Wkurzam się że nie możemy niczego zaplanować, żadnego wspólnego wyjazdu, nawet Sylwestra, bo przecież nie do pomyślenia jest żebyśmy mogli razem spać.... Denerwuje mnie to coraz bardziej. Dzięki za wszystkie rady. Jesteście kochane:)
Bloguję:
http://szczyptapieprzu.blogspot.com/
http://szczyptapieprzu.blogspot.com/
Re: Toksyczna matka mojego partnera.
Moim zdaniem najlepiej jest porozmawiać z chłopakiem, żeby on wiedział jak się czujesz i zauważył, że sytuacja nie jest normalna. Nie ma co całkowicie podporządkować się mamie, kiedy tego tak naprawdę nie trzeba robić. Nie jest to konieczne ani zdrowe. Chłopak jest już dorosły, matce może pomóc ale jego czas wolny powinien być zależny od niego.
- justdobosz21
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: śr sie 09, 2017 3:10 pm
Re: Toksyczna matka mojego partnera.
Co prawda nie jest to normalne, ale wiadomo że to jego matka i ciężko mu z tym tak samo jak Tobie, musicie dać radę
Notariusz Szczecin http://notariusz-guckler.pl/ Rzetelna Kancelaria Prawna w Szczecinie.
Re: Toksyczna matka mojego partnera.
Myślę że Musisz porozmawiać ze swoim chłopakiem co on o tym sądzi bo to nie jest normalne! Jeśli teraz taka jest to gdy nawet zostaniecie małżeństwem, będzie się wam wtrącać w życie! Albo ty albo ona, innego wyjścia nie ma.
hej naturalne piekno 
-
88Mariolka
- Fajna Kobietka
- Posty: 107
- Rejestracja: śr wrz 20, 2017 10:28 am
Re: Toksyczna matka mojego partnera.
On amusi w koncu odciac pępowine i dac synowi zyc swoim zyciem, popelniac wlasne bledy, i to wlasnie on powinien jej to uswiadomic.
sama natura 
Re: Toksyczna matka mojego partnera.
Uważam że powinnaś z nim szczerze porozmawiać. Jasno przedstawić co Ci nie odpowiada.
hej naturalne piekno 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości