Witam!
Rok temu poznalam mojej kolezanki nowego faceta, wszystko ukladalo sie super spotykalismy sie cala paczka ,wspolne wypady , imprezy itd. Od pewnego czasu zauwazylam ze mojej kolezanki facet zaczal dziwnie na mnie patrzec , tzn tak jakbym mu wpadla w oko. Pozniej zaczelam dostawac od niego smsy "moglibysmy sie spotkac porozmawiac przeciez to nic zlego itd...." czulam sie dziwnie czytajac te wiadomosci poniewaz Kinga to moja dobra kolezanka a jej mezczyzna pisal do mnie smsy. Nie powiem jest przystojny ma poukladane w glowie wszystko to czego kobieta szuka w facecie. Ja jestem samotna osoba i niedawno spotkalam sie Rafalem tak ma na imie facet Kingi. Czulam sie strasznie , odrazu mu o tym powiedzialam , on stwierdzil ze krecilam go od dluzszego czasu ze zycie jest tylko jedno i trzeba z niego korzystac, zawsze wychodzil z takiego zalozenia... Spotykamy sie od ponad miesiaca 1-2 razy w tyg. jest nam razem wspaniale wielokrotnie mi powtarza ze nie rozumie dlaczego jestem samotna ze jestem wspaniala dziewczyna , ale nadal jest z Kinga i mowi mi ze ja kocha . Nie wiem co o tym wszystkim myslec podoba mi sie strasznie ten facet kreci mnie , boje sie ze sie zakocham . On natomiast mowi ze z Kinga to juz chyba przyzwyczajenie . Boje sie go zapytac co bedzie dalej z nami , czy zawsze bede jego kochanka czy wkoncu oni sie rozstana. Prosze napiszcie co o tym myslicie?

