Rozdrapalam stare rany ;(
Re: Rozdrapalam stare rany ;(
mnie się osobiście też wydaje, że ona mogła się minąć z prawdą... Ale pogadaj z Nim, to konieczne.
Ostatecznie jestem kobietą... i bardzo mnie to cieszy!
Re: Rozdrapalam stare rany ;(
Rozmowa to najlepsze rozwiązanie! Tylko uważaj żeby to nie przerodziło się w kłótnię!
Re: Rozdrapalam stare rany ;(
O czizys... A ja nie wiem co bym zrobiła. On sie może wyprzeć naweyt jeśli to prawda, więc koniec końców i tak nie będziesz wiedziała kto mówi prawdę... Minęło troche czasu od momentu kiedy to pisałaś, ciekawa jestem jak się to dalej potoczyło??
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Rozdrapalam stare rany ;(
Jeżeli chodzi o kłamstwa to faceci są w tym mistrzami. Żeby coś nie wyszło na jaw są zdolni poruszyć niebo a ziemię.
A jakże potrafią udawać, że wszystko jest jak w bajce, choć gdy kobieta nie patrzy -prowadzą swój inny świat. Normalnie przydzielić im można Oscary. Nie wierzyłaby tak całkiem mężowi, ale też nie wierzyłabym 100% przyjaciółce.
Nie wiem co zrobiłabym na Twoim miejscu. Pewnie zażądała wyjaśnień, zorganizowała spotkanie -jakby nie chcieli we trójkę to by się wzięło na podstęp. Umówiłabym się z nimi, zrobiła tzw. spowiedź, zobaczyłabym jak by zareagowali i co by powiedzieli. A później to już czas na przemyślenia...
Mam nadzieję, że do nas wrócisz i skrobniesz co u Ciebie
... Bądź silna.
A jakże potrafią udawać, że wszystko jest jak w bajce, choć gdy kobieta nie patrzy -prowadzą swój inny świat. Normalnie przydzielić im można Oscary. Nie wierzyłaby tak całkiem mężowi, ale też nie wierzyłabym 100% przyjaciółce.
Nie wiem co zrobiłabym na Twoim miejscu. Pewnie zażądała wyjaśnień, zorganizowała spotkanie -jakby nie chcieli we trójkę to by się wzięło na podstęp. Umówiłabym się z nimi, zrobiła tzw. spowiedź, zobaczyłabym jak by zareagowali i co by powiedzieli. A później to już czas na przemyślenia...
Mam nadzieję, że do nas wrócisz i skrobniesz co u Ciebie
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Rozdrapalam stare rany ;(
Kurka. Mam nadzieje ze juz jestescie po tej rozmowie...i ze jakos rozsadnie to zalatwiliscie.Chociaz bd na twoim miejscu na pewno bym porozmawiala i to duzo szybciej (bo takie zwlekanie to chyba jeszcze gorsze) ale co do rozsadnosci to juz nie bylabym taka pewna...
Boz nawet gdyby sie wyparl to i tak to nagle znikniecie 'przyjaciolki' daje dalej do myslenia...a bd na jej miejscu to chyba bym wczesniej o tym powiedziala.Chociaz z drugiej strony teraz tak naprawde to juz troche czasu minelo i ludzie sie zmieniaja -moze tamten wybryk byl jednorazowy i wracanie do tego moze byc strzeleniem przyslowiowa kula w kolano...
Boz nawet gdyby sie wyparl to i tak to nagle znikniecie 'przyjaciolki' daje dalej do myslenia...a bd na jej miejscu to chyba bym wczesniej o tym powiedziala.Chociaz z drugiej strony teraz tak naprawde to juz troche czasu minelo i ludzie sie zmieniaja -moze tamten wybryk byl jednorazowy i wracanie do tego moze byc strzeleniem przyslowiowa kula w kolano...
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Rozdrapalam stare rany ;(
Ja tez uwazam, ze nie nalezy wierzyc do konca tej przyjaciolce. Twoj maz przez te wszystkie lata nie dal Ci powodow do tego zeby mu nie ufac, jest kochajacy, spontaniczny, okazuje Ci milosc. Ta dziewczyna wtedy wyjechala zapewne tak nagle bo probowala go uwiesc i dostala kosza. Moze nawet przez te lata czula cos do niego, a teraz probuje sie zemscic i rozwalic wasz zwiazek? Gdyby byla prawdziwa przyjaciolka to powiedzialaby od razu albo po tych paru latach nie powiedzialaby wcale bo przeciez jestescie malzenstwem, macie dziecko, kto zyczliwy chcialby to psuc? To oczywiste, ze chciala namieszac, zapewne z zazdrosci. Byloby super gdybys odezwala sie jak to teraz wyglada miedzy wami.
Ani z Toba ani bez Ciebie
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
-
tolanowacka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 6
- Rejestracja: wt wrz 17, 2013 1:30 pm
Re: Rozdrapalam stare rany ;(
Zgadzam się z przedmówczynią w 100%! Ale i tak porozmawiaj na spokojnie i na poważnie ze swoim mężem, wyjaśnijcie sobie wszystko i weźcie się za odbudowywanie waszej relacji 
Podkarpacie!!! <3
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: ICCrawler - ICjobs i 1 gość