przez meredith » 25 lip 2009, o 15:06
O właśnie, przyjaźń obecnego partnera z jego eks, agat mądrze piszesz, zgadzam się z tym. U mnie jest dokładnie tak samo. Ktoś może zaraz napisać o zaufaniu, że przecież trzeba sobie ufać-tak, ale swojemu mężowi, narzeczonemu. ale nie jego eks...
Teraz taka bezbronna, maleńka, w kołysce splecionej z Mych ramion,
jutro się do Mnie znów uśmiechniesz i kiedyś tam powiesz Mi : mamo.