Witam Was. Jestem tu nowa, mimo to mam nadzieję, że znajdę tutaj zrozumienie i doradzicie mi.
W tym roku zdawałam maturę, ale nie podjęłam żadnych studiów. Nie poszła mi matematyka i oblałam. Oczywiście poprawiłam ją w sierpniu, także matura zdana, ale mam problem, bo nie wiem co dalej. Planowałam iść na filologię angielską lub rosyjską, ale rozszerzony angielski poszedł mi też nie do końca po mojej myśli, zdałam, ale bez szału. Na zaoczne studia mnie nie stać, więc byłam zmuszona do zrobienia sobie przerwy. We wrześniu złożyłam kolejną deklarację o poprawę przedmiotów maturalnych, chcę poprawić ten angielski, ale nie wiem jak z tym wyjdzie bo sekretarka się jakoś dziwnie na mnie patrzyła i stwierdziła, że pierwszy raz się spotyka z taką sytuacją, że ktoś chce podwyższyć wynik, więc nie mam pewności co do tego, czy tę deklarację zatwierdzi.
Co byście zrobiły na moim miejscu? Bo ja już mam serdecznie dość tego wszystkiego, znikąd pomocy, nie wiem, czy szukać pracy, czy iść na studia, czy wyjechać za granicę, ale z drugiej strony bez wykształcenia to tak trochę słabo...
