WITAM was moj maz sie ze mna kloci zawsze jak wypije duza ilosc % bo moi rodzice sa tacy ,ze moje rodzenstwo jakie jest ,ze jestem glupia ,mowi ze jak mi zle to mam sobie poprawic ze wywiezie mnie do rodzicow ze kasy mi nic nie da ze bedzie przyjedzal do dziecka i go utrzymywal ,ostatnio obronilam kolege bo chcial uderzyc go a ja powiedzialam ze ma mu dac spokoj to ja dostalam z nogi w brzuch ,dzieckiem sie nie zajmuje jak wroci z pracy to obiad zje i siedzi przy kompie na grze i tak co dzien ,jak jestesmy u jego znajomych to i pije to ja sama wracam do domu bo on siedzi i pije i jak wypije to przyjdzie kiwajacy sie nic nie mozna sie do niego odezwac bo jest zle a nawet ze sie nie odezwiesz tez zle ,nie ma umiary z alkoholem tzn z wodka .Na drugi dzien nic nie pamieta co robil przeprasza ze nie bedzie tak robil ze wodki sie nie napije i jak jest okazja oczywiscie odnowa to samo .POMOZCIE CO MAM ZROBIC
