przez she336 » 28 sty 2012, o 05:36
Jestem z moim narzeczonym ponad 3 lata. Ślub bierzemy w przyszłym roku. Zawsze nasza okazja bliskości jest głównie wtedy, gdy jestem u niego po pracy, nad ranem. Kończę szkołę średnią. Przez cały okres nauki aż do dziś jeszcze pracuję w weekendy. Ps. jak widać właśnie wróciłam z pracy ;P Zazwyczaj niedziela jest spędzana u niego. Do czego zmierzam? Jak każdy facet chce się ze mną kochać. Prawda jest taka, że nigdy tak oficjalnie nie mieliśmy swojego pierwszego razu mimo, że jestem go pewna. Bałam się zawsze i dalej boję się ciąży. Znamy swoje ciała na pamięć, bo nie jeden raz byliśmy nago. Zawsze nasze kochanie się polegało na pieszczotach. Kilka razy mój facet wymyślił seks analny. Mnie tylko to obrzydzało i zrezygnowaliśmy z tego, ale w psychice jest ta chęć głębokiej bliskości. Nie wiem co robić. On bardzo prosi. Jak mówię nie to on nie zmusza, ale wiem, że gdy mnie nie ma to on na pewno sam się zaspokaja, bo nie wytrzymuje, widać to po niemu jak się aż trzepię jak mnie ma w łóżku... Co Wy o tym sądzicie? Co zrobiłybyście na moim miejscu? Poczekałybyście jeszcze do ślubu?
" To człowiek człowiekowi najbardziej potrzebny jest do szczęścia. "
[ P. Holbach ]