mooony napisał(a):Moja historia zaczęła się od tego, że zaczęłam sobie przerysowywać na kartce postacie z jakichś komiksów, gazet, czasopism... Stwierdzilam ze nawet mi to wychodzi. Pokazalam swoje prace innym i kazdy się zachwycal, dostrzegli we mnie jakis talent. Dostalam sie do liceum plastycznego i ciezko pracowalam przez 4 lata, teraz wybieram sie na jakies artystyczne studia. Kocham rysowac i miec satysfakcje kiedy wyjdzie mi cos fajnego co innym tez sie podoba
Gratuluje

Sama też lubię rysować (najbardziej szkicować), ale nigdy nie wychodziło mi to jak powinno:(
Mogłabyś pochwalić się jakimiś swoimi pracami??:)
Z chęcią bym je zobaczyła:)
Nikogo nie poznasz dobrze po tym co pisze o sobie, ale po tym jak dobiera słowa.
Nikogo nie poznasz po tym jak wygląda dopóki nie poznasz jego wnętrza.
Tak samo jest ze słowami...
Liczy się ich głębia, uczucia i doznania o których mówią ....
Ich znaczenie to połowa sekretu...