Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
-
Hakiruono
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
W lesie:
Siedzi kruk na drzewie oparty skrzydełkiem o konar.
Dołem przechodzi wilk.
- E, kruk co tam robisz?
- Opier... się .
- A ja też mogę?
- Możesz!
Położył się wilk pod drzewem i leży. Idzie ścieżką lis i zobaczył kruka i wilka.
- Co wy robicie?
- Opier...się
- A ja też mogę?
- Możesz
Idzie po lesie myśliwy. Patrzy a tu leży wilk z lisem. Wyciagnął
strzelbę, zabił wilka, zabił lisa a kruk odfrunął.
Jaki jest morał z tej bajki?
OPIER.... MOGĄ SIĘ CI, CO SĄ NA GÓRZE !!!
Siedzi kruk na drzewie oparty skrzydełkiem o konar.
Dołem przechodzi wilk.
- E, kruk co tam robisz?
- Opier... się .
- A ja też mogę?
- Możesz!
Położył się wilk pod drzewem i leży. Idzie ścieżką lis i zobaczył kruka i wilka.
- Co wy robicie?
- Opier...się
- A ja też mogę?
- Możesz
Idzie po lesie myśliwy. Patrzy a tu leży wilk z lisem. Wyciagnął
strzelbę, zabił wilka, zabił lisa a kruk odfrunął.
Jaki jest morał z tej bajki?
OPIER.... MOGĄ SIĘ CI, CO SĄ NA GÓRZE !!!
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
DORASTAJĄCA CÓRKA PYTA MATKĘ:
- Mamusiu, co się dzieje z miodem z miodowego miesiąca?
- Wsiąka w męża i tak powstaje stary piernik.
- Mamusiu, co się dzieje z miodem z miodowego miesiąca?
- Wsiąka w męża i tak powstaje stary piernik.
-
dzo
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Czemu murzyny mają długie pały?
Żeby po ciemku można je było wyczuć.
Żeby po ciemku można je było wyczuć.
-
Hakiruono
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Coś w temacie małżeństwa:Paulla pisze:DORASTAJĄCA CÓRKA PYTA MATKĘ:
- Mamusiu, co się dzieje z miodem z miodowego miesiąca?
- Wsiąka w męża i tak powstaje stary piernik.
Mama i córka na ślubie w kościele. Córka mówi:
Ta panna młoda nie jest głupia! Wchodzi ze starym, a wychodzi z młodym!
-
Akaruk
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Blondynka dzwoni na policję ,żeby zgłosić,że okradziono jej samochód:
-Ukradli tablicę rozdzielczą, kierownicę, pedał hamulca ,a nawet pedał gazu...
Za chwilę ponowny telefon:
-Już nie ważne, przez pomyłkę usiadłam na tylne siedzenie.
-Ukradli tablicę rozdzielczą, kierownicę, pedał hamulca ,a nawet pedał gazu...
Za chwilę ponowny telefon:
-Już nie ważne, przez pomyłkę usiadłam na tylne siedzenie.
-
WeselneZaplecze
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Koleś umówił się na randkę w ciemno. Ale trochę się wystraszył i pyta kumpla:
- A co jeśli będzie brzydka jak noc?
- Proste. Idź do jej domu i jeśli rzeczywiście tak będzie zacznij kasłać "ekhm" i udawaj silny atak astmy.
Poszedł, zadzwonił. W drzwiach pojawiła się najpiękniejsza kobieta jaką widział. Już otwierał usta żeby coś powiedzieć, nagle:
- Ekhm, ekhm - dziewczyna zaczęła się dusić.
- A co jeśli będzie brzydka jak noc?
- Proste. Idź do jej domu i jeśli rzeczywiście tak będzie zacznij kasłać "ekhm" i udawaj silny atak astmy.
Poszedł, zadzwonił. W drzwiach pojawiła się najpiękniejsza kobieta jaką widział. Już otwierał usta żeby coś powiedzieć, nagle:
- Ekhm, ekhm - dziewczyna zaczęła się dusić.
-
WeselneZaplecze
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
to mój żart tak rozśmieszył?dzo pisze:![]()
-
dzo
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Twój Twój
bo sobie to wyobraziłam
tego pewnego siebie faceta stojącego pod drzwiami
pełno takich jest

bo sobie to wyobraziłam
pełno takich jest
-
WeselneZaplecze
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Skąd wiadomo, że mężczyzna robi plany na przyszłość?
- Bo kupuje dwie skrzynki piwa zamiast jednej.
Dlaczego faceci lubią mądre kobiety?
- Przeciwieństwa się przyciągają.
- Bo kupuje dwie skrzynki piwa zamiast jednej.
Dlaczego faceci lubią mądre kobiety?
- Przeciwieństwa się przyciągają.
-
Hakiruono
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Muszę przyznać, że kawał z randką jest super. Uśmiałam się. 
-
WeselneZaplecze
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Pewne małżeństwo, które nie mogło mieć dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci, przyszło po radę do księdza i mówią:
- Proszę księdza, co mamy zrobić, żeby mieć dziecko?
- Idźcie na Jasną górę zapalić świecę.
Po 9 latach ten sam ksiądz przychodzi do nich na kolędę i zamiast rodziców zastaje 10 dzieci i pyta jedno z nich:
- Gdzie wasi rodzice?
- Pojechali na Jasną Górę zgasić świecę.
- Proszę księdza, co mamy zrobić, żeby mieć dziecko?
- Idźcie na Jasną górę zapalić świecę.
Po 9 latach ten sam ksiądz przychodzi do nich na kolędę i zamiast rodziców zastaje 10 dzieci i pyta jedno z nich:
- Gdzie wasi rodzice?
- Pojechali na Jasną Górę zgasić świecę.
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
To ze świecą dobre!
Kawał
Kobieta kocha się z facetem w biurze na biurku.
Kobieta ma taki dłuuuugi warkocz (mniej więcej do pasa).
A koło biurka stoi niszczarka do papieru.
I oni się tak kochają i kochają i nagle warkocz wpada do niszczarki i go "pożera".
Kobieta krzyczy: WARKOCZ! WARKOCZ!
A facet: wrrrrr, wrrrrrr!
:)
Kobieta ma taki dłuuuugi warkocz (mniej więcej do pasa).
A koło biurka stoi niszczarka do papieru.
I oni się tak kochają i kochają i nagle warkocz wpada do niszczarki i go "pożera".
Kobieta krzyczy: WARKOCZ! WARKOCZ!
A facet: wrrrrr, wrrrrrr!
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Byłem szczęśliwy. Byłem tak szczęśliwy jak tylko mógłbym to sobie wyobrazić. Z moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu zdecydowaliśmy się wziąć ślub. Moi rodzice byli naprawdę zachwyceni i pomagali nam we wszystkich przygotowaniach do naszego wspólnego życia, przyjaciele cieszyli się razem ze mną a moja dziewczyna... była jak spełnienie moich najśmielszych marzeń. Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju - dręczyła i spędzała sen z powiek... jej młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej młodego,pięknego ciała. Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby przypadkiem schylała się po coś tak, że nawet nie przyglądając się,miałem przyjemny widok na jej majteczki. To nie mógł być przypadek. Nigdy nie zachowywała się tak kiedy w pobliżu był ktoś jeszcze. Któregoś dnia siostrzyczka mojej dziewczyny zadzwoniła do mnie i poprosiła abym po drodze do domu wstąpił do nich rzucić okiem na ślubne zaproszenia. Kiedy przyjechałem była sama w domu. Podeszła do mnie tak blisko, że czułem słodki zapach jej perfum i wyszeptała, że wprawdzie będę żonaty,ale ona pragnie mnie tak bardzo... i czuje, że nie potrafi tego uczucia pohamować... i nawet nie chce. Powiedziała, że chce się ze mną tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej siostrą i przysięgnę jej miłość i wierność póki śmierć nas nie rozłączy. Byłem w szoku i nie mogłem wykrztusić z siebie nawet jednego słowa. Powiedziała "Idę do góry, do mojej sypialni. Jeśli chcesz, chodź do mnie i weź mnie, nie będę czekać długo" Stałem jak skamieniały i obserwowałem ją jak wchodziła po schodach kusząco poruszając biodrami. Kiedy była już na górze ściągnęła majteczki i rzuciła je w moją stronę. Stałem tak przez chwilę, po czym odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem drzwi i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu.
Mój przyszły teść stał przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w oczach uściskał mówiąc "Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę. Nie moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki. Witaj w rodzinie!"
...A morał z tej historii... Zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie....
Mój przyszły teść stał przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w oczach uściskał mówiąc "Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę. Nie moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki. Witaj w rodzinie!"
...A morał z tej historii... Zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie....
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
tak mi się przypomniało, jak czytałam dowcipy:
Facet ogląda Discovery, spiker z ekranu:
- Pandy mają ich 16, rekiny 100, a u człowieka norma to 32 zęby.
Facet podrywa się z fotela i wrzeszczy:
- K***a, jestem pandą!
;D
Facet ogląda Discovery, spiker z ekranu:
- Pandy mają ich 16, rekiny 100, a u człowieka norma to 32 zęby.
Facet podrywa się z fotela i wrzeszczy:
- K***a, jestem pandą!
;D
PewnaPani.pl - moda-damska">moda damska i nie tylko, dla każdej kobiety
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Ja to uwielbiam dowcipy w stylu:
Pewnemu rolnikowi żona robiła niesamowicie dobre kanapki, kiedy szedł robić na pole. Kanapki ze świeżego chlebka, ze świeżutkim serkiem, wędlinką, sałatką i innymi bajerami. Rolnik pewnego razu poszedł robić w pole, kanapki zostawił na kamieniu jak zawsze... Po kilku godzinach pracy, zmęczony podchodzi do kamienia skonsumować kanapki...a tu ich nie ma! Następnego dnia żona znowu zrobiła mu pyszne, jak zawsze, kanapeczki, rolnik poszedł robić w pole, aby po kilku godzinach pracy zauważyć, że znowu mu ktoś zawinął kanapeczki! Wkurwił się rolnik i postanowił, że następnego dnia będzie patrzył zaczajony za drzewem, jak kto mu podwędza kanapki! Jak pomyślał - tak zrobił. Zaczaił się i patrzy - a tu wielki orzeł nadlatuje i porywa jego drugie śniadanie! Rolnik biegnie za nim. Biegnie, patrzy, że orzeł leci do lasu - rolnik za nim! Orzeł siada miedzy drzewami, odpakowuje kanapki, wyciąga z nich zawartość, wyrzuca wędlinę, ser, sałatę i inne dodatki, bierze dwie kromki chleba, przykłada sobie do piersi i masując swoją klatkę piersiową woła głośno: "O kurwa! Jaki ja jestem pojebany!"
albo dawniej:
Płynie łódź podwodna przez pustynię, nagle wyskakuje z niej mrówka i krzyczy naaaa koń, a reszta nadal mieszała wapno.
Ale to jest specyficzny humor
Trzeba takie po prostu lubić 
Pewnemu rolnikowi żona robiła niesamowicie dobre kanapki, kiedy szedł robić na pole. Kanapki ze świeżego chlebka, ze świeżutkim serkiem, wędlinką, sałatką i innymi bajerami. Rolnik pewnego razu poszedł robić w pole, kanapki zostawił na kamieniu jak zawsze... Po kilku godzinach pracy, zmęczony podchodzi do kamienia skonsumować kanapki...a tu ich nie ma! Następnego dnia żona znowu zrobiła mu pyszne, jak zawsze, kanapeczki, rolnik poszedł robić w pole, aby po kilku godzinach pracy zauważyć, że znowu mu ktoś zawinął kanapeczki! Wkurwił się rolnik i postanowił, że następnego dnia będzie patrzył zaczajony za drzewem, jak kto mu podwędza kanapki! Jak pomyślał - tak zrobił. Zaczaił się i patrzy - a tu wielki orzeł nadlatuje i porywa jego drugie śniadanie! Rolnik biegnie za nim. Biegnie, patrzy, że orzeł leci do lasu - rolnik za nim! Orzeł siada miedzy drzewami, odpakowuje kanapki, wyciąga z nich zawartość, wyrzuca wędlinę, ser, sałatę i inne dodatki, bierze dwie kromki chleba, przykłada sobie do piersi i masując swoją klatkę piersiową woła głośno: "O kurwa! Jaki ja jestem pojebany!"
Płynie łódź podwodna przez pustynię, nagle wyskakuje z niej mrówka i krzyczy naaaa koń, a reszta nadal mieszała wapno.
Ale to jest specyficzny humor
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Dobre też jest:


"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
-
dzo
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
- Dlaczego Rysiek musiał umrzeć?
- Bo na pogrzebie Hanki Mostowiak złapał wieniec...
***
Tylko Chuck Norris potrafi patrzeć się na Rysia z Klanu i nie wybuchnąć śmiechem.
***
W pociągu jadą garbaty i niewidomy. Garbaty był złośliwy i chciał dociąć niewidomemu mówiąc na głos, niby do siebie:
- O, jakie piękne widoki za oknem. Jaka wspaniała natura, zieleń drzew, błękit nieba...
Na to wkurzony niewidomy, nachylając się do garbatego i przyjaźnie klepiąc go po garbie:
- A kolega z tym plecakiem to też w góry?
- Bo na pogrzebie Hanki Mostowiak złapał wieniec...
***
Tylko Chuck Norris potrafi patrzeć się na Rysia z Klanu i nie wybuchnąć śmiechem.
***
W pociągu jadą garbaty i niewidomy. Garbaty był złośliwy i chciał dociąć niewidomemu mówiąc na głos, niby do siebie:
- O, jakie piękne widoki za oknem. Jaka wspaniała natura, zieleń drzew, błękit nieba...
Na to wkurzony niewidomy, nachylając się do garbatego i przyjaźnie klepiąc go po garbie:
- A kolega z tym plecakiem to też w góry?
-
nina19
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
hahah to jest dobrePanna_M pisze:Przed ślubem:
On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
Ona: Możesz ode mnie odejść?
On: Nawet o tym nie myśl!
Ona: Ty mnie kochasz?
On: Oczywiście!
Ona: Będziesz mnie zdradzać?
On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
Ona: Będziesz mnie szanować?
On: Będę!
Ona: Będziesz mnie bić?
On: W żadnym wypadku!
Ona: Mogę ci ufać?
P.S.
Po przeczytaniu proszę przeczytać od dołu do góry
Jak znacie fajne dowcipy to pisać
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
- Oglądałem ostatnio zawody w podnoszeniu ciężarów.
- Kobiet czy mężczyzn?
- Nie mam pojęcia.
Nauczycielka pyta Grzesia:
- Zrobiłeś zadanie?!
- Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić...
- Siadaj, dwója! A ty Witku, zrobiłeś zadanie?
- Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu...
- Siadaj, dwója! A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie?
- Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać!
- Ty mnie tu bratem nie strasz! Siadaj, trója!
Czas tracony z rozkoszą nie jest czasem zmarnowanym.


- mmilusia77
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: czw wrz 13, 2012 9:05 am
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Mama pyta sie swego synka:
- Kaziu, jak się czujesz w szkole?
- Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja o niczym nie wiem.
- Kaziu, jak się czujesz w szkole?
- Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja o niczym nie wiem.
dla lepszego zarządzania klientami - crm - sprawdź sama
-
lia23
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Jakie jest ulubione źródło homoseksualistów?
gejzer:)
gejzer:)
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

