Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
-
jagoda
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Blondynka wchodzi do sklepu i jej uwagę przyciąga błyszczący obiekt na półce, zaciekawiona pyta sprzedawcę:
- Co to jest?
- Termos - odpowiada sprzedawca.
- Do czego służy- pyta znów blondynka
- Pomaga utrzymać gorące rzeczy gorącymi, natomiast zimne zimnymi - objaśnia sprzedawca.
Blondynka kupuje jeden.
Następnego dnia przynosi termos do pracy, a jej szef, blondyn, pyta:
- Co to za błyszczący przedmiot?
- Termos - odpowiada blondynka.
- Do czego służy? - pyta szef.
- Pomaga utrzymać gorące rzeczy gorącymi, natomiast zimne zimnymi - wyjaśnia blondynka
- A co masz w środku? - pyta zaciekawiony szef.
- Dwie filiżanki kawy i mrożony sok pomarańczowy - odpowiada blondynka.
- Co to jest?
- Termos - odpowiada sprzedawca.
- Do czego służy- pyta znów blondynka
- Pomaga utrzymać gorące rzeczy gorącymi, natomiast zimne zimnymi - objaśnia sprzedawca.
Blondynka kupuje jeden.
Następnego dnia przynosi termos do pracy, a jej szef, blondyn, pyta:
- Co to za błyszczący przedmiot?
- Termos - odpowiada blondynka.
- Do czego służy? - pyta szef.
- Pomaga utrzymać gorące rzeczy gorącymi, natomiast zimne zimnymi - wyjaśnia blondynka
- A co masz w środku? - pyta zaciekawiony szef.
- Dwie filiżanki kawy i mrożony sok pomarańczowy - odpowiada blondynka.
-
hanka32
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego:
-Coś mi spod auta kapie takie ciemne,gęste
-To olej
Blondynka:
-OK! no to oleję
-Coś mi spod auta kapie takie ciemne,gęste
-To olej
Blondynka:
-OK! no to oleję
-
hanka32
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Przyjechała teściowa:
-Otwieraj łobuzie wiem ,że jesteś w domu bo twoje adidasy stoją przed drzwiami!
-Niech się mama tak nie wymądrza poszedłem w sandałach!
-Otwieraj łobuzie wiem ,że jesteś w domu bo twoje adidasy stoją przed drzwiami!
-Niech się mama tak nie wymądrza poszedłem w sandałach!
-
jagoda
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
- Dlaczego blondynki nie lubią tartej bułki?
- Bo się kiepsko masłem smaruje.
Policjant zatrzymuje blondynkę jadącą pod prąd ulicą jednokierunkową.
- Czy pani wie, gdzie pani jedzie?
- Nie wiem, ale gdziekolwiek by to nie było, to muszę być solidnie spóźniona, bo wszyscy już wracają!
- Co powie blondynka, którą poprosisz o kontrolę działania kierunkowskazu?
- Działa. Nie działa. Działa. Nie działa. Działa. Nie działa
- Jak zapewnić rozrywkę blondynce na wiele godzin?
- Wystarczy napisać "proszę odwrócić" po obu stronach kartki.
- Dlaczego blondynki nigdy nie piją oranżady w proszku?
- Bo nie wiedzą, jak wlać pół litra wody do takiej małej torebki.
Jasio idąc z mamą (blondynką!) zauważa kota i pyta:
- Mamo! Czy to kot, czy kotka?
- Kot. Nie widzisz, że ma wąsy?
- Dlaczego blondynki liżą zegarki?
- Bo Tic-Tac ma tylko dwie kalorie
Dwie blondynki jadą tramwajem. Jedna z nich pyta motorniczego:
- Czy tym tramwajem dojadę do dworca PKP?
- Tak.
- A ja? - pyta druga.
Jadącą na rowerze blondynkę zatrzymuje policjant. Po sprawdzeniu stanu technicznego roweru mówi:
- Nie ma pani powietrza w tylnym kole.
a blondynka na to:
- Tak to prawda ale tylko na dole...
- Bo się kiepsko masłem smaruje.
Policjant zatrzymuje blondynkę jadącą pod prąd ulicą jednokierunkową.
- Czy pani wie, gdzie pani jedzie?
- Nie wiem, ale gdziekolwiek by to nie było, to muszę być solidnie spóźniona, bo wszyscy już wracają!
- Co powie blondynka, którą poprosisz o kontrolę działania kierunkowskazu?
- Działa. Nie działa. Działa. Nie działa. Działa. Nie działa
- Jak zapewnić rozrywkę blondynce na wiele godzin?
- Wystarczy napisać "proszę odwrócić" po obu stronach kartki.
- Dlaczego blondynki nigdy nie piją oranżady w proszku?
- Bo nie wiedzą, jak wlać pół litra wody do takiej małej torebki.
Jasio idąc z mamą (blondynką!) zauważa kota i pyta:
- Mamo! Czy to kot, czy kotka?
- Kot. Nie widzisz, że ma wąsy?
- Dlaczego blondynki liżą zegarki?
- Bo Tic-Tac ma tylko dwie kalorie
Dwie blondynki jadą tramwajem. Jedna z nich pyta motorniczego:
- Czy tym tramwajem dojadę do dworca PKP?
- Tak.
- A ja? - pyta druga.
Jadącą na rowerze blondynkę zatrzymuje policjant. Po sprawdzeniu stanu technicznego roweru mówi:
- Nie ma pani powietrza w tylnym kole.
a blondynka na to:
- Tak to prawda ale tylko na dole...
-
agat
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
W sądzie oskarżony o zamordowanie teściowej opowiada swoją wersję wydarzeń:
- Wysoki Sądzie, jestem niewinny. To było tak: Siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańczę, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóż i właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa i poślizgnęła się na skórce i upadła na nóż... I tak siedem razy.
- Wysoki Sądzie, jestem niewinny. To było tak: Siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańczę, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóż i właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa i poślizgnęła się na skórce i upadła na nóż... I tak siedem razy.
-
MagdaMalaMi
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Fotograf podczas robienia zdjęć ślubnych:
- A teraz chciałem jeszcze zrobić jedno zdjęcie Szczęśliwej Pary – Panny Młodej z Mamusią.
- A teraz chciałem jeszcze zrobić jedno zdjęcie Szczęśliwej Pary – Panny Młodej z Mamusią.
-
Luśka
kawały o małżeństwie
- Misiu - mówi mąż do żony - zaprosiłem kolegę na kolację.
- Co? Czyś ty zwariował?! W domu jest bałagan, nie poszłam na zakupy, naczynia są brudne i nie zamierzam gotować kolacji!
- Wiem.
- To po co zaprosiłeś kolegę na kolację?!
- Ponieważ biedaczek myśli o żeniaczce.
- Co? Czyś ty zwariował?! W domu jest bałagan, nie poszłam na zakupy, naczynia są brudne i nie zamierzam gotować kolacji!
- Wiem.
- To po co zaprosiłeś kolegę na kolację?!
- Ponieważ biedaczek myśli o żeniaczce.
-
Ekstrawagandzka
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Pod ścianą ledwo stoi pijak i sika na ścianę. Przechodzi zdegustowana starsza Pani i oburzona rzuca:
- Bydle.
Na to pijak:
- Niech się Pani nie boi, mocno go trzymam.
- Bydle.
Na to pijak:
- Niech się Pani nie boi, mocno go trzymam.
-
króliczek8982
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Wchodzi nauczyciel do klasy i mówi:
-Wszyscy nienormalni proszę wstać!
Wstaje Jasiu a nauczyciel sie go pyta:
-Jasiu dlaczego wstałeś?
A Jasiu na to:
-No bo mi głupio jak pan tak sam stoi...
(zresztą więcej różnych dowcipów znajdziecie na http://kawaly.tja.pl/ tylko co jest tam wkurzające że cały czas są jakieś reklamy po włączeniu następnej stronki)
-Wszyscy nienormalni proszę wstać!
Wstaje Jasiu a nauczyciel sie go pyta:
-Jasiu dlaczego wstałeś?
A Jasiu na to:
-No bo mi głupio jak pan tak sam stoi...
(zresztą więcej różnych dowcipów znajdziecie na http://kawaly.tja.pl/ tylko co jest tam wkurzające że cały czas są jakieś reklamy po włączeniu następnej stronki)
-
nataliajurecka
-
ede3
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Synek pyta mamy:
- Mamo, gdzie byłaś jak się urodziłem?
- W szpitalu.
- A tata?
- W pracy.
- No to ładnie, nikogo z was nie było przy moich narodzinach.
- Mamo, gdzie byłaś jak się urodziłem?
- W szpitalu.
- A tata?
- W pracy.
- No to ładnie, nikogo z was nie było przy moich narodzinach.
-
m.orkan
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Załamana blondynka stoi przy rozbitym aucie:
- Co ja teraz powiem mężowi?!
Przechodzący obok mężczyzna postanowił sobie zażartować:
- Niech pani dmucha w rurę to się karoseria wyprostuje.
Blondynka dmucha więc w rurę, lecz nic się nie dzieje. Po ok. godzinie przechodzi obok druga blondynka i mówi:
-Ty głupia jesteś. Zamknij drzwi!
- Co ja teraz powiem mężowi?!
Przechodzący obok mężczyzna postanowił sobie zażartować:
- Niech pani dmucha w rurę to się karoseria wyprostuje.
Blondynka dmucha więc w rurę, lecz nic się nie dzieje. Po ok. godzinie przechodzi obok druga blondynka i mówi:
-Ty głupia jesteś. Zamknij drzwi!
-
m.orkan
Re: kawały o małżeństwie
Szaleje pożar.
Małżeństwo wybiega z płonącego budynku.
Żona mówi do męża:
- Wiesz Zdzisiek, po raz pierwszy od 15 lat wychodzimy gdzieś razem.
Mąż pyta żonę:
- Kochanie co byś zrobiła gdybym wygrał w totka?
- Wzięłabym połowę wygranej i odeszła od ciebie - oświadcza żona.
- Trafiłem trójkę, masz osiem złotych i won! - odpowiada mąż.
Mąż zmywa naczynia, zabierał się właśnie za patelnię.
Gdy żona zobaczyła krzyknęła:
- Nie rysuj po teflonie!
- Sama jesteś poteflon!
Para w łóżku:
- To Twoje piersi, czy gęsia skorka?
- A Ty się kochałeś, czy trząsłeś z zimna?
Małżeństwo wybiega z płonącego budynku.
Żona mówi do męża:
- Wiesz Zdzisiek, po raz pierwszy od 15 lat wychodzimy gdzieś razem.
Mąż pyta żonę:
- Kochanie co byś zrobiła gdybym wygrał w totka?
- Wzięłabym połowę wygranej i odeszła od ciebie - oświadcza żona.
- Trafiłem trójkę, masz osiem złotych i won! - odpowiada mąż.
Mąż zmywa naczynia, zabierał się właśnie za patelnię.
Gdy żona zobaczyła krzyknęła:
- Nie rysuj po teflonie!
- Sama jesteś poteflon!
Para w łóżku:
- To Twoje piersi, czy gęsia skorka?
- A Ty się kochałeś, czy trząsłeś z zimna?
-
justyna1981
Re: kawały o małżeństwie
Żona do męża:
- Czy to prawda ze płazy nie mają mózgów ?
Mąż:
- Zgadza się żabciu

- Czy to prawda ze płazy nie mają mózgów ?
Mąż:
- Zgadza się żabciu
-
justyna1981
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Wraca Staszek do domu a żona w łóżku z innym, zdumiony patrzy a żona nie przerywa igraszek na co Stachu pyta :
-Grażyna co ja mam teraz zrobić ?
Na co żona mu odpowiada
- A ty Stachu patrz i ucz się
-Grażyna co ja mam teraz zrobić ?
Na co żona mu odpowiada
- A ty Stachu patrz i ucz się
-
justyna1981
Kawały różne, różniste
Pijany mężczyzna sika na scianę budynku, przechodzaca obok kobieta z wyraźnym obrzydzeniem rzuca w strone mężczyzny:
- Ale bydle!
Na co pijak odpowiada
- Proszę sie nie bać trzymam go mocno.
- Ale bydle!
Na co pijak odpowiada
- Proszę sie nie bać trzymam go mocno.
-
mrowczin
Re: Opowiem Ci dowcip... czyli pośmiejmy się!
Przychodzi Polak do sklepu na Manhattanie:
- Poprosze piłkę.
- Eee?! - Piłkę. - Eee?
- PIŁKĘ!
- Eee???!
- No piłkę
- gestykuluje, kręci koła w powietrzu, udaje kozłowanie i rzut za trzy punkty.
- Aaaa! Ball.
- No , dobrze. Pojętny jesteś. Uważaj teraz będzie trudniej: do METALU...
Do lekarza przychodzi staruszek i żali się:
- Moi koledzy ciągle się chwalą, że mają jeszcze przygody seksualne, a ja już nie mogę... Co robić?
- Niech pan zacznie się też chwalić!
- Poprosze piłkę.
- Eee?! - Piłkę. - Eee?
- PIŁKĘ!
- Eee???!
- No piłkę
- gestykuluje, kręci koła w powietrzu, udaje kozłowanie i rzut za trzy punkty.
- Aaaa! Ball.
- No , dobrze. Pojętny jesteś. Uważaj teraz będzie trudniej: do METALU...
Do lekarza przychodzi staruszek i żali się:
- Moi koledzy ciągle się chwalą, że mają jeszcze przygody seksualne, a ja już nie mogę... Co robić?
- Niech pan zacznie się też chwalić!
-
mrowczin
Re: kawały o małżeństwie
Małżeństwo siedzi przy obiedzie. Żona do męża:
- Wiesz Stasiu, kiedy pomyślę, że nasze małżeństwo trwa już 25 lat, to
ciepło mi się robi przy sercu.
Mąż odpowiada:
- Daj spokój Helena, po prostu cycek wpadł Ci do zupy.
- Stara dostałem hemoroidów.
- Powiedz, gdzie?
- W dupie.
- Jak następnym razem coś kupię, to też ci nie powiem gdzie!
Mąż do żony :
- Skocz no szybko po piwo!
- Może jakieś magiczne słowo?
- Hokus pokus, czary mary zapie**alaj po browary.
- Wiesz Stasiu, kiedy pomyślę, że nasze małżeństwo trwa już 25 lat, to
ciepło mi się robi przy sercu.
Mąż odpowiada:
- Daj spokój Helena, po prostu cycek wpadł Ci do zupy.
- Stara dostałem hemoroidów.
- Powiedz, gdzie?
- W dupie.
- Jak następnym razem coś kupię, to też ci nie powiem gdzie!
Mąż do żony :
- Skocz no szybko po piwo!
- Może jakieś magiczne słowo?
- Hokus pokus, czary mary zapie**alaj po browary.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość