Nasze codzienne BLUZGI...

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
ODPOWIEDZ
Hakiruono

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: Hakiruono »

Co Cię gryzie Dzo?
dzo

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: dzo »

aaa nic tylko z promotorką mam rozmawiać za godzinę na temat mojej pracy inżynierskiej :? :?

i stresuje się sama nie wiem czemu :|

i mam kolejny bluzg: szmata dostała moją pracę 2 tyg. temu i nie miała ani chwili czasu żeby na nią spojrzeć :shock: :evil: :evil: :evil: :evil:
Hakiruono

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: Hakiruono »

Nie będę bluzgać. Trzymam kciuki. Powodzenia.
Melisa

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: Melisa »

Odwołali mi wylot z Krakowa :/ muszę lecieć z Katowic
Melisa

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: Melisa »

Nogi mi odpadają taki zapierdziel miałysmy dziś.. a to dopiero pierwszy dzien pracy z pięciu. Chce juz urlop!
Porcelain

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: Porcelain »

Mnie wkurza dzisiaj wszystko :/ :evil:
dzo

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: dzo »

ja pier** jak mnie chłop dziś wkurza
Melisa

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: Melisa »

Mam doła :(
Boje się jak się nam ułoży życie w Polsce. Wiem, że rozsądniej byłoby gdybym to ja wyjechała do Egiptu :(
dzo

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: dzo »

Melisa pisze:Mam doła :(
Boje się jak się nam ułoży życie w Polsce. Wiem, że rozsądniej byłoby gdybym to ja wyjechała do Egiptu :(
będzie dobrze ! :kiss2

nie martw się na zapas ;)

życie samo weryfikuje pewne sprawy i z czasem wszystko się układa ;) ;)
dzo

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: dzo »

kurwa mać...
witaminka

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: witaminka »

Mróóóóóóóz. Grrrrrrr, myślałam, że zamarznę!
dzo

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: dzo »

noooo..... zimo wypierdalaj :bicz
Baśka1971
Fajna Kobietka
Posty: 248
Rejestracja: śr lut 01, 2012 12:43 pm

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: Baśka1971 »

hehehehe podpisuję się :drinkwine Fajna emotka
Melisa

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: Melisa »

Jak się zaraz wkur*ie to żadnego wyjazdu nie będzie! A tym bardziej żadnych zaręczyn! Niech no tylko przyjdzie na tego Skype'a to tak go opierdole! wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
dzo

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: dzo »

Melisa pisze:Jak się zaraz wkur*ie to żadnego wyjazdu nie będzie! A tym bardziej żadnych zaręczyn! Niech no tylko przyjdzie na tego Skype'a to tak go opierdole! wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

ooo widzę że chłop podpadł :? 8-)
Melisa

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: Melisa »

już mi przeszło :P :P
dzo

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: dzo »

a to dobrze 8-)
Melisa

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: Melisa »

co z tą cholerną wypłatą wrrr
dzo

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: dzo »

ja pierd*** mam dość zimy
Melisa

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: Melisa »

No ja też, jak nie musze to z domu nie wychodzę nawet
martynka
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: śr lut 15, 2012 8:07 pm

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: martynka »

Kur*a znowu muszę na niego czekać !!!!!!
dzo

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: dzo »

na kogo ? 8-) 8-)
no.nie.wiem

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: no.nie.wiem »

MILAN kontra ARSENAL
3-0
73 minuta
Mój mąż : "Kurwa ty patałachu, kaloszu, kurwa, durniu, kurwa, kurwa".

Rzygać mi się chce tą liga mistrzów.
Się zastanawiam czy w moim tv jeszcze mieszczą się jakieś inne kanały :x
Nala

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: Nala »

No nie zaliczyłam tego chuolernego egzaminu! Tyle nauki, tyle godzin! A fuj! :/
Lina
Miła Kobietka
Posty: 49
Rejestracja: czw lut 09, 2012 8:20 pm

Re: Nasze codzienne BLUZGI...

Post autor: Lina »

A ja się dziś wUrwiłm na szefa , który kazał mi i mojej koleżance przyjechać do pracy mimo braku prądu i wody..grr - dla jasności wykłóciłam się z nim ,że nie przyjadę bo nie ma warunków do pracy i żeby łaskawie powiadomił mnie jak wróci prąd, to przyjadę - ustąpił ale potem nie obyło się bez złośliwości z jego str. Najgorsiejsi są szefowie , którzy nie przepuszczą ani chwili co by nie kontrolować pracownika.. MAĆ MAĆ !!
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość