Jak mi minął ten dzień? Ach... stresik, nerwy i cały dzień w biegu. Moja malusia miała dziś kolejne szczepienie, pierwszą dawkę zniosła bardzo dobrze, tak jakby wogóle nie była szczepiona, ale dzisiaj już nie było tak kolorowo, ale też nie było najgorzej. Bolało ją po 2 godzinkach, ciągle tylko "ała" i "ała" i "a gig" tak jakby rozumiała...

dobrze, że miała tylko jedno wkłucie plus doustne, zamiast czterech czy pięciu...
Jagoda, no normalnie, że tak powiem Gratulacje

Evka, Ty wiesz, Tobie już odpisałam i znasz moje zdanie...
a Hanka ładny

dostanie za wyjazd bez słowa he he