Moim zdaniem, kiedy mężczyzna i kobieta przebywają dość sporo czasu w swoim towarzystwie. Nie ważne czy są znajomymi z pracy, przyjaciółmi czy też partnerami, nawiązuje się między nimi pewna więź, nie raz mocniejsza, nie raz słabsza, ale więź.
Z naszym partnerem przebywamy często, dlatego ' uzależniamy' się w pewien sposób od jego obecności, od jego zapachu...dotyku.
A z przyjacielem jest podobnie ' uzależniamy' się w pewnym stopniu od rozmów z nim, od przebywania w jego obecności, a choćby nawet od jego uśmiechu, czy przytulenia.
Kiedy nie mamy partnera jak najbardziej powinniśmy się cieszyć, że mamy przy sobie faceta któremu możemy wypłakać się w ramię, przytulić i czuć się bezpieczni. I nie powinniśmy się martwić, że może coś więcej z tego wyniknąć bo to by było piękne, gdyby nasz przyszły partner był jednocześnie naszym wieloletnim przyjacielem który nas rozumie bez słów:)
Lecz kiedy mamy partnera, to czy tego chcemy czy nie, kontakty z przyjacielem musimy ograniczyć dla dobra związku, bo np. gdy pokłócimy się z naszym facetem, a przyjaciel jest w zasięgu ręki i możemy się mu wyżalić i wypłakać w ramię, przytulić...pocałować...a nawet wylądować w łóżku. Taka prawda kochane Panie, jesteśmy tylko ludźmi i dajemy się porwać chwili...
Więc życzę udanych i przemyślanych decyzji
Pozdrawiam
