forum kobiece, dla kobiet


Panel logowania

Login:

Hasło:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj siÄ™




Do wszystkich kobiet

Na przestrogę dla potomnych. Tutaj trafiają tematy i posty które na forum nie powinny się znaleźć. :>

Do wszystkich kobiet

Postprzez poza Å›wiatem » 5 wrz 2009, o 18:31

To nie może byc krotkie, to jest opowiesc.
Witajcie - do wszystkich kobiet !!!
Chciałabym opisac pewną historię. Mam 27 lat. Przez całe życie byłam teroryzowana przez matkę, od najmłodszych lat wpajała mi, że jestem do niczego. Obarczała mnie szeregiem obowiązków, sprzątanie, gotowanie, opieka nad młodszym rodzeństwem, upośledzoną siostrą, ciągłe krzyki, nieprzespane noce związane z opieką nad chorą siostrą i wyrobienie we mnie poczucia małej wartości spowodowało, że nie mam dzisiaj wiary w siebie, ani w żadne podejmowane przeze mnie decyzje oraz wszelkie przedwsięwzięcia. Czuje się nikim, wszystkiego się boję, ludzi, jednym słowem boję się życ. Zyjąc z matka pod jednym dachem mimo 20 kilku lat nie mogłam wyjśc z domu bez jej pozwolenia, a jak juz wyszlam to dzwonila do mnie bym jak najszybciej wrocila do domu. Gdy dzwonila do mnie koleznka to pytala kto dzwoni, wtracala sie, a nawet przerywala mi rozmowe. Ciagle pelna inwigilacja.Podkreslic musze, ze wyreczala sie mna na kazdym kroku we wszystkich czynnosciach domowych, pomimo tego ze jest zdrowa osoba i ma drugiego meza. Jest poprostu wygodna. Przez cale lata marzylam zeby ktos mnie zabral lub bym mogla odejsc z tego domu, pragne tez dodac, ze nigdy nie mialam swojego chlopaka, kogos bliskiego memu sercu...aż do pewnego dnia. Rok temu poznałam wyjątkowego mężczyznę, który zmienił całe moje życie - wywrócił do góry nogami, był dużo starszy ode mnie(24 lata), mimo to wygląda jak 40 latek. Tchnął we mnie na tyle odwagi, że podjęłam ten krok aby wyprowadzic się z domu. Zachowanie mojej matki też ułatwiło mi tą decyzję, moja matka nie zaakceptowała mojego związku, poza tym za każdym razem gdy wracałam do domu z pracy czułam strach przed matką. Nadmienie, ze mieszkałam w dużym pięknym domu, ale żyłam w nim jak ptak w złotej klatce. Brakowało mi wolności, kontaktow z koleznakmi, znajomymi, zazdroscilam innym kolezankom wolnosci, swobody, zwyklego wyjscia na kawe. Podam przyklad w wieku 25-26 lat wyjscie poza dom, wyjazd na weekend gdziekolwiek byl dla mojej matki nie do pomyslenia. Wróce do mojego faceta. Jest wspanlym czlowiekiem, silnym z zasadmi, z twardym charakterem, nie ma dla niego rzeczy niemożliwych i sytuacji bez wyjscia.Nigdy sie nie poddaje. Znak zodiaku LEW. Pomoc ta kosztowala go dużo zdrowia, duzo nerwów, nadmienie iż jest chory na serce...ja też przyczynilam się do poglebienia jego choroby, mam trudny charakter. Od chwili gdy sie do niego wprowadzilam otoczyl mnie opieką, pierze moje osobiste rzeczy, gotuje dla mnie, sprząta, farbuje mi wlosy, rozwiazuje wszystkie moje problemy, nigdy mnie nie zostawia w klopotach, bez pomocy. Chodzi ze mna wszedzie po ''babskich'' sklepach, we wszystkim doradza. Czeka na mnie gdy przychodze z pracy lub wychodzi po mnie na przystanek. Wiem, ze nie musze sie przy nim niczego bac. Wczesniej wspomnialam o jego twardym charakterze, ale pomimo wszystko potrafi byc czuly, tuli mnie do snu, przytula gdy mam dola. Oddał by mi ostatni grosz. Powiem jeszcze cos...jest bardzo przystojnym facetem, wzbudza zainteresowanie kobiet od 18 roku żcia. Dalej w zwyż, z resztą przez okres trwania naszego związku dzwonily do niego inne kobiety, te wszystkie kobiety zabiegały i nadal zabiegają o niego. Wiem, że trudno będzie Wam w to uwierzyc, ale tak to naprawdę wygląda. One wszystkie oczywiście twierdza, ze ja nie jestem kobieta dla niego...On wszystkim daje kosza, twierdzac ze kocha tylko mnie. Nigdy będac ze mna nie wdal sie w flirt czy romans.Jest wysoki, dobrze zbudowany, wysportowany, ma piekne brązowe oczy.Nie pije z kolegami po knajpach, nie szlaja sie.Jestem za niego pewna., jesli chodzi o inne kobiety. Jest oczytany, bardzo dużo wie o świecie wspolczesnym, dodatkowo ubiera sie bardzo gustownie i dba o siebie. Stworzyl mi poczucie bezpieczenstwa. Ale ja nie potrafilam tego wszystkiego docenic...poklocilismy sie dzisiaj, puscily mi nerwy i powiedzialam ze ''nie chce juz z nim byc''...uderzyl mnie...pytajac mnie czy wiem co powiedzialam, czy wiem jak to go zabolalo, pytal mnie dalej czy po to przechodzil ze mna ten caly koszmar uwolnienia sie od matki, abym dzisiaj rzucila mu to w twarz, ze nie chce juz z nim byc ? Bardzo boli mnie, ze mnie uderzyl i wiem, ze juz nigdy nie bede na niego patrzec tak jak dawniej, po zatym jestem bardzo strachliwa i bede sie bala, ze to sie moze powtorzyc, bo jak raz uderzyl, to moze uderzyc i drugi raz...Poza tym on jest juz mna wykonczony, mam wobec niego wyrzuty sumienia, ktore bede miec do konca zycia, bo bardzo pogorszylam jego stan zdrowia, on jest ciagle na tabletach na serce lub uspokajających. Sama wielokrotnie chcialam wyprowadzic sie od niego widzac jak zle sie czuje spowodu mojego zachowania. Proszę o wypowiedzi w temacie, co o tym wszystkim sadzicie ??? Czy powinnam zostac, czy dac mu spokoj i odejsc ???
poza światem
PoczÄ…tkujÄ…ca
 
Posty: 1
Dołączył(a): 5 wrz 2009, o 18:29

Reklama

Re: Do wszystkich kobiet

Postprzez kamosa » 5 wrz 2009, o 18:47

Rany boskie, dziewczyno, uciekaj natychmiast. Facet robi z ciebi niewolnice, tak samo jak twoja mama, tylko ona się tobą wyreczała, ubezwłasnowalniajac cie jednoczśni, a on pozbawia cie wolnosci, robiac np. wszsytko za ciebie. On nie wychodzi po cibi na przystanek z troski, tylko zeby cie kontrolowac. Chce z ciebi zrobic niwolnic, dlatgo cie uderzył, zebys odczuła, ze poniesiesz kare za sprzecfiwinie sie jgo woli. A jego choroba? Bzdura! Kochana, na co on jest chory? Wstyd sie przyznac, ale sama manipulowałam kiedys facetem, zeby mnie kochał, swoja choroba. Robiłąm z tego spktakle z braniem tabltek, mdlnim i srodkami uspokajającymi. On toba manipuluje, chodzi mu o towj poczucie winy. Uciekaj natychmiast jak najdalej!Taki ktos moze byc niebezpieczny wąłsnie dlatgo, ze jest słodki, kochany, do rany przyłóz. Nie pomyslałaś, dlaczgo mimo 4=czterdzistki nie ma zony i dzieci? Chcesz sie sama przekonac, dlaczego kobiety na niego leca i uciekają? Poczuł w tobie łątwą ofiarę!
kamosa
PoczÄ…tkujÄ…ca
 
Posty: 3
Dołączył(a): 5 wrz 2009, o 18:27

Re: Do wszystkich kobiet

Postprzez jagoda » 6 wrz 2009, o 12:33

twoja historia jest smutna... zadziwiająco szczera, szkoda tylko, ze dużo wcześniej nie zaczęłaś szukać pomocy tam gdzie ją znaleźć można ... i szkoda, ze najprawdopodobniej źle trafiłaś, moim zdaniem jesli facet jest zdolny do tego żeby uderzyc kobietę nie jest jej wart...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
jagoda
Extra Kobietka
 
Posty: 361
Dołączył(a): 22 lip 2009, o 14:05
Lokalizacja: OLSZTYN

Re: Do wszystkich kobiet

Postprzez kinius33 » 6 wrz 2009, o 20:00

Obojętnie co by się nie działo i jakiegoś byś nie miała charakteru nikt nie ma prawa podnieśc ręki na drugiego człowieka. Jeśli raz to zrobił i nie ma konsekwnecji sądzę że to niestety się powtórzy. Weź się wgarść, jesteś już dorosłą kobietą! Uwierz w siebie, w swoją wartość, wyprowadź się, wynajmij jakieś mieszkanko, czy chociaż pokój i żyj na własną rękę.
Może pomoże jakaś sesja z psychologiem?
kinius33
Miła Kobietka
 
Posty: 61
Dołączył(a): 31 lip 2009, o 19:20

Re: Do wszystkich kobiet

Postprzez evka » 6 wrz 2009, o 21:47

Niewiem co napisac wiele bym chciala ci napisac powiedziec daj sobie spokoj popieram inne dziewczyny ktore sie wypowiedzialy udezy cie nastepny i nastepny raz bedzie przepraszal i blagal bedzie sielanka do czasu az znowu bedziesz miec swoje zdanie ktore sie nie spodoba facetowi i ci przylozy znowu ale mocniej potem beda dzieci i bedzie lał ciebie i dzieciaki pakoj walize i w nogi najlepiej jak go w domu nie bedzie powodzenia :wazzuup :(
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
evka
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 544
Dołączył(a): 15 lip 2009, o 15:55
Lokalizacja: k.Poznan

Re: Do wszystkich kobiet

Postprzez agat » 6 wrz 2009, o 22:43

ja tylko mogę napisać, że zgadzam się z dziewczynami .
Pozdrawiam, Agnieszka
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
agat
Fajna Kobietka
 
Posty: 121
Dołączył(a): 17 lip 2009, o 22:26

Re: Do wszystkich kobiet

Postprzez Panna_M » 17 wrz 2009, o 08:03

Ja również, zgadzam się z powyższymi wypowedziami :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Panna_M
Fajna Kobietka
 
Posty: 161
Dołączył(a): 16 lip 2009, o 07:15
Lokalizacja: Lublin

Re: Do wszystkich kobiet

Postprzez rita » 17 wrz 2009, o 12:11

Również się zgadzam z poprzednimi postami. Facet który uderzy kobietę to już nie jest dobry facet. Niestety, trafiłaś z deszczu pod rynnę- od nadopiekuńczej matki do zaborczego mężczyzny szantażującego swoją kobietę chorobą. Będzie wyzwalał w Tobie poczucie winy a Ty będziesz tak tkwić z wiara, ze może następnym razem się zmieni. Jeśli facet odważył się uderzyć raz kobietę, zrobi to znowu.
Podjęłaś już jakąś decyzję?
Avatar użytkownika
rita
PoczÄ…tkujÄ…ca
 
Posty: 8
Dołączył(a): 9 wrz 2009, o 12:43

Re: Do wszystkich kobiet

Postprzez gosia37 » 26 wrz 2009, o 14:31

Myślę, że powinnaś go zostawić i pójść własną drogą. To najlepsze wyjście z tej sytuacji. Pomyśl o sobie, jak chcesz być traktowana za kilka lat.
Znajdź miłość swego życia i zaznaj szcześcia dzięki:
Julie - Międzynarodowe Biuro Matrymonialne, z którego usług korzystają tysiące kobiet z Polski.
gosia37
PoczÄ…tkujÄ…ca
 
Posty: 10
Dołączył(a): 26 wrz 2009, o 14:27


Powrót do Kosz

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post

Kto przeglÄ…da forum

Zidentyfikowani Forumowiczki: Bing [Bot], Google [Bot]


cron