Czy Wasi mężowie (partnerzy) zaspokajają Was w seksie?
-
Lily of the Valley
Re: Czy Wasi mężowie (partnerzy) zaspokajają Was w seksie?
Zaspokajają... dziwne słowo. Do tej pory uczymy się siebie, docieramy
, próbujemy czegoś nowego, np. pozycji. Oboje jesteśmy dość zieloni w tych sprawach, ja miałam, oprócz niego jeszcze jednego, ale takiego, z którym kochałam się bardzo krótko i bez zabezpieczenia (głupota do potęgi N, nieodpowiedzialny partner, moja naiwność). Można powiedzieć, że mnie zaspokaja, chociaż nie przepadam za takim nazewnictwem.
-
pstro
Re: Czy Wasi mężowie (partnerzy) zaspokajają Was w seksie?
A jak ktoś nie lubi kłaść się do łóżka z kimś cuchnącym piwskiem? To jest brak szacunku dla partnera. Jednak zgadzam się, że nie jest rozwiązaniem rozstanie się, ale zadbanie o siebie. Sporo mądrych rad można znaleźć w książce Projekt szczęśliwe małżeństwo Hala i Jenny Runkel. Zachęcają oni do odkłamania mitów o małżeństwie, do zadbania o siebie, do otwartego wyrażania pragnień. Pokazują jak to robić.Luśka pisze:rozstań się z nim??? ale porada...
lepiej porozmawiać, jak to nie pomaga to jakieś poradnie małżeńskie..poza tym piwko wieczorem to chyba nie jest duży grzech??? no chyba że pije się powyżej 2 dziennie, wtedy to już alkoholizm.. poza tym jak będziesz się z nim kłóciła o piwo to on na złość będzie to robił
więc lepiej odpuść, albo sama pij z nim to piwko, wtedy może zrozumie że Cię to bardzo denerwuje...
-
ireth
Re: Czy Wasi mężowie (partnerzy) zaspokajają Was w seksie?
Pstro, masz rację. Osoby, które są pewne swojej wartości, akceptują się, nie muszą "zawisać" emocjonalnie na partnerze. Czują się dobrze ze sobą i nie oczekują, że ktoś je dokocha. Nie tylko Projekt szczęśliwe małżeństwo bym poleciła, ale jeszcze Kobiety, które kochają za bardzo Robin Norwood.
-
nina19
Re: Czy Wasi mężowie (partnerzy) zaspokajają Was w seksie?
Ani ona ani jej mąż nie zachowali się ok.
On nie powinien myśleć tylko o sobie i dac jej też trochę przyjemności takiej jakiej potrzebuje, a ona nie powinna jego zdradzać przy czym tez Ciebie wykorzystała.
To z jakiego ona powodu jest ze swoim mężem.
Bo na pewno nie z miłości, ponieważ miłość polega na wierności.
Odnoszę takie wrażenie, że ten jej mąż to tylko zapewnienie bytu, a seks może uprawiać z kim tylko jej się podoba.
Jeżeli on jest takim egoistą, to czemu ona go nie zostawi.
Nie ma sensuciągnąć tego dalej. Ona niewierna, on egoista. Nic się nie trzynma kupy. Nie można w ten sposób rozwiązywać problemów. Teraz znalazła sobie nowego i nadal go zdradza.
Niech z nim porozmawia i wszystko wyjaśni.
Jeżeli on ja kocha, to postara się jej zapewnić dobry seks i życie, a jak ona go kocha to nie będzie go zdradzać.
Mój partner zaspokaja wszystkie moje potrzeby.
Kochamy się tak jak ja chcę i tak jak on chcę.
Zawsze oboje staramy się sobie na wzajem sprawiać przyjemność, bo tak w związku powinno być.
Otwarcie rozmawiamy o swoich potrzebach, o pozycjach i rodzaju seksu.
Tak jest najlepiej, bo nie bawimy się w żadne zgadywanki, tylko mówimy o swoich potrzebach. ; )
A ty coś do niej czujesz?
On nie powinien myśleć tylko o sobie i dac jej też trochę przyjemności takiej jakiej potrzebuje, a ona nie powinna jego zdradzać przy czym tez Ciebie wykorzystała.
To z jakiego ona powodu jest ze swoim mężem.
Bo na pewno nie z miłości, ponieważ miłość polega na wierności.
Odnoszę takie wrażenie, że ten jej mąż to tylko zapewnienie bytu, a seks może uprawiać z kim tylko jej się podoba.
Jeżeli on jest takim egoistą, to czemu ona go nie zostawi.
Nie ma sensuciągnąć tego dalej. Ona niewierna, on egoista. Nic się nie trzynma kupy. Nie można w ten sposób rozwiązywać problemów. Teraz znalazła sobie nowego i nadal go zdradza.
Niech z nim porozmawia i wszystko wyjaśni.
Jeżeli on ja kocha, to postara się jej zapewnić dobry seks i życie, a jak ona go kocha to nie będzie go zdradzać.
Mój partner zaspokaja wszystkie moje potrzeby.
Kochamy się tak jak ja chcę i tak jak on chcę.
Zawsze oboje staramy się sobie na wzajem sprawiać przyjemność, bo tak w związku powinno być.
Otwarcie rozmawiamy o swoich potrzebach, o pozycjach i rodzaju seksu.
Tak jest najlepiej, bo nie bawimy się w żadne zgadywanki, tylko mówimy o swoich potrzebach. ; )
A ty coś do niej czujesz?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość