Coś pozytywnego

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
ODPOWIEDZ
Panna_M

Re: Coś pozytywnego

Post autor: Panna_M »

hanka32 ja modelka? raczej nie :/
Boczki, brzuszek, troche tego jest :/
jagoda

Re: Coś pozytywnego

Post autor: jagoda »

przytyłam jakies 4 kilogramy fakt pozytyw to nie jest ale kto wie :happy no i Misiek nam ruszył i dziękuje wam moje Kochane za trzymanie kciuków bo sie udało :) DZięki wam :kiss2 :kiss2 :kiss2 :kiss2 :kiss2
hanka32

Re: Coś pozytywnego

Post autor: hanka32 »

Panna_M pisze:hanka32 ja modelka? raczej nie :/
Boczki, brzuszek, troche tego jest :/
Panna M nie przejmuj się że masz trochę tu i ówdzie bo kobieta musi jakoś wyglądać a nie jak anorektyczka :woman
meredith

Re: Coś pozytywnego

Post autor: meredith »

jagoda pisze:przytyłam jakies 4 kilogramy fakt pozytyw to nie jest ale kto wie...
wez Ty mi Jagódka lepiej już nic nie mów! he he tu kawa, ciasteczko, tam placuszek, a jeszcze lody a to grilla się zrobi wrrr a wsio w biodra idzie :P Niech to lato już się skończy :lol: Dobrze, że mam małe dziecko i mieszkam na czwartym piętrze, bo inaczej to nie wiem ha ha :D
jagoda

Re: Coś pozytywnego

Post autor: jagoda »

a jakże normalnie tyje mi się w oczach dzisiaj jak spojrzałam w lustro w łazience to aż się zdziwiłam zawsze byłam szczupła i to dość a teraz nagle... oj trzeba się poruszać :sex1 heheheh
Panna_M

Re: Coś pozytywnego

Post autor: Panna_M »

Panna M nie przejmuj się że masz trochę tu i ówdzie bo kobieta musi jakoś wyglądać a nie jak anorektyczka
z tym się zgadzam :)
Te chudzine panienki, ehh.... żadnej kobiecości w nich :/
evka

Re: Coś pozytywnego

Post autor: evka »

A ja bede miec mez w domu przez dwa tygodnie bierze urlop wrescie pobedziemy troche razem :happy a po tych 2 tyg, to go sama wykopie do pracy hihihhi :happy :lol:
Leukone

Re: Coś pozytywnego

Post autor: Leukone »

spotkam się dzisiaj z zaniedbanymi towarzysko przeze mnie przyjaciólkami. organizuje nam dzisiaj małe pogaduchy ;) ;)
hanka32

Re: Coś pozytywnego

Post autor: hanka32 »

evka powiem Twojemu mężowi co knujesz :angrywife
evka

Re: Coś pozytywnego

Post autor: evka »

No wiesz jak mozesz hihih :lol: :lol: :diabel :witch jestes diablica czarownica :happy
jagoda

Re: Coś pozytywnego

Post autor: jagoda »

jutro spotkam sie z moja przyjaciółka nie widziałysmy sie prawie trzy miesiące :)
hanka32

Re: Coś pozytywnego

Post autor: hanka32 »

To będziesz miała o czym pogadać.Miłych pogaduszek :kwiatek
jagoda

Re: Coś pozytywnego

Post autor: jagoda »

no to już dzisiaj co prawda przyjedzie tylko na chwile ale zobaczyć ja to już duzo :) dzieki evka :kwiatek
agat

Re: Coś pozytywnego

Post autor: agat »

A ja się jeszcze nie chwaliłam , a powinnam , że mój synek wreszcie sam zaczyna chodzić :D
Tylko kurcze jest taki nieuważny :?
evka

Re: Coś pozytywnego

Post autor: evka »

Brawo ucaluj go odemnie teraz bedziesz miala co robic bo jak juz sie rozbiega to ty za nim non stop i zadne diety i cwiczenia nie beda ci juz potrzene :)
agat

Re: Coś pozytywnego

Post autor: agat »

No... już jest co robić przy Oliwierku. Na chwile nie można go z oczu spuścić.
evka

Re: Coś pozytywnego

Post autor: evka »

hihi normalka a w szfy zaglada? :lol:
agat

Re: Coś pozytywnego

Post autor: agat »

Wszędzie zagląda. Wszędzie go pełno. Wypatrzy każdą niezamkniętą ( niezawiązaną) szafkę czy szufladę. Otworzy wszystkie niedomknięte drzwi. Wlezie w każdą nawet najmniejszą dziurę. Wspina się po wszystkim co się da ( nawet jak się nie da to też próbuje) Jednym słowem jest wesoło :D
evka

Re: Coś pozytywnego

Post autor: evka »

Hhihihihi och wiem jak to jest a wyobras sobie jak ja mam blizniaki i razy dwa jesden w garach a drugi w pascie do butow hihihhi oj mialam co robic mialam :lol:
agat

Re: Coś pozytywnego

Post autor: agat »

Ewa , u mnie na początku też miały być bliźniaki. Nie mam pojęcia jak bym sobie radę dała z dwoma takimi urwiskami. Ciebie podziwiam. Musisz mieć oczy dookoła głowy skoro swoje towarzystwo upilnowałaś :D Teraz dzieciaczki starsze trochę to chyba lżej :?:
evka

Re: Coś pozytywnego

Post autor: evka »

Tak lzej ale czasami ich okielznac to mnostwa sily i cierpliwosci czasami brak mi sil :angrywife ale jak zaczynaja sie smiac albo jak widze jak spia czy jak ogladam zdjecia jestem przeszczesliwa ze ich mam kocham ich bardzo ja tez bylam przerazona jak sie dowiedzialam ze blizniaki beda cala ciaza to lek jak to bedzie czy sobie poradze ? Maz mi duzo pomagal teraz tez w miare czasu jak nie pracuje A dziciaki coraz bardziej mnie zadziwiaja i coraz bardziej jestem z nich dumna :) :serca
agat

Re: Coś pozytywnego

Post autor: agat »

No pewnie, duma podwójna musi Cię rozpierać bo masz super podwójne szczęście :D
evka

Re: Coś pozytywnego

Post autor: evka »

Jestem wyciszona spokojna po wakacjach i gotowa by rozpoczac nowy rok szkolny z moimi dziecmi :)
jagoda

Re: Coś pozytywnego

Post autor: jagoda »

nie dostaliśmy wczoraj mandatu :) dzięki mnie :happy :happy :happy
hanka32

Re: Coś pozytywnego

Post autor: hanka32 »

jagoda pisze:nie dostaliśmy wczoraj mandatu :) dzięki mnie :happy :happy :happy
Kobieta może zdziałać cuda :diabel :lol:
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości