Też tak myślę. A jak relacje z koleżanką się układają teraz?ona90 pisze:ja bym w ten sposob nie grala... ze kolezanka pisze itd... bo moze zabolec
wiesz, czasami ludzie uciekaja od smutnych osob, nie chca zyc ich problemami itd... smutne ale prawdziwe:/
co dalej ... już wiem
Re: co dalej ...pomóżcie :(
Re: co dalej ...pomóżcie :(
wiesz co do koleżanki to ona jest fair w sumie chociaz mialam jej za złe że postanowiła go sprawdzić bez mojej zgody ....mowi że chciala tylko wiedziec czy zareaguje na zaczepke ( kiedys miala podobną sytuacje ze swoim chłopakiem ...i dlatego stwierdziła że nie ma na co czekac tylko trzeba mi otworzyć oczy .....) dodam że oni sie nie znają ... co do niego to chyba tak zrobię pokaże mu że nie jest wszystkim ....tylko musze zebrać siły ... 
P.S.
znam
ją tyle lat zawsze jej ufałam .....mowi znasz mnie nie nawidze jak facet leci sobie ...wtedy jestem wredotek ...
P.S.
znam
ją tyle lat zawsze jej ufałam .....mowi znasz mnie nie nawidze jak facet leci sobie ...wtedy jestem wredotek ...
Re: co dalej ... już wiem
już jest czas przeszły teraz tylko wytrzymać ...nie odezwałam sie dzis do niego słowem ..... niech sobie szuka kogo chce jak chce
-
Lily of the Valley
Re: co dalej ... już wiem
Mała, nie baw się w żadne gierki, to tylko bardziej skomplikuje Waszą relację.
Re: co dalej ... już wiem
nie bawie się sprawa zakończona ....
Re: co dalej ... już wiem
no to teraz pora na nowe życie! głowa do góry ! trzymaj się 
Re: co dalej ... już wiem
Po pierwsze tego typu rozterki raczej starałabym się rozwiązać sama,nie opowiadałabym o tym koleżankom,po drugie co to za koleżanka jeśli za Twoimi plecami przesyła mu całuski,a po trzecie co to za gość,który jest połechtany próżnością i dziękuje nieznajomej za buziaki.Fajny trójkącik.Chcąc mieć kogos bliskiego sercu,na jakiś czas musisz się odseperować od koleżanek,a z tym Twoim przyjemniaczkiem musisz pogadać poważnie i normalnie zapytać, czemu daje się podrywać obcym,skoro jest z Tobą? O ile w ogóle jest z Tobą?.Czy on traktuje Ciebie poważnie czy może jesteś zabawką w jego rękach?.Sprawa do wyjaśnienia i uzgodnienia. 
Re: co dalej ... już wiem
dziękuję wszystkim ....już nie jestem z nim ...rzomawiałam i probowałam wyjasnic co mnie boli on niby zrozumiał ale zachowywał sie takjak wczesniej...wiec zwyczajnie dałam sobie spokój z nim....czasami do mnie napisze ....ale ja juz nie mam ochoty na ten związek....chce poznać kogos komu bedzie na mnie napewno zależało a nie kogoś kto bedzie mi robił łaske że do mnie napisze czy sie ze mną spotka ....tak wiec koniec związku ... ale jest ok ...moze kiedys przyjdzie taki dzień .....
Re: co dalej ... już wiem
No i nawet dobrze zrobiłaś,sama widziałaś jak on się zachowuje,z czego wniosek,że on raczej nie jest zbyt stały w uczuciach.Ale kiedyś trafi kosa na kamień i to co zrobił Tobie,odbije się na nim.Też tak kiedyś z nim tak samo postąpi inna babka.A Ty trzymaj się,głowa do góry,jeszcze spotkach tego odpowiedniejszego dla siebie,czego Ci życzę z całego serducha.Pa.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: ICCrawler - ICjobs i 1 gość